USA walczą o Europę z Gazpromem

Amerykańskiej administracji nie podoba się dominacja Gazpromu w Europie. Próba osłabienia tego monopolu, podjęta przez Komisję Europejską, może zagrozić interesom Putina i zaprzyjaźnionych z nim oligarchów. Dlatego Kreml nie zamierza rezygnować z ekonomicznej dominacji, zwłaszcza w Europie Wschodniej.

Prezydent Rosji Władimir Putin denerwuje się. Humor popsuła mu Komisja Europejska. – Wszczęte 4 września postępowanie antymonopolowe wobec Gazpromu jest poważnym zagrożeniem dla Putina i oligarchów rządzących Rosją – stwierdził jeden z najbardziej znanych rosyjskich opozycjonistów, były szachowy mistrz świata Garri Kasparow. Po decyzji KE Putin wydał dekret zobowiązujący spółki o strategicznym znaczeniu dla Rosji – a do takich zalicza się Gazprom – do uzgadniania z rządem wszelkich zmian w umowach z zagranicznymi partnerami. Oznacza to, że w negocjacjach Gazpromu decydujący głos – już bez udawania, że jest inaczej – będą mieli rosyjscy politycy.

O tym, że handel gazem od dawna jest politycznym narzędziem w rękach Rosjan, mówiono podczas konferencji zorganizowanej przez waszyngtoński Instytut Europejski. Stanom Zjednoczonym, które chętnie sprzedawałyby w Europie nadwyżki gazu łupkowego, nie podoba się monopol Gazpromu na unijnym rynku. – Nie mamy nic przeciwko temu, że Rosja jest głównym dostawcą gazu w Europie, ale chcemy widzieć więcej konkurencji – oświadczył w Waszyngtonie Matthew Bryza, wicedyrektor europejskiego wydziału Departamentu Stanu USA. Na konferencji mówiono, że Moskwa próbuje podzielić Unię Europejską, izolować Polskę i inne kraje Europy Wschodniej od Zachodu. To realne zagrożenie, ale – zdaniem uczestników konferencji – skutecznie mogą mu zapobiec wspólna strategia UE oraz wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych.

Przykładem monopolistycznych praktyk Rosjan w Europie są ich działania wobec Ukrainy. Rosyjska „Niezawisimaja Gazieta” donosi, że jesienią może dojść do kolejnego gazowego konfliktu na linii Moskwa–Kijów. Ukraina, chcąc wymóc na Rosji obniżkę cen gazu, zapowiada, że w przyszłym roku kupi od Gazpromu tylko połowę zakontraktowanego surowca. Liczy, że do negocjacji zmusi Rosjan wszczęte przez KE postępowanie antymonopolowe wobec Gazpromu. Według ekspertów może ono doprowadzić do spadku cen, po jakich Ukraina kupuje rosyjski gaz, o jedną trzecią.

Wobec groźby tak znacznego spadku dochodów Putin z pewnością spróbuje zmusić Kijów do respektowania postanowień ważnej do 2019 r. umowy. Rosja może np. zażądać natychmiastowego zwrotu zaciągniętych w rosyjskich bankach przez ukraiński Naftohaz długów, sięgających 4,5 mld dol. W ub.r. Gazprom na dostawach dla Ukrainy zarobił ponad 12 mld dol.

Udostępnij

Wczytuję komentarze...
Najnowsze
Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Poruszające słowa dowódcy RAF o śp.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Narodowe DNA Zygmunta Miłoszewskiego.…

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Wystartował wyścig po Złotą Batutę

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Szef MSWiA: Verhofstadt to polityk, który…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

Nożownik zaatakował w Stalowej Woli. Są…

„Gazeta Polska”: Goebbelsowskie kłamstwa niemieckich mediów

/ Wikipedia

Piotr Lisiewicz

Szef działu „Kraj” w tygodniku „Gazeta Polska”. Na jej łamach publikuje m.in. całostronicowe felietony o charakterze satyry politycznej.

Kontakt z autorem

„To już zmierza w kierunku dyktatury. Jestem Niemcem. W latach 30. XX wieku doświadczyliśmy tego. Uważam, że nie wolno dopuścić, aby powtórzyło się to gdziekolwiek na świecie, a na pewno nie w takiej wspólnocie wartości, jaką jest Unia Europejska” – powiedział o wolności słowa w Polsce Frank Überall, szef niemieckiego stowarzyszenia dziennikarzy.

Wywiad dla „Deutsche Welle” jest ważny, bo nikt wcześniej nie pokazał aż tak otwarcie, czarno na białym, jak Niemcy za pomocą wulgarnych kłamstw prowadzą swoją szowinistyczną politykę.

Z wywiadu jasno wynika, że nie chodzi tylko o kłamliwe wyzwiska, ale też o to, by spowodowały one naciski polityczne i ekonomiczne, utrudniające Polsce prowadzenie niepodległościowej polityki.

Na czym polega wyjątkowość wywiadu Franka Überalla na tle innych antypolskich wystąpień? Na tym, że jest on mniej mądry od niemieckich polityków i pewne rzeczy powiedział wprost. Tak że każdy leming może przeczytać: w Polsce nie ma „wymiany krytycznych poglądów”. Żeby w to uwierzyć, leming musiałby potwierdzić, że w Polsce nie ma TVN, Polsatu, Onetu czy Wirtualnej Polski. W rzeczywistości media antyrządowe nadal mają przewagę praktycznie w każdym sektorze medialnego rynku, z wyjątkiem mediów społecznościowych, a więc tworzonych oddolnie.

Po co więc to kłamstwo? A może raczej do kogo jest ono skierowane, skoro każdy Polak, choćby po cichu, potwierdzi, że powyższe wypowiedzi są nieprawdziwe, bo na rynku mediów nie zmieniło się nic istotnego, poza zmianą w mediach publicznych, która dokonywała się już u nas, cyklicznie, wiele razy.

„Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą” ‒ to jeden z najpopularniejszych cytatów z Goebbelsa. Ale nie był on pojedynczym bon-motem, tylko częścią konkretnego, także antypolskiego planu.

Gdy po podbiciu przez Niemców Polski we wrześniu 1939 r. wielu niemieckich oficerów nie ukrywało podziwu dla waleczności polski żołnierzy (jak wspomina Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”, podobne opinie słyszało się na każdym kroku), Goebbels ganił takie wypowiedzi surowo:

„Zajmuję raz jeszcze stanowisko, aby nie heroizować narodu polskiego i pozbyć się sentymentalnego do niego stosunku. (…) Historia tego narodu musi dobiec kresu”.

Odwiedzając Belweder, Goebbels jasno wskazał, jakie jest zagrożenie dla niemieckiej polityki, do którego powtórzenia nie można już nigdy dopuścić:

„Wizyta w Belwederze. Tutaj polski marszałek żył i pracował. Oto łoże, na którym umarł. Tutaj człowiek może się nauczyć, jakich błędów należy unikać – nie można dopuścić, aby polska inteligencja miała szanse rozwoju”.

Więcej w najnowszym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

 

Źródło: Gazeta Polska

Udostępnij

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl