Kaczyński o kompromitacji na Narodowym

Marek Nowicki

Kontakt z autorem

Mamy piłkarza u władzy i sytuację, w której meczu nie da się przeprowadzić – Jarosław Kaczyński na specjalnie zwołanej konferencji skomentował kompromitację na Stadionie Narodowym i przypomniał słowa Donalda Tuska - „Mój rząd jest jak Stadion Narodowy”. - To jest wydarzenie mające charakter symboliczny. Ono pokazuje w sposób iluminacyjny stan polskich instytucji - mówił.

- To trzeba widzieć też z perspektywy ofensywy "ekonomicznej", którą ogłosił Donald Tusk. Proszę zwrócić uwagę, że mają ją realizować ludzie i instytucje, które nie są w stanie przeprowadzić tak prostego przedsięwzięcia jak mecz piłki nożnej w czasie deszczu – powiedział prezes PiS.

- Mamy piłkarza u władzy i sytuację, w której meczu nie da się przeprowadzić. Mamy różne komiczne wydarzenia. Jest ciepło, bardzo ciepło, zamyka się dach stadionu w meczu z Grecją. Teraz z kolei się nie zamyka. Słyszymy wyjaśnienia, że w czasie deszczu nie można zamknąć dachu. To po co ten dach? - pytał retorycznie Jarosław Kaczyński.

- To pokazuje co się u nas dzieje – dodał.

- Często bez żadnego powodu, z  jakiegoś  małego artykułu  mówiło się o kompromitacji Polski. Teraz rzeczywiście się z nas śmieją! A w Anglii się z nas śmieją szczególnie - zaznaczył.

- Wiemy, że mają większość i żadne zasady się tu nie liczą. Bo gdyby się zasady liczyły, tego rządu dawno by nie było – Jarosław Kaczyński w ten sposób odpowiedział na pytanie o odpowiedzialność za tą kompromitację.






Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

"Zrobimy wszystko aby nigdy nie…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Prymas Polski odebrał Betlejemskie Światło…

Putin dziękował Trumpowi. Amerykanie…

Putin dziękował Trumpowi. Amerykanie…

Kraków: Tłumy wzięły udział w wigilii na…

Kraków: Tłumy wzięły udział w wigilii na…

Komunistyczny pomnik usunięty z centrum Kalwarii Zebrzydowskiej

/ Tomasz Baluś/Facebook

Pomnik stojący na rynku w Kalwarii Zebrzydowskiej (Małopolskie), który zdaniem IPN propagował komunizm, został zdemontowany – poinformował dziś Tomasz Baluś z kalwaryjskiego magistratu. Monument został ustawiony w 1962 r. w 20-lecie powstania PPR.

Na kamiennym obelisku pierwotnie znajdował się napis "Cześć i chwała bojownikom poległym w walce o Polskę Ludową. Społeczeństwo ziemi wadowickiej". W 1985 r. inskrypcja została usunięta. Na bocznej ścianie pomnika umieszczono natomiast tablicę: "Za udział mieszkańców w walkach partyzanckich z okupantem niemieckim Rada Państwa PRL uchwałą z dnia 16 października 1985 r. nadała miastu Kalwaria Zebrzydowska Krzyż Partyzancki”

– podał Baluś.

Obowiązek likwidacji reliktów PRL nałożyła na gminy ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności. O usunięcie monumentu zabiegał m.in. mieszkaniec Kalwarii Zebrzydowskiej Jerzy Rojek, który w ub.r. złożył w tej sprawie wniosek na sesji miejscowej rady; wsparł go IPN. Ostatecznie stało się to w sobotę.

Tomasz Baluś poinformował, że zdemontowany obelisk nie zostanie zniszczony. Trafi do Muzeum PRL w Rudzie Śląskiej.

Tablica z niego zostanie w mieście jako pamiątka i zostanie przekazana do zbiorów Towarzystwa Miłośników Kalwarii Zebrzydowskiej

– dodał.

Źródło: niezalezna.pl, PAP,

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl