niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
18/04/2014
Grzegorz Broński

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [07:32]
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl

Sprzedaż elektroniczna pomaga ominąć cenzurę oraz jest tańszym sposobem nabywania naszych gazet.
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

"zosiu" chcesz dokopać "studniarzom"? Bez sensu. Oni zapowiadali kontynuacje tego co robili jako SDM. I robią to dobrze. Odcinał się Myszkowski. I co? Nico. Bo o czym jest "gloria", "ogień zapłonie" czy inne utworki śpiewane aktualnie przez sdm? O zajączkach, biedronkach, gałązkach, ogniskach i tym podobnych duperelach typu nie robię nic :P Filharmonia z tych utworków nie czyni poematów. Swoim zjadliwym wpisem podsumowujesz tandetę sdm i myszkowskiego, który 30 lat o tych "pierdołach" śpiewał i śpiewa nadal. I nie to ważne. ważny jest KLIMAT koncertów, a na sdm już go nie ma.

Za miesiąc z kawałkiem miną 2 lata od odejścia wszystkich muzyków od K. Myszkowskiego. Nie znam motywów panów ale odejście wszystkich wraz z akustykiem jest znamienne i jednoznacznie sugeruje powód - tym bardziej, że nadal trzymają się razem. Udało mi wziąć udział w koncertach obu formacji. Mam również ostatnie ich płyty i pozwolę sobie wyrazić swoje na zdanie na temat ich twórczości. Obecne SDM sprawia wrażenie składu z łapanki. nie odnoszę się do starych utworów granych jeszcze ze starym składem bo tu różnica jest oczywista. Niedopracowanie nowych utworów, nawet jeśli zastosowane z rozmysłem (jak to opowiada pan KM) w moim odczuciu jest zupełnie nietrafione bo piosenki są po prostu bardzo nudne, a że wiele z nich jest bardzi długich (bo trwają nawet 7 minut) to doprawdy trudno to wytrzymać. I tu apel do panów: przecież jesteście dobrymi muzykami,trudno więc uwierzyć, żeby zadowal was efekt zarówno płyty Mówi mądrość, jak i odbiór tych nowych utworów na koncercie. mam wrażenie, że pan Myszkowski daje w nich wyraz swojej, chyba niezbyt szczéśliwej obecnie rzeczywistości. Ma oczywiście do tego prawo ale biorąc pod uwagę reakcje publiczności i jej obudzenie się na starych piosenkach na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że te nowe nie porywają. Atmosfera Koncertu U studni to zupełne przeciwieństwo, jeśli chodzi o nastrój koncertu SDM. Mimo, że piosenki nie są znane to jednak bardzo ciepło przyjmowane. Oprawa muzyczna brzmi swojsko ( tak jak stary dobry SDM), a piosenki są świetnie zaaranżowane. Dla mnie jednak repertuar jest chyba zbyt słodki. I tu też rada dla muzyków: więcej takich klimatów jak w np. w Wybacz i będzie super.

Też tak uważam. Szkoda. W dychę ujął to |postronny|05.02.2014[01:20]: |"Ludzie oceniają sdm negatywnie, ale nie dlatego, że lubią u studni, ale dlatego, że sdm staje się marną kapelą."|.

bardzo fajny zespół.Mnie się podoba i nie dlatego,że nie podoba mi się sdm Tomo73 - myślicielu

nie mogą krytykować "szefa" by natychmiast wylecą z zespołu . W najbliższym otoczeniu KM mówi się tylko w superlatywach o piosenkach , wiem to z kilku wywiadów przeprowadzonych z zespołem

w najbliższym otoczeniu myszkowskiego stale ten sam nadzorca robiacy sztuczny tłok :P dzamajka :P nie wolno soliście nawet piernąć bez nadzoru ?:P https://www.facebook.com/214101955401669/photos/a.425315427613653.1073741872.214101955401669/425322057612990/?type=3&theater

Nie wiem dlaczego się czepiacie, bardzo wesoły i miły ten człowiek wg Was nadzorca. Bardzo grzeczny i kulturalny z ciągłym usmiechem na twarzy.

ireno, nie chodzi o to czy miły czy nie, ale o żenującą sytuację. Wisi taki spocony obaluch jak śpicel czy klawisz nad więźniem. Zero dyskrecji, zero kultury. Gdy widzisz takie rozmowy i życie kontrolowane to masz ochotę na kontakt z tak ograniczonymi ludźmi, pod nadzorem? Po koncercie jest to przytyczek w nos publiczności. Zero dawnego klimatu. Ja się wycofałem. Po co mi rozmowy czy dedykacje pod kontrolą jakiegoś pinkmiśka? I nie dziwię się, że ubaw idzie podskórnie z tej całej sytuacji. Tu tylko okruchy.

Zawsze kochałam SDM ale nigdy nie miłam mozliwosci byc na koncercie.
Dzisiaj poszłam na koncert ze swiadomoscia że ide na Stare dobre małzenstwo i sie dowiedziałam że to sie nazywa "U studni"
Koncert był wspaniały ale to nie jest SDM.
Jednak wybiore się na SDM Wyszkowskiego. No cóz powiedzenie sie sprawdza:" Zgoda buduje, niezgoda rujnuje." Jestem rozczarowana.POSŁUCHAM SOBIE NA YOU TUBE SDM

analfabetka z ciebie bona skoro nie wiesz co na afiszu i na bilecie. idź sobie na "wyszkowskiego" ;) a wtedy napiszesz: koncert niezbyt wspaniały bo to już nie SDM. Tak, niezgoda rujnuje. To pewne.

sdm "Wyszkowskiego" hehehe :D - bona! to się wybieraj! tylko nie zdziw się, ze nie ma takiego :P
a sdm-Myszkwoskiego - marne i pod kontrolą: kierowca nadzoruje nawet wpisy :P misiek taki https://www.facebook.com/214101955401669/photos/pb.214101955401669.-2207520000.1392422240./415208948624301/?type=3&theater

już nie wiecie o czym pisać na tym forum, teraz na tapecie p. Wojtek. Stoi to niech sobie stoi,gdzie chce i przy kim chce, wolno mu - mnie nie przeszkadza. Żyjcie sobie ludzie spokojnie, według swoich upodobań i dajcie żyć innym - po prostu!!!

Wszystko ma swój kres. SDM się rozpadło. To co teraz bez wyrazu. Finito.

masz dużo racji kolego lub koleżanko o nicku głos, tyle że widzisz, moim zdaniem jeszcze długo nie przestaną być złośliwi gdyż tu nie chodzi tylko i wyłącznie o samą muzykę. tu chodzi o coś więcej, bo gdyby tylko o muzykę chodziło to nie byłoby tych obrzydliwych uwag o jakimś tam p Wojtku( ochroniarzu czy nie wiadomo kim). moim zdaniem,to efekt bardzo kiepskiego rezultatu artystycznego nowej formacji u studni, bardzo mała publika, efekt powolnego jak sądzę umierania tego projektu, znikome zainteresowanie fanów i stąd rodzą się te wszystkie obrzydliwe szpile w stronę nowej odsłony sdm. tak sobie myślę, panowie z nowej formacji powoli zrozumieli iż warsztat instrumentalny oraz nawet najcudowniejszy dźwięk skrzypiec nie daje automatycznej gwarancji sukcesu, no bo przecież wciąż tworzą z niby idealnie tym samym składem, brzmienie bardzo sdmowe a jednak nie specjalnie fani rzucili się na nich, to jednak o czymś świadczy i na pewno nie jest efekt zmiany nazwy bo po dwóch latach od rozpadu praktycznie każdy fan sdm wie o rozpadzie i nowych odsłonach. jednak to wciąż p myszkowski nawet ze skromniejszą ekipą dalej przyciąga publikę, ten kolejny sezon z triem dobitnie to pokazuje. sdm wciąż zapełnia sale w całej polsce. natomiast rozpiska koncertowa u studni to niestety w większości wypadków małe salki oraz przeglądy piosenek, naprawdę szkoda mi ich ale niestety lidera mieli tylko jednego, dopiero teraz widać to gołym okiem, widać wyraźnie osobową legendę sdm...

samozwańcza legenda?

Można się kłócić na forach ... można też cieszyć się koncertami :) Była w Wałbrzychu Wolna Grupa Bukowina - frekwencja max , za chwilę będzie U Studni - bilety prawie wyprzedane ... gdyby SDM miał ochotę przybyć , sądzę , że też byłby komplet ... Więc może zamiast wzajemnych epitetów, wyliczania "osobokoncertów" i "salowypełnień" - lepiej wybrać się na koncert ulubionego zespołu ? i wtedy podzielić się konstruktywną opinią ... Pozdrawiam fanów obu zespołów , a nawet wszystkich trzech :)

Przestawałem już wierzyć w ludzi, atu proszę jaka fajna niespodzianka.

Dzięki ... wierzyć w ludzi trzeba :) a już po prostu stary jestem :) i głupio by mi było pluć na "chłopaków", których piosenki towarzyszą mi od lat, tylko dlatego, że ich drogi się rozeszły ... bo to jednak dosyć słaby powód do ślinotoku :)

to ty stań w prawdzie, że ludzie którzy chodzą ma aktualne sdm, a znali SDM sprzed rozpadu są po prostu zawiedzeni nowy tworem pod nazwą stare dobre małżeństwo. Ja jestem. Również tym, że rozdźwięk między tym co wokalista głosi jako wartości a tym co się daje zaobserwować na koncertach ma sie jak kwiatek do kożucha. Jest zwykłym bąkiem puszczanym po cichaczu. Przykład: siedzi myszkowski na kanapie i opowiada że nie lubi wywiadów ani dziennikarzy: w kraju, no ale u wuja sama się udziela bo reklama i kasiora ważniejsza niż to, że dał ciała. Taka typówka co na zielone z gołym tyłkiem leci na byle kanapę.
Socjalne bilety zapełniają sale i niech tam. Nie liczy się ilość a jakość. Pikowanie w dół już widać.
I co ma do tego "u studni"? Które przecież jak na razie nie jest w trasie (wiec jaką masz miarę "zapełniania sal")?
Ludzie oceniają sdm negatywnie, ale nie dlatego, że lubią u studni, ale dlatego, że sdm staje się marną kapelą. I żal.

Tu jest troszke inna specyfika organizacji koncertow. Plakat jako taki nie istnieje, latwiej isc do polonijnej stacji na 10 min i zareklamowac koncert. Jeszcze jedno tu nie mozna sobie pozwolic na ( nie sprzedanie koncertu) za duze moga byc straty.

Tylko potwierdzasz, Młody, że reklama i kasiora u wuja sama ważnniejsze a ślinotok o "wartościach" pustosłowiem i mydleniem przed strzyżeniem.

chyba nie przeczytałeś ze zrozumieniem! o czym by nie pisano to i tak dopasujesz do swojej filozofii.
Zima odpuszcza, pewnie niedługo przyjdzie wiosna... - też to możesz podciągnąć pod niekorzystny wizerunek M, dla chcącego nic trudnego. Chociaż "chcącego" można by zastąpić innym słowem.....

Młody napisał jednoznacznie: "latwiej isc do polonijnej stacji na 10 min i zareklamowac koncert. Jeszcze jedno tu nie mozna sobie pozwolic na ( nie sprzedanie koncertu) za duze moga byc straty." Taka prawda. Takie są fakty. Niekorzystny wizerunek M tworzy sobie sam (jak to celnie ujmujesz "z2", ale boisz się tej prawdy, dlaczego?).

Co by nie mowic to sala w "koperniku" jest naprawde spora, chyba z 2000 miejsc, ale wypelnili ja prawie na full, co bardzo rzadko sie zdarza, prawie nie pamietam. No i koncert byl naprawde super, nie powiem, ze nie brakowalo mi Wojtka, czy Ryska no coz...

Nieliczni na tyle byli poinformowani co i jak. Tam nie żyje się przecież tak sprawami kapeli jak wy tutaj. Nam też brakowało starego składu. I atmosfera już nie taka. No ale. Niech sobie grają wszystkie kapele. Czekamy na Czarnego, Czemplika i spółke 'U studni" w znacznie kameralniejszym miejscu niż Copernicus.

http://www.okultura.bedzin.pl/index.php/galeria/category/74-koncert-u-studni

Odreagowujesz porażkę płyty nowego sdm? no tak, rok kiepsko rozpoczęty :P znów "ciszaki" zakasowali sdm :P

a cóż tak zezłościło? zdjęcia z koncertu? a co to wstyd jakiś? w sieci więcej takich pamiątek.

Wiecie co, ten pseudoochroniarz to jest po prostu jakiś cyrk! Od jakiegoś czasu widziałam na zdjęciach że stoi jak cień, ale na żywo to po prostu jest buraczarnia na 100 %! Czy panu się, panie Myszkowski, w głowie nie poprzewracało? Czego pan się boi, że nie wchodzi pan między ludzi bez ochroniarza? Że niezadowoleni fani coś panu na głowie rozbiją? Nie ma strachu, niezadowoleni uciekają bez słowa. Czy może raczej że zakochane fanki rzucą się w celu gwałtu? Też nie ma strachu, jak nie zrobiły tego przez ostatnie dzieści lat, to już nie zrobią. Niech się pan wobec tego nie wygłupia i obory nie robi, bo wszyscy dookoła się śmieją do rozpuku z tego widowiska.

rzeczywiście, ten pseudochroniarz (przed kim?czym?) w lublinie też wisiał nad nimi, niezły cyrk , głupawka i żenada

Informacja o depeszach PAP | Kontakt | © 2008-2014 Słowo Niezależne Sp. z o.o. Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.