To Platforma obcięła budżet IPN

  

Okazuje się, że to na wniosek Rafała Grupińskiego, przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PO wykreślono z budżetu środki na zakup siedziby IPN.

Grupiński przyznał się w wywiadzie dla „Polska the Times”, że gdy w ubiegłym roku władze IPN wnioskowały o środki na sfinansowanie kupna siedziby, to na jego wniosek zostały one wykreślone z budżetu IPN.

Tłumaczy się on teraz ówczesną perspektywą trudnej sytuacji gospodarczej.

Ze stenogramów z posiedzenia Sejmu z 25 stycznia br. wynika, że o obniżenie budżetu IPN wnioskowała Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Komisja nie miała jednak uprawnień do tego, aby zgłosić wniosek. Okazuje się, że zrobił to za nią Rafał Grupiński. To na jego wniosek budżet Instytutu Pamięci Narodowej został zmniejszony o 24 mln zł, czyli dokładnie o tyle, o ile chciał IPN, aby zapewnić środki na zakup nowej siedziby.


Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Kierowcy chcą parkingów wielopoziomowych w centrum Łodzi

Kierowcy chcą nowch parkingów w centrum Łodzi; zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/Tama66

  

Mieszkańcy Śródmieścia oraz samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości domagają się wybudowania w Łodzi wielopoziomowych parkingów. Ich zdaniem miejscy urzędnicy składają tylko puste deklaracje, a nie dążą do szybkiego rozpoczęcia inwestycji - informuje Dodatek Łódzki "Gazety Polskiej Codziennie".

W centrum Łodzi jest coraz trudniej zaparkować. Wpływają na to m.in. przeciągające się w czasie remonty ulic, zmniejszanie po modernizacjach dróg liczby miejsc parkingowych oraz niewybudowanie parkingów wielopoziomowych.

- Od 8 lat czekamy na powstanie np. przy ul. Nawrot parkingu wielopoziomowego. Najpierw odbyło się tam wiele konferencji prasowych, dyrektorzy z różnych wydziałów Urzędu Miasta Łodzi wraz z władzami miasta przedstawiali wizualizacje wielopoziomowych parkingów. Potem urzędnicy próbowali zlikwidować obecne miejsca do parkowania. Założyli nawet specjalne blokady. To skandaliczna sytuacja, w której kierowcy ciągle są osobami niemile widzianymi w Śródmieściu

– bulwersuje się Wojciech Zakrzewski, przewodniczący Zarządu Rady Osiedla Katedralna i kandydat do Rady Miejskiej w Łodzi z list Prawa i Sprawiedliwości.

Zdaniem przedstawiciela rady osiedla władze miasta starają się także zmusić łodzian do korzystania z komunikacji miejskiej.

– To bez sensu, bo tramwaj jedzie o wiele wolniej niż samochód. Np. od skrzyżowania ul. Wigury z Piotrkowską do przystanku Piotrkowska-Centrum tramwajem podróżuję się często ok. 9 minut. Autem zaś 2 minuty. Dodatkowo w aucie jest ciepło i nie ma tłoku. Nie trzeba także czekać na przystanku. Niestety urzędnicy nie proponują żadnych nowych miejsc parkingowych. Nawet parking przy Urzędzie Miasta Łodzi jest częściowo zamykany podczas imprez organizowanych na Piotrkowskiej. W ten sposób urzędnicy tylko zniechęcają łodzian do przyjeżdżania w okolice głównej ulicy. Lokalni przedsiębiorcy niedługo nie będą mieli już komu sprzedawać swoich produktów

– uważa społecznik.

Czy ta sytuacja prędko się zmieni? CZYTAJ dziś w Dodatku Łódzkim "Gazety Polskiej Codziennie"

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie Dodatek Łódzki

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl