Sprawa Wałęsy... przedawniona

  

Komenda Powiatowa Policji w Sierpcu (Mazowieckie) umorzyła sprawę wykroczenia drogowego europosła Jarosława Wałęsy (PO), który 2 września 2011 r. uległ wypadkowi motocyklowemu w miejscowości Stropkowo (Mazowieckie). Powodem umorzenia jest przedawnienie. Zaś drugiemu uczestnikowi wypadku - kierowcy Toyoty, grozi do 8 lat pozbawienia wolności.

Według biegłych, w chwili wypadku w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, J. Wałęsa jechał z prędkością około 115 km/h. Wątek ten prokuratura w Sierpcu, która o nieumyślne spowodowanie wypadku oskarżyła kierowcę toyoty, wyłączyła z postępowania i przekazała policji.

Policja za pośrednictwem KGP, a następnie Prokuratora Generalnego wystąpiła o uchylenie Jarosławowi Wałęsie immunitetu eurodeputowanego. We wtorek Parlament Europejski uchylił immunitet parlamentarny Jarosława Wałęsy. Zgodnie z rekomendacją komisji prawnej Parlamentu Europejskiego europosłowie zagłosowali w sprawie uchylenia immunitetu na wniosek prokuratora generalnego z 20 kwietnia.

Kosiorek wyjaśnił, że podstawą obecnej decyzji w sprawie J. Wałęsy było to, że „od wykroczenia upłynął rok i nie skierowano wniosku o ukaranie europosła do sądu rejonowego, co zgodnie z art. 45 Kodeksu wykroczeń oznacza, że nastąpiło przedawnienie karalności za wykroczenie”.

Od maja przed sierpeckim Sądem Rejonowym toczy się proces kierowcy toyoty, który odpowiada za nieumyślne spowodowanie wypadku J. Wałęsy. Tadeusz M. jest oskarżony o to, że wyjeżdżając na drogę zza stojącej na poboczu ciężarówki nie ustąpił pierwszeństwa motocyklowi kierowanemu przez J. Wałęsę, co doprowadziło do zderzenia obu pojazdów. W wyniku wypadku J. Wałęsa doznał poważnych obrażeń ciała.

Tadeusz M., któremu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, nie przyznaje się do winy. Jarosław Wałęsa, który podczas pierwszej rozprawy zeznał, że nie pamięta wypadku, domaga się od oskarżonego zadośćuczynienia w wysokości 100 tys. zł.





Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Twitter bezlitosny dla biało-czerwonych

/ twitter.com/FIFAcom

  

Smutne, ale i bezlitosne są komentarze na Twitterze po odpadnięciu polskich piłkarzy z mistrzostw świata w Rosji. Wczoraj ekipa Adama Nawałki przegrała z Kolumbią 0:3 i nie ma już szans na awans z grupy. "Demolka" - ocenił były znakomity siatkarz Ryszard Bosek.

Mistrz olimpijski (1976) i świata (1974) dodał: "3 razy szybsi - 3 razy charakter, 3 bramki lepsi – MASAKRA".

"Wróciliśmy do piłkarskiego średniowiecza" – ocenił mistrz Europy (2009) w siatkówce Zbigniew Bartman.

Suchej nitki na kapitanie biało-czerwonych nie zostawił dziennikarz niemieckiej gazety "Sportbild" Jochen Coenen: "Lewandowski odpada. Nie strzelił nawet jednej bramki w MŚ. Chce odejść z Bayernu Monachium, dla którego nie zdobył ani jednego ważnego gola w Lidze Mistrzów. Powoli powinien być zadowolony, jeśli w ogóle będzie mógł zostać w Bayernie".

Były piłkarz Wojciech Kowalczyk zapytał: "Kto nowym selekcjonerem od piątku?"

"Ta reprezentacja zrobiła sobie jaja z milionów kibiców. Przyjechała do Rosji kompletnie nieprzygotowana do turnieju. Jerzy Engel i Paweł Janas ze średniaków stworzyli drużyny, które na mistrzostwach zagrały swoje. Nawałka, mając gwiazdy światowego formatu, stworzył karykaturę reprezentacji. Wstyd panowie! Wracajcie do fryzjerów..." – napisał były lekkoatleta Marek Plawgo, rekordzista Polski w biegu na 400 m ppł, brązowy medalista MŚ z Osaki.

Dwukrotna wicemistrzyni olimpijska w kolarstwie górskim Maja Włoszczowska umieściła na Twitterze smutną minkę, a inni próbowali studzić emocje i prosili o umiar w wypowiedziach.

"Szkoda chłopaków. Naprawdę szkoda" – napisał jedyny Polak w koszykarskiej lidze NBA Marcin Gortat.

Także Jakub Rzeźniczak, były obrońca polskiej kadry, przypomniał: "Nie był to nasz dzień. Ale pamiętajmy, że na koniec to jednak sport... ktoś musi przegrać...".

Wicemistrzyni świata (2009) w skoku o tyczce Monika Pyrek zauważyła: "Boli jak nigdy... A ich najbardziej...". Z kolei mistrz olimpijski w wioślarstwie i były minister Adam Korol zaapelował: "Mała prośba ... nie hejtujmy naszych piłkarzy!!!Taki jest sport...".

Z kolei były piłkarz Tomasz Wieszczycki przypomniał: "Kadra Nawałki dała nam wiele lat radości, warto o tym dzisiaj pamiętać. Czy mogli dać więcej? Wierzyłem jak wszyscy, że oszukają przeznaczenie, ale to tylko sport".

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl