Chcą zlikwidować Dowództwo Wojsk Specjalnych

Amerykanie są zaniepokojeni planami MON, które zakładają m.in. likwidację Dowództwa Wojsk Specjalnych.

Zapowiedziana „reforma systemu dowodzenia polską armią” ma się ograniczyć do przekazania dowództwa nad wojskiem w czasie pokoju do Dowództwa Generalnego Sił Zbrojnych RP. Oznacza to, że Dowództwo Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych musiałyby zostać podporządkowane centrali lub groziłaby im likwidacja, a w najlepszym wypadku zmiana kompetencji.

- Trwają prace nad reformą, więc powiem tylko, że w przypadku Dowództwa Wojsk Specjalnych rzeczywiście mogą zajść istotne zmiany – tłumaczy doradca ministra obrony narodowej, gen. Bogusław Pacek.

Z ustaleń "Dziennika Polskiego" wynika, że planowanymi zmianami w polskim wojsku zaniepokojeni są Amerykanie, którzy częściowo płacą za przygotowanie Dowództwa Wojsk Specjalnych do przejęcia do końca 2013 roku dowodzenia operacjami sojuszniczymi prowadzonymi przez komandosów państw NATO. Likwidacja struktur DWS oznacza marnotrawstwo pieniędzy wydanych na zbudowanie całej infrastruktury teleinformatycznej w koszarach w krakowskich Pychowicach.


Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Witold Bańka o kryzysie w sportach zimowych

Witold Bańka / fot. Kancelaria Premiera, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Witold_Banka_2017.jpg

Witold Bańka był gościem TVP Info, gdzie przyznał, że sporty zimowe przeżywają w tym momencie kryzys w naszym kraju, gdyż ciężko jest o młodzież, która zastąpi wybitne jednostki takie jak Kowalczyk, Bródka czy Stoch.

Przed czterema laty w Soczi olimpijski dorobek reprezentacji Polski był zdecydowanie bardziej okazały. Na kolejnych igrzyskach cieszymy się już tylko sukcesami Kamila Stocha i pozostałych polskich skoczków, a z utęsknieniem wypatrujemy porywających występów Justyny Kowalczyk, Zbigniewa Bródki czy reprezentacji panczenistek.

Minister sportu Witold Bańka był dziś gościem porannego programu TVP Info. Jak zaznaczył, rzeczywiście widać problem w sportach zimowych, bo brak jest następców wielkich mistrzów sprzed lat. Podkreślił za to, że rząd od dwóch lat stara się finansować sport dzieci i młodzieży tak, by praca od podstaw dała efekty w przyszłości.

W sportach zimowych nie doczekaliśmy się następców. Finansowanie sportu dzieci i młodzieży na przestrzeni ostatnich lat było zaniedbywane. Od dwóch lat staramy się to zmieniać,bo bez postawienia na fundamenty nie ma szans na wyniki w sporcie wyczynowym.

- mówił Bańka. 

Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że kolejne cztery lata nie pójdą na zmarnowanie i w 2022 roku w Pekinie dorobek biało-czerwonej drużyny będzie bardziej okazały. Utalentowanych sportowców w Polsce nie brakuje, czasami jedynie warto dać im szansę na odpowiednie przygotowanie do najważniejszej imprezy.

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl