niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30 maja 2016

Lisiewicz: Trójmiasto mafii i Platformy

Dodano: 28.08.2012 [18:55]
Znajomy „Nikosia” Marius O., w którego domu według „Wprost” odbywały się narady na temat interesów Amber Gold, był w 2006 r. na imieninach Lecha Wałęsy – ustaliła „Gazeta Polska”. Były prezydent reklamował też produkowaną przez Mariusa O. wódkę Hevelius na okładce niszowego pisma trójmiejskich elit „Twój wieczór”. Jego redaktorem naczelnym jest inny znajomy „Nikosia” – Michał Antoniszyn ps. Mecenas, dawny właściciel klubu „Maxim”.

19 czerwca 2006 r. Lech Wałęsa wyprawia imieniny z udziałem licznych VIP-ów, na czele z liderem opozycji Donaldem Tuskiem. Razem z nimi bawi się Marius O., o którym głośno jest w ostatnich tygodniach przy okazji afery Amber Gold. „Wielu jego przyjaciół to znani trójmiejscy gangsterzy, jak Jan P. ksywa Tygrys i nieżyjący Nikodem S. ps. Nikoś” – napisał o nim wspomniany tygodnik.

Na imieninach jest też inny bohater afery Amber Gold – prezes Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy Włodzimierz Machczyński, który według Marcina P. zachęcał go do zatrudnienia Michała Tuska.

Wśród śmietanki politycznej III RP uwijają się hostessy w niebieskich sukienkach w odcieniu kobaltowym ze wstęgami z napisem „Hevelius Vodka”. Producentem wódki jest Marius O. Lech Wałęsa robi sobie zdjęcie z dwiema młodymi hostessami. Umieszczone zostaje ono na okładce pisma „Twój wieczór”.

Według pisma, ta współpraca nie była jednorazowa. Mariusz O. „produkuje wódkę Hevelius, promowaną na wielu wybrzeżowych przyjęciach, m.in. na urodzinach i imieninach prezydenta Lecha Wałęsy” – czytamy w artykule z 8 kwietnia 2008 r.

„Twój wieczór” to niszowe pismo, specjalizuje się w fotoreportażach z życia trójmiejskich elit. Jego redaktorem naczelnym jest Michał Antoniszyn. W 1990 r., dzięki interesom z czasów PRL, obaj wymienieni znajomi „Nikosia” znajdowali się na liście najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost”. Marius O. zajmował na niej miejsce 10., a Michał Antoniszyn 35.

„Żarłoczny rekin” zachwycony Tuskiem

Przenikanie się świata polityki, biznesu, kultury i przestępczości zorganizowanej to zjawisko typowe dla III RP. Nigdzie jednak po 1989 r. lokalne elity nie robiły tego tak otwarcie jak w Trójmieście. Stąd strach Donalda Tuska przed powołaniem komisji śledczej ws. afery Amber Gold, która ujawniłaby te powiązania na oczach milionów telewidzów.

Michał Antoniszyn ps. Mecenas należał do najbogatszych obywateli PRL, a jego milicyjne akta nosiły kryptonim „Żarłoczny rekin”. Milicja nie przyczepiła się jednak nigdy do jego interesów. Jego lokal „Maxim”, w którym drink kosztował tyle co miesięczna pensja przeciętnego obywatela, upodobali sobie trójmiejscy gangsterzy, w tym Sławomir M. ps. Turysta, porwany i zamordowany w 2000 r. Ochroniarzem był tu wspomniany Nikodem Skotarczak ps. Nikoś, zastrzelony w 1998 r.

W ostatnich latach w gazecie Antoniszyna nie brak zachwytów nad Tuskiem i jego rządami. „Rządowi Tuska należą się za nią wielkie brawa. I tylko dziwi, że poprzedni rząd – PiS, tak odważny w reformowaniu Polski, tą sprawą się nie zajął” – czytamy w jednym ze wstępniaków, dotyczącym OFE. „Premier Donald Tusk przekazał na licytację osobiste pióro i kryształowy przycisk do papieru z mosiężnym orłem. Arcybiskup Tadeusz Gocłowski podarował płaskorzeźbę wartą kilka tysięcy złotych” – głosi relacja z balu charytatywnego w Pomorskiej Izbie Gospodarczej Restauratorów i Hotelarzy. Inny z tekstów zachwala działacza PO Michała Owczarczaka: „Mieliście go Państwo okazję poznać jako asystenta Donalda Tuska. (...) za najciekawsze doświadczenie uważa pomoc (mimo że niewielką) w pisaniu ostatniej książki Donalda Tuska”.

Marius O. na salonach

Także Marius O. przez lata był człowiekiem, z którym nie wstydziły się pokazywać trójmiejskie elity, nie tylko na imieninach Wałęsy. Mimo że wszyscy dobrze poinformowani znali jego przeszłość.

7 lipca 2007 r. odbywa się jego ślub z Wiolettą Jażdżewską, Miss Ziemi Kościerskiej oraz Miss Wybrzeżowej Gastronomii. Ceremonia odbywa się w Pałacu Opatów w Oliwie, a wesele w sopockim Grand Hotelu. Prawdziwą sensacją jest pojawienie się na weselu niemieckiego zespołu Boney M.

Poprawiny odbywają się w domu O., tym samym, w którym według „Wprost” naradzano się w sprawie Amber Gold, czemu sami zainteresowani zresztą gorąco zaprzeczają. Na weselu pojawia się m.in. znany aktor Zbigniew Buczkowski oraz Barbara Tomaszewska – właścicielka firmy „Thomas”. Są także Dobromir Kułakowski i Bartosz Głowacki, jak określa „Twój wieczór” –„młodzi biznesmeni, właściciele kilku dyskotek, restauracji i Hotelu Królewskiego na gdańskiej Ołowiance”.

W 2007 r. z okazji otwarcia zmodernizowanego klubu Złoty Ul w Sopocie Marius O. urządza pokaz mody. Konferansjerkę w czasie pokazu prowadzi reżyser i aktor Mariusz Pujszo, znany ostatnio z filmu „Kac Wawa” oraz serialu „Ojciec Mateusz”.

Z kolei w 2006 r. Marius O. uczestniczy w bankiecie z okazji Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry”. Są na nim czołowi aktorzy, na czele z Krystyną Jandą, Janem Englertem i Krzysztofem Kolbergerem.

Płonie dyskoteka asystenta Karnowskiego

Środowisko restauratorów stanowi istotną część trójmiejskiego układu – to na klubach, dyskotekach i restauracjach zarabia się w nadmorskich kurortach. Jak wyglądają owe interesy, pokazuje przykład Sopotu, którego prezydent Jacek Karnowski był niegdyś skarbnikiem pomorskiej PO, macierzystej organizacji partyjnej Donalda Tuska. Dziś zasiada on w radzie nadzorczej Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy, który zatrudnił jego syna.

8 lutego 2009 r. nad Sopotem unosi się potężna chmura dymu. To płonie dyskoteka Copacabana. A jej początki wyglądały obiecująco. W 2004 r. Sopot organizował konkursy na wynajem plaży. Jacek Karnowski był wówczas skarbnikiem pomorskiej PO. Wojciech Chmielecki, asystent Karnowskiego, zasiadał wtedy w komisji rozpatrującej konkursowe oferty.

Na północny odcinek plaży wpłynęła tylko jedna oferta – od Fundacji Żeglarskiej. W jej władzach, jak pisała lokalna „GW”, zasiadał... Wojciech Chmielecki. Fundacja otrzymała prawo do użytkowania plaży przez cztery letnie miesiące przez trzy lata. Za półdarmo – miała płacić 10 tys. zł czynszu.

Dlatego tak tanio? Chodziło o misję. Miała ona rozwijać żeglarstwo – budować pomosty, otwierać wypożyczalnie łódek. Tymczasem stanęła tam potężna dyskoteka, przy której realizacja misji znalazła się na marginesie. Obroty firm dzierżawiących teren od fundacji zaczęły sięgać milionów złotych.

Tak kręciło się to aż do 2008 r., gdy nagłośnienie sprawy stało się już niebezpieczne dla władz Sopotu. 22 stycznia 2009 r. wojewoda pomorski nakazał rozebrać dyskotekę. Dwa tygodnie później Copacabana w niewyjaśnionych okolicznościach spłonęła. W czerwcu 2009 r. prokuratura umorzyła śledztwo w tej sprawie. Jak poinformowała prokurator Barbara Skibicka, z powodu niewykrycia sprawcy podpalenia.

O Chmieleckim głośno było w 2006 r. za sprawą zdarzenia, do którego doszło na sopockim Monciaku. Sopocki artysta Bartek „Kali” Kalinowski śpiewał tam przy okazji miejskiej parady piosenkę o mafijnych układach rządzących miastem, w którym „żyją jak lordy ubeckie mordy”.

Jak relacjonował, po jej odśpiewaniu podszedł do niego Chmielecki, podał mu telefon, mówiąc, że ktoś chce z nim rozmawiać. Jak się okazało, był to jeden z sopockich restauratorów. Powiedział artyście, by nie śpiewał piosenek o Karnowskim, bo z jego układu „my wszyscy żyjemy”. Według relacji Kalinowskiego spytał go, czy chce kopać sobie dół w lesie, pływać w worku w Motławie albo trafić do psychiatryka, gdzie dyrektorami są „znajomi”. Chmielecki wszystkiemu zaprzeczył. Prokuratura umorzyła sprawę.

Edwin Myszk i rzecznik Adamowicza

Wpływową postacią w Trójmieście pozostaje biznesmen Edwin Myszk, który był wtyką SB w trójmiejskiej opozycji, a także wspólnikiem „Nikosia”. W 1988 r. Myszk i „Nikoś” zorganizowali podziemne wydawnictwo. „Tajna” oficyna wydawała zakazane książki, a nawet… Biblię, którą rozprowadziły parafie.

Za postać odrażającą uznawało Myszka nawet wielu przeciwników lustracji. „Edwin obciążał nas dokładnie tak, jak życzył sobie tego oficer śledczy” – pisał w książce „Gwiezdny czas” Jacek Kuroń. Za najniebezpieczniejszego z agentów rozpracowujących opozycję uznał go Bogdan Borusewicz. Myszk na powielaczu wydał m.in. dwa fałszywe numery „Robotnika Wybrzeża”. Zaatakował w nich Borusewicza i Andrzeja Gwiazdę, twierdząc, że reprezentują linię antyrobotniczą.

Można pomyśleć, że kto jak kto, ale taka postać obłożona będzie przez elity infamią. Ale nie w Trójmieście. W III RP, gdy wyszła na jaw jego przeszłość, redaktorem naczelnym działu książkowego Tower Press Edwina Myszka był Antoni Pawlak. Dziś jest on rzecznikiem Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska.

Pełna wersja artykułu w najbliższym numerze tygodnika „Gazeta Polska”



Autor: 
Piotr Lisiewicz
Źródło: 
Gazeta Polska
Lisiewicz: Trójmiasto mafii i Platformy - niezalezna.pl
foto: VanHeber (sxc.hu)
Lisiewicz: Trójmiasto mafii i Platformy - niezalezna.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.
Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl