Czas spełnionych paradoksów

Marcin Wolski

Polski pisarz, dziennikarz i satyryk, wiceprezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

Kontakt z autorem

Znana jest anegdota o milionerze, który źle obsłużony w hotelu kupuje go tylko po to, aby wyrzucić na zbity pysk całą obsługę. Okazuje się, że coś, co dotychczas było uważane za kawał, możliwe jest w realu. Biznesmen podejmuje się zlecenia polegającego na kupieniu znakomitych tytułów prasowych i wyrzuceniu z nich niepokornych dziennikarzy. Doprowadzenie interesu do ruiny, a siebie do bankructwa jest zapewne kosztem wliczonym w to przedsięwzięcie. Praktyka leninowska mówi bowiem, że władza jest bezcenna i ci, którzy chcą ją utrzymać, nie kierują się żadnym interesem ekonomicznym.

Inna popularna historyjka mówi o znanym międzywojennym facecjoniście Francu Fiszerze, który pewnego dnia w „Ziemiańskiej” począł wykrzykiwać, że nie będzie w Polsce dobrze, jeśli nie wystrzela się 100 tys. łajdaków. Ktoś przytomnie zapytał, co będzie, jeśli aż tylu się w II Rzeczypospolitej nie znajdzie, na co Franc ripostował tubalnym głosem: „Drobiazg, dobierze się z uczciwych!”.

Wtedy potraktowano to jako żart, nikt nie wpadł na pomysł, aby nasyłać na kpiarza policję i prokuraturę, zamykać „Ziemiańską”, uruchamiać w prasie kampanie nienawiści. Może dlatego, że nikt nie uważał się za łajdaka, natomiast w III RP po podobnej wypowiedzi reżysera Grzegorza Brauna mnóstwo osób wzięło to (skądinąd słusznie) do siebie.

A skoro o reżyserach mowa – chyba tylko w kraju absurdów możliwie jest, że największe zainteresowanie krytyki budzą filmy, które jeszcze nie powstały. Jeden jest skazany na sukces, drugi już w fazie prenatalnej uznany został za niesłuszny.

Ten pierwszy ma opowiedzieć nieprawdziwą historię prawdziwego bohatera. Zaangażowano sędziwego reżysera, kasowego scenarzystę, wybitnych aktorów. Szmal daje państwo, miał się jeszcze dorzucić znany przekręciarz... Wylądował w mamrze, ale wiadomo, że i tak wyjdzie arcydzieło.

W wypadku filmu nr 2 „wybitne autorytety” wiedzą, że nie ma odpowiedniego scenariusza, reżyser nie podoła, aktorzy zbojkotują, a pieniędzy nie będzie. W dodatku sprawa, której ma dotyczyć, nie istnieje (Smoleńsk przecież odfajkowały odpowiednie raporty). Filmu społeczeństwo sobie nie życzy, bo chociaż nikt go nie obejrzy, i tak podzieli Polaków. I tylko nie wiadomo, skąd taki wrzask, wręcz zakrawający na znakomitą promocję?

Świat w ogóle pełen jest paradoksów – jak się okazuje, Gajowy wszystkich Polaków występuje również w wersji eksportowej. O ile w kraju jest znanym pogromcą krzyża i autorem rozlicznych anegdot w rodzaju „jaki prezydent, taki zamach”, za granicą uchodzi wręcz za kustosza pamięci o poprzedniku. Czcił go w Gruzji, w Mołdawii na ulicy jego imienia złożył kwiaty...

Aż się prosi, by natychmiast po ceremonii przybyła do Kiszyniowa warszawska straż miejska potłuc znicze i zabrać wiązanki do śmietnika.
Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Prezydent podpisze ustawy o SN i KRS?

Prezydent podpisze ustawy o SN i KRS?

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Tajemnicza śmierć w Grecji. Nie żyje…

Nowa instrukcja o relikwiach

Nowa instrukcja o relikwiach

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Przemycali alkohol i tytoń bez akcyzy.…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Prezes PiS pomodlił się nad grobem Lecha i…

Wypadek samolotu MiG-29. Pilot przeżył. Trafił do szpitala. Wiceszef MON ujawnia szczegóły zdarzenia

/ Ronnie Macdonald / creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

Na portalu niezalezna.pl informowaliśmy już o chwilowym zniknięciu z radarów samolotu wojskowego MiG-29. Z najnowszych informacji wynika, że pilot, któremu udało się katapultować, został już przetransportowany do szpitala wojskowego na Szaserów w Warszawie, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Wiceszef MON Bartosz Kownacki poinformował, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych ustala już przebieg i przyczyny wypadku.

Kownacki poinformował, że wszystkie odpowiednie służby - zarówno służby wojskowe, jak również służby cywilne, policja, straż pożarna - zgodnie z procedurami zostały natychmiast uruchomione. Jednocześnie wiceszef MON ujawnił więcej informacji na temat samego zdarzenia:

 

- Kilka godzin temu, po godz. 17:00, doszło do incydentu lotniczego z udziałem MiG-29. Samolot podchodził do lądowania i chyba na 8. kilometrze przed pasem doszło do tego incydentu. Tak się szczęśliwie złożyło, że pilot przeżył to zdarzenie; został przetransportowany do szpitala wojskowego na Szaserów w Warszawie. Na chwilę obecną rodzina jest objęta opieką, przebywają z nią wojskowi, więc są na bieżąco informowani. Nie jesteśmy upoważnieni do tego, żeby udzielać szerszych informacji na temat stanu zdrowia - zaznaczył wiceminister Kownacki.

 

Z relacji wiceszefa MON wynika, że kilkadziesiąt minut po odnalezieniu miejsca, w którym doszło do zdarzenia trudno „wyrokować, jakie były przyczyny i przebieg tego incydentu”. Podkreślił, że Komisja Badania Wypadków Lotniczych podjęła już działania, zabezpiecza miejsce zdarzenia, będzie ustalała jego przebieg i przyczyny.

 

- W takiej sytuacji należy mniej mówić i pozwolić działać odpowiednim instytucjom, takim jak prokuratura i Komisja Badania Wypadków Lotniczych, tak by mogły ustalić przyczyny i przebieg zdarzenia - mówił wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki, odnosząc się do wypadku samolotu MiG-29.

 

Kownacki podczas konferencji podziękował służbom za pomoc w poszukiwaniach. Jak zaznaczył, teren, na którym były prowadzone poszukiwania, jest zalesiony i zajmuje kilkaset hektarów.

- W takich sytuacjach każda pomoc jest niezbędna; jest potrzebna dlatego, że czasem minuty decydują o życiu i zdrowiu człowieka, a więc trzeba używać wszelkich dostępnych środków. To zrobiliśmy i szczęśliwie udało się ten incydent lotniczy zakończyć bez ofiar śmiertelnych - dodał wiceminister.

 

Więcej informacji o okolicznościach odnalezienia pilota przekazała rzeczniczka Lasów Państwowych Anna Malinowska. Wyjaśniła, że zaginionego pilota odnaleźli na terenie nadleśnictwa Siedlce strażnicy leśni, wspólnie z pracownikami nadleśnictwa.

- W tej akcji uczestniczyli leśnicy oraz strażacy. Pilot żył, kiedy został odnaleziony, był nawet przytomny. Natomiast z tego co mi powiedziano, miał połamane kończyny i w trakcie transportu tracił przytomność - poinformowała Malinowska.

 

Źródło: niezalezna.pl, PAP, TVP Info

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl