Zapłacimy za ratowanie banków

Marcin Krawczyk/SXC

  

Aby chronić polskie banki przed wyprowadzeniem kapitału przez zagranicznych właścicieli, rząd chce powołać specjalny fundusz stabilizacyjny. Tym samym ekipa Tuska przyznała rację „oszołomom" od dawna przekonującym, że istnieje realna groźba wytransferowania pieniędzy z naszych banków.

Fundusz stabilizacyjny miałby działać w ramach Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Pieniądze z funduszu miałyby być wypłacane „w razie potrzeby" na wniosek ministra finansów i być przeznaczone na ratowanie sektora bankowego przed niewypłacalnością. – Zamysł powołania funduszu jest dowodem na to, że istnieje realna groźba wytransferowania kapitału z polskich banków przez ich zagraniczne centrale borykające się z kłopotami finansowymi – powiedział „Codziennej" Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK-ów.

Oficjalnie rząd tłumaczy swoją decyzję koniecznością wzmocnienia zaufania klientów do instytucji bankowych. Dzięki nowemu funduszowi ich depozyty mają być bezpieczniejsze. Wprawdzie mamy już instytucję chroniącą lokaty, tj. Bankowy Fundusz Gwarancyjny, ale rząd najwyraźniej uznał, że w obliczu prawdopodobnego skoku na polski kapitał bankowy dotychczasowe zabezpieczenia mogą się okazać niewystarczające.

Warto przypomnieć, że sektor bankowy w naszym kraju notuje ogromne zyski. Szacuje się, że w 2012 r. wyniosą one ok. 15,5 mld zł. Jednak ponad 70 proc. banków należy do zagranicznego kapitału. Załamanie się hiszpańskiego systemu bankowego oznacza olbrzymie problemy dla banków francuskich, włoskich, portugalskich i niemieckich, a właśnie do nich w przeważającej mierze należy kapitał bankowy w Polsce. Możliwe więc, że zagraniczne centrale będą chciały ratować się przed kryzysem, transferując zyski z polskich spółek.

Groźbę takiego transferu dostrzega coraz więcej osób. W zeszłym roku prezes Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Jerzy Pruski poinformował o wszczęciu procedur przygotowawczych, „na wypadek gdyby coś się działo". Mówił m.in. o otwarciu specjalnej linii kredytowej w Narodowym Banku Polskim. – Również Komisja Europejska uprzedziła, że kraje Europy Środkowo-Wschodniej są narażone na drenaż kapitału bankowego – przypomniał Janusz Szewczak.

Zapowiedź uruchomienia funduszu stabilizacyjnego zaniepokoiła bankowców. Na jego rzecz banki miałyby wnosić obowiązkowe opłaty i to już od 2013 r. Projekt ustawy przewiduje, że maksymalnie może to być nawet 1,8 mld zł rocznie. Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, uważa, że opłata ta będzie ogromnym obciążeniem dla sektora. Banki bowiem już płacą składki na utrzymanie Komisji Nadzoru Finansowego. Wpłacają też do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego na tzw. fundusz pomocowy 900 mln zł rocznie. Łącznie z opłatą ostrożnościową byłoby to więc ok. 20 proc. zysków sektora.

Jak pokazuje doświadczenie, za większe koszty banków i tak zapłacą Polacy. Sektor zrekompensuje sobie bowiem część strat z kieszeni klientów, podwyższając opłaty i prowizje.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nawalny może już opuścić Rosję?

Aleksiej Nawalny / By Bogomolov.PL - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26783801

  

Z najnowszych informacji potwierdzonych przez rosyjską służbę komornicza wynika, że anulowany został zakaz wyjazdu za granicę, którym wcześniej objęto jednego z przywódców rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego. Ppozycjonista zapłacił grzywnę, w związku z czym zniesiono nałożone na niego ograniczenia i zakazy.

Z bazy komorników sądowych wynika, że przeciwko Nawalnemu wszczęte zostało postępowanie w celu egzekucji nałożonej na niego grzywny. W bazie danych komorników obwodu kirowskiego znajduje się informacja o postępowaniu wszczętym 9 listopada br. Dotyczy ono egzekucji grzywny w wysokości ok. 2,1 mln rubli (prawie 31 tys. USD). Karę tę sąd nałożył na opozycyjnego polityka w związku z domniemanymi defraudacjami na szkodę spółki Kirowles.

Nawalny zamieścił dziś po południu na swoim blogu zdjęcie rachunku potwierdzającego spłatę grzywny. Dokonanie opłaty potwierdziła też służba komornicza - podał TASS.

Polityk ocenia, że zakaz wyjazdu za granicę nałożono na niego nielegalnie, ponieważ nie został o nim powiadomiony odpowiednio wcześniej.

Jeszcze dziś rano Nawalny informował, że zabrano mu paszport na lotnisku, gdy udawał się na ogłoszenie decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w dotyczącej go sprawie, i nie pozwolono mu wyjechać. Trybunał ten powinien 15 listopada wydać orzeczenie w sprawie skargi Nawalnego przeciwko rządowi Rosji. Opozycjonista wskazywał w tej skardze, że w latach 2012-2014 został siedmiokrotnie zatrzymany, aresztowany i skazany na kary administracyjne. Nawalny argumentuje, że w ten sposób naruszano jego prawa z powodów politycznych.

Europejski Trybunał już raz rozpatrywał tę sprawę i w 2017 roku zadecydował, że w sześciu przypadkach prawa Nawalnego zostały naruszone.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl