Zmarł polski żeglarz Tomasz Lewandowski

Archiwum
Tagi: ,
Dodano: 16.07.2012 [18:19]
Na pokładzie swojego jachtu „Luka” zmarł Tomasz Lewandowski - drugi Polak, który na tej jednostce, cztery lata temu, samotnie opłynął Ziemię bez zawijania do portów i szósty na świecie, żeglujący najtrudniejszą trasą pod prądy i wiatry.

W drodze z Cartageny do Panamy, w piątek trzynastego lipca wkrótce po północy, w okolicy wyspy Isla Grande, „Luka” wezwała pomoc. Powodem była awaria steru. Na pokładzie oprócz kapitana była jego żona Beata i czworo pasażerów. W trakcie tego incydentu Lewandowski dostał ataku serca i zmarł. Miał 52 lata.

Urodzony 9 lipca 1960 roku Tomasz Lewandowski zapisał się w historii jako szósty żeglarz na świecie, który opłynął glob samotnie non-stop w kierunku na zachód, czyli pod przeważające prądy i wiatry. Nikt po nim nie podjął jeszcze kolejnej próby. Jego poprzednicy to: Szkot Chay Blyth (1971), Francuz Philippe Monet (1989), Amerykanin Mike Goldberg (1994), Francuz Jean Luc Van Den Heede (2004) i Brytyjka Denise "Dee" Caffari (2006).

Trasa prowadziła z portu Ensenada w Meksyku przez Pacyfik, wzdłuż wybrzeży północnej Australii, obok przylądków Dobrej Nadziei (RPA) i Horn (Ameryka Południowa). Po 392 dniach oraz pokonaniu 28 710 mil morskich kpt. Lewandowski powrócił do Ensenady. Jego rejs (w towarzystwie psa o imieniu Wacek rasy Jack Russell terrier) trwał od 6 marca 2007 roku do 1 kwietnia 2008, na jachcie „Luka” typu Mikado 56, tym samym, na którym zmarł.

Lewandowski był drugiem Polakiem (po Henryku Jaskule) i trzecim żeglarzem w historii, który samotnie, bez zawijania do portów okrążył Ziemię. Dokonał tego na „Darze Przemyśla” płynąc tzw. trasą z wiatrem, poczynając od Przylądka Dobrej Nadziei. Rejs trwał 344 dni. Zakończył się w Gdyni 20 maja 1980 roku.



Autor: 
oa
Źródło: 
pap
Autor:
DRUKUJ
Reklama
Reklama
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Wspanialy czlowiek, wspaniali ludzie(mam na mysli "zeglarza" ( nick na komunikatorze PalTalk oraz jego towarzyszke "Baba Jaga"), z calego serca wspolczuje rodzinie i przyjaciolom "zeglarza" i nigdy nie zapomne tego wspanialego gestu jakiego doswiadczylam ze strony Tomasza i Baba Jaga, zwykly ludzki odruch a tak wiele dla mnie znaczacy, smutno mi sie zrobilo gdy przed chwila dowiedzialam sie ze Pan Tomasz nie zyje.Dlaczego piekni ludzie odchodza tak szybko?
Pozostaje tesknota za jego gra na gitarze i spiewem gdy bywal kiedys na komunikatorze PalTalk,dla osob bliskich jego sercu jest to zapewne klujacy bol, morze lez i pustka w sercu.
Wyrazy glebokiego wspolczucia.

TESKNOTA ( Denmark)

To smutne. Kiedy płyna sam nie bał się niczego. Kiedy odpowiadał za innych zachował się jak prawdziwy kapitan, jednak serce tego nie wytrzymało. Kondolencje dla rodziny.

a nie jakaś gówniana śmierć pod kolami mordercy pijaka za kierownicą. Tylko rodziny szkoda.

Kolejna przypadkowa śmierć w Tuskowej Polsce...

ryj bym ci obil, ze takim wspanialym czlowiekiem wycierasz sobie te twoje wypociny...podstawowa znajomosc angielskiego moze pomogla by cokolwiek i doczytalbys na panamskiej stronie o jego chorobie i o tym co sie stalo.
wszystkich tych, ktorzy naprawde sa zainteresowani zyciem tego czlowieka zapraszam do poszukania info. nie bedzie trudno cos znalezc...wyczyn zeglarski na maire swiatowa...gral na gitarze, spiewal...za zalogantow mial ludzi z calego swiata..bo to byl obywatel swiata. kochal swiat i ludzi.

Dokłądnie, ciekawe czym podpadł płemiełowi.

zalęgła się i tutaj.
Ma ktoś coć na karaluchy? Jeśli tak to proszę użyć i robactwo wytruć.

[*]

Proszę o więcej staranności.

Żeglując samotnie, aktywnie pokonał ocean ludzkiej niemocy.
(Dał przy tym dowód, że polska krew z powodzeniem sprawdza się na bezmiarze oceanów.)
Przesyłam wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego.

WIECZNY ODPOCZYNEK RACZ MU DAĆ PANIE

Wspanialy czlowiek, wspaniali ludzie(mam na mysli "zeglarza" ( nick na komunikatorze PalTalk oraz jego towarzyszke "Baba Jaga"), z calego serca wspolczuje rodzinie i przyjaciolom "zeglarza" i nigdy nie zapomne tego wspanialego gestu jakiego doswiadczylam ze strony Tomasza i Baba Jaga, zwykly ludzki odruch a tak wiele dla mnie znaczacy, smutno mi sie zrobilo gdy przed chwila dowiedzialam sie ze Pan Tomasz nie zyje.Dlaczego piekni ludzie odchodza tak szybko?
Pozostaje tesknota za jego gra na gitarze i spiewem gdy bywal kiedys na komunikatorze PalTalk,dla osob bliskich jego sercu jest to zapewne klujacy bol, morze lez i pustka w sercu.
Wyrazy glebokiego wspolczucia.

TESKNOTA ( Denmark)

Reklama
Reklama