- Trudno pogodzić się z decyzją o umorzeniu śledztwa zwłaszcza wobec niektórych osób mających ogrom wpływ na przygotowania lotów i biorących udział w tych przygotowaniach. To jest sprzeczne z interesem społecznym, a przede wszystkim z interesem rodzin, których bliscy zginęli w katastrofie – tłumaczy Andrzej Melak i zapowiada, że nie rezygnuje, choć decyzja prokuratury jest prawomocna. – Będziemy się odwoływać do prokuratora generalnego.
- Trzeba dogłębnie wyjaśnić rolę Tomasza Arabskiego, Radosława Sikorskiego, Jerzego Millera, Bogdana Klicha i wielu, wielu innych osób. Nie wyobrażam sobie, aby śledztwo zakończyło się w taki sposób. Przecież wymienione osoby albo dopuściły się niedociągnięć, albo wręcz zaniechań – podkreśla A. Melak.
