niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
24/04/2014
Grzegorz Broński

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [07:32]
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl

Sprzedaż elektroniczna pomaga ominąć cenzurę oraz jest tańszym sposobem nabywania naszych gazet.
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

nie pisz SDM! tylko sdm - myszkowskiego! :P bo to dla tej nowej trio-hybrydy bazarowisko sednem kontaktu z publiką :P ale co się dziwić: jawnie to głosił ze sceny :P cały jestem na sprzedaż :P bedzie ubaw jak niedługo wystawi na bazarku gacie :P

Nie wiem dlaczego ale co do oceny jakości nowego sdm, trudno mi jest jednoznacznie opowiedzieć się za lub przeciw. Z jednej strony brakuje mi starego brzmienia, z drugiej jednak strony analizując tak zupełnie na spokojnie oraz bez emocji całą tę sytuację, muszę stwierdzić iż pan Krzysztof obierając tę drogę muzyczną, bardziej mroczną zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej, nie mógł chyba ciągnąć dalej współpracy z osobami dla których jak sądzę, bliższy był klimat ewidentnie łagodniejszy. Jak teraz słucham nowego surowszego brzmienia to muszę stwierdzić że pan Bolesław ze swoim doświadczeniem gry w zespole rockowym, bardziej trafnie oddaje klimat kompozycji pana Krzysztofa aniżeli mniemam zrobiliby to dziś dawni współpracownicy pana Krzysztofa. Pan Roman z kolei dobrze odnajduje się w blusie, więc też w jakiś sposób bliżej mu jest teraz do pana Krzysztofa. Reasumując, moim zdaniem nowe utwory są jak najbardziej dobrze podane i oddają stan oraz miejsce artystyczne w jakim obecnie znajduje się pan Krzysztof. Natomiast niestety większości( oczywiście nie wszystko) starych numerów sdm słucha się źle, szczególnie mam na myśli szlagiery do tekstów Steda. Tam linie melodyczne wręcz prosiły się o aranż skrzypiec, tam wszystko się zgadzało, brak tego instrumentu bardzo zubaża te piosenki. Tak jak pisałem,mam mieszane uczucia co do całej tej zaistniałej sytuacji, lecz jest mi bardzo daleko do twierdzenia iż pan Krzysztof nie ma już nic do zaoferowania, jednak jest to wielki artysta, naprawdę mało znam tak wyśmienitych interpretatorów muzycznych poezji, to wiem bez dwóch zdań. Pozdrawiam

z miasta , z którym SDM było kiedyś bardzo związane.Widzę ,że nowy SDM postawił na lansowanie wizerunku pomijając stronę artystyczną .Kiedyś nawet przy niewielkiej reklamie sale były pełne . Teraz bilbordy w moim mieście jak u polityków, gigantycznych rozmiarów i tak nie zapewnią takiej frekwencji jaka bywała kiedyś, no i na dodatek te zdjęcia zespołu do kupienia po 10 zł. to chyba uwidacznia stan zagubienia tych artystów. Panowie obudzcie się !!
Na kolejny koncert w Ostrowie nie pójdę , bo mnie nie stać , widać reklama kosztuje.

Zgadza się: interpretator muzyczny poezji. A to nie to samo co "genialny twórca". Trafna opinia.

Czepiasz się za przeproszeniem jak rzep psiego ogona. Przecież pisanie muzyki a pisanie tekstu to zupełnie inna sprawa a myszkowski od zawsze był twórcą muzyki i w tej właśnie dziedzinie zdobył ogromne uznanie!!! Czepiasz się ale nie tego co trzeba. Szczerze powiedziawszy wolę porządnego i solidnego KOMPOZYTORA DO TEKSTÓW aniżeli przeciętnego poety i kompozytora w jednym!! Mam nadzieję że wiesz o co mi chodzi :) SDM uprawia i uprawiał POEZJĘ ŚPIEWANĄ więc myszkowski czerpał z NAPISANYCH JUŻ WIERSZY!!!!! O ile mam rozum to myślę że rafał miał zupełnie coś innego na myśli i przede wszystkim poruszył w swoim poście kwestię BRZMIENIA ZESPOŁU SPRZED ROZPADU I PO NIM!!!!! Ty niestety dorobiłeś do tego swoją jak mniemam jednostronną ideologię, oczywiście jakby nie inaczej przeciwko myszkowskiemu. To się staje powoli niesmaczne!!!!!

Ideologię czuć w twojej epistole, Igor. Max w trzech zdaniach zawarł sedno: z czym sie zgadza, a z czym nie. A ty przeżuwasz jednostronnie, z jakimś kompleksem, niesmacznym :P

http://www.youtube.com/watch?v=XXm7UN_6eac

Niech sobie grają wszyscy jak chcą. czy to jest najwazniejsze w zyciu? dajcie już spokój

Nowa odsłona sdm to amatorka do kwadratu, dopiero teraz widać kto rzeczywiście ten zespół trzymał na wysokim poziomie. Myszkowski owszem melodyjki zgrabne tworzył ale nie były one jakieś nadzwyczajne, po prostu cała oprawa instrumentalna robiła z tych interpretacji efekt nadludzki. Pan Krzysztof to melodyk przeciętny a cała oprawa sprawiła że te piosenki uzyskały status kultowych.

możesz po koncercie sdm kupić sobie kubek , koszulkę i oczywiście zdjęcie zespołu za -..10 zł!!!!!!!, to jest dopiero interes, bo zrobienie takiego zdjęcia to koszt 1,70.W najlepszych czasach sdm taki odpustowy kiermasz był abstrakcją.Sted się w grobie przewraca.No cóż , płyta nie idzie/ w EMPIK przeceniona o 30 % / to można sprzedać twarz , tylko co to ma wspólnego ze sztuką.!Leszno z żalem pożegnało stary SDM , na koncercie nowego sdm była tylko połowa widowni zajęta.Agnieszka

Nie ośmieszaj się pseudomuzyku. Aż bije od ciebie zazdrość, zawiść i brak akceptacji sukcesów SDM i miernoty ,,U studni". A może po prostu piszesz o sobie. Całe szczęście Myszkowski pozbył się was raz na zawsze...

"... Myszkowski pozbył się was raz na zawsze..." - sługo Janie, napisałeś(łaś!) wreszcie prawdę, a tak przydooopce szliście w zaparte, że to biedny wokalista został sam, bo koledzy odeszli. Teraz wychodzi z was podłość, zajadłość i miernota, tfu!

Przeczytaj swój wpis 10 razy. Może zrozumiesz jakim trzeba być łajdakiem pozbywając się ludzi ,którzy tyle lat pracowali na znak jakości sdm.Niestety nie mogę mieć dobrego zdania również o tobie, ponieważ ton w jakim wybrzmiewa twój wpis w pełni wpisuje się w idę- nie ważne jakim jesteś człowiekiem. Ważny jest sukces.
Żałosne

Muzyku po studiach.... STUDNIARZU. Myszkowski to geniusz a teraz zespół nareszcie brzmi. Gitarzysta Bolesław bije na głowę poprzedników 1000 razy, kunszt, delikatność. To jest prawdziwa sztuka, przyjdź na koncert i posłuchaj, zobacz reakcję publiczności a nie granie o kwiatuszkach i innych pierdołach po klubikach, piwnicach, kościołach (oczywiście nie mam nic do kościołów). SZTUCZNOŚĆ aż się chce wymiotować.

w temacie P. Bolesława wykazałaś się ogromnym poczuciem humoru.To cenne.Co do treści studniowych piosenek,widać ,że nie znosisz poezji P.Ziemianina ,ale pozwól innym cieszyć się jego twórczością.Rozumiem ,że dla ciebie wartość mają teksty o chamach, śmierci i grzebanie się w upadku człowieka. Twoje prawo.Po to by nie wymiotować/ to rzeczywiście nieprzyjemna rzecz/po prostu nie słuchaj tego co powoduje u ciebie tak nieprzyjemne reakcje. Obawiam się jednak ,że dla ciebie od troski o swoje zdrowie ważniejsze jest chęć "dokopania" studniarzem. Bądź tak miła i rozeznaj, czy aby w składzie twoich wymiocin nie ma przeważającej ilości żółci.Zdrowia życzę Zosiu.

kluby, piwnice, kościoły zawsze były i na szczęscie nadal są ostoją dobrej muzy ze słowem, które się słucha;
a na masówkach w bigsalach - popkulturka i kabarety z gwiazdami dla socjalbiletówki;
gratulacje "zosia" - z twojego wpisu rzeczywiście chce wymiotować :P Myszkowski powinien dać ci w mordę, skoro "dopiero teraz" nareszcie brzmi:P i to pewnie dzięki "Bolesławowi" co bije na głowę poprzednikow ;) ;) skoro przez trzy dekady brzmiało to do kitu wg ciebie, zośka:P ;) znaczy stary matoł bez Bolka nic nie ugrał, ach, ach, geniusz, dopiero teraz! giniuszzzzzzzzzzzzzz :P ośmieszasz ich tylko takim kretynskim wpisem

"zosiu" chcesz dokopać "studniarzom"? Bez sensu. Oni zapowiadali kontynuacje tego co robili jako SDM. I robią to dobrze. Odcinał się Myszkowski. I co? Nico. Bo o czym jest "gloria", "ogień zapłonie" czy inne utworki śpiewane aktualnie przez sdm? O zajączkach, biedronkach, gałązkach, ogniskach i tym podobnych duperelach typu nie robię nic :P Filharmonia z tych utworków nie czyni poematów. Swoim zjadliwym wpisem podsumowujesz tandetę sdm i myszkowskiego, który 30 lat o tych "pierdołach" śpiewał i śpiewa nadal. I nie to ważne. ważny jest KLIMAT koncertów, a na sdm już go nie ma.

Za miesiąc z kawałkiem miną 2 lata od odejścia wszystkich muzyków od K. Myszkowskiego. Nie znam motywów panów ale odejście wszystkich wraz z akustykiem jest znamienne i jednoznacznie sugeruje powód - tym bardziej, że nadal trzymają się razem. Udało mi wziąć udział w koncertach obu formacji. Mam również ostatnie ich płyty i pozwolę sobie wyrazić swoje na zdanie na temat ich twórczości. Obecne SDM sprawia wrażenie składu z łapanki. nie odnoszę się do starych utworów granych jeszcze ze starym składem bo tu różnica jest oczywista. Niedopracowanie nowych utworów, nawet jeśli zastosowane z rozmysłem (jak to opowiada pan KM) w moim odczuciu jest zupełnie nietrafione bo piosenki są po prostu bardzo nudne, a że wiele z nich jest bardzi długich (bo trwają nawet 7 minut) to doprawdy trudno to wytrzymać. I tu apel do panów: przecież jesteście dobrymi muzykami,trudno więc uwierzyć, żeby zadowal was efekt zarówno płyty Mówi mądrość, jak i odbiór tych nowych utworów na koncercie. mam wrażenie, że pan Myszkowski daje w nich wyraz swojej, chyba niezbyt szczéśliwej obecnie rzeczywistości. Ma oczywiście do tego prawo ale biorąc pod uwagę reakcje publiczności i jej obudzenie się na starych piosenkach na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że te nowe nie porywają. Atmosfera Koncertu U studni to zupełne przeciwieństwo, jeśli chodzi o nastrój koncertu SDM. Mimo, że piosenki nie są znane to jednak bardzo ciepło przyjmowane. Oprawa muzyczna brzmi swojsko ( tak jak stary dobry SDM), a piosenki są świetnie zaaranżowane. Dla mnie jednak repertuar jest chyba zbyt słodki. I tu też rada dla muzyków: więcej takich klimatów jak w np. w Wybacz i będzie super.

Też tak uważam. Szkoda. W dychę ujął to |postronny|05.02.2014[01:20]: |"Ludzie oceniają sdm negatywnie, ale nie dlatego, że lubią u studni, ale dlatego, że sdm staje się marną kapelą."|.

bardzo fajny zespół.Mnie się podoba i nie dlatego,że nie podoba mi się sdm Tomo73 - myślicielu

nie mogą krytykować "szefa" by natychmiast wylecą z zespołu . W najbliższym otoczeniu KM mówi się tylko w superlatywach o piosenkach , wiem to z kilku wywiadów przeprowadzonych z zespołem

w najbliższym otoczeniu myszkowskiego stale ten sam nadzorca robiacy sztuczny tłok :P dzamajka :P nie wolno soliście nawet piernąć bez nadzoru ?:P https://www.facebook.com/214101955401669/photos/a.425315427613653.1073741872.214101955401669/425322057612990/?type=3&theater

Nie wiem dlaczego się czepiacie, bardzo wesoły i miły ten człowiek wg Was nadzorca. Bardzo grzeczny i kulturalny z ciągłym usmiechem na twarzy.

ireno, nie chodzi o to czy miły czy nie, ale o żenującą sytuację. Wisi taki spocony obaluch jak śpicel czy klawisz nad więźniem. Zero dyskrecji, zero kultury. Gdy widzisz takie rozmowy i życie kontrolowane to masz ochotę na kontakt z tak ograniczonymi ludźmi, pod nadzorem? Po koncercie jest to przytyczek w nos publiczności. Zero dawnego klimatu. Ja się wycofałem. Po co mi rozmowy czy dedykacje pod kontrolą jakiegoś pinkmiśka? I nie dziwię się, że ubaw idzie podskórnie z tej całej sytuacji. Tu tylko okruchy.

Zawsze kochałam SDM ale nigdy nie miłam mozliwosci byc na koncercie.
Dzisiaj poszłam na koncert ze swiadomoscia że ide na Stare dobre małzenstwo i sie dowiedziałam że to sie nazywa "U studni"
Koncert był wspaniały ale to nie jest SDM.
Jednak wybiore się na SDM Wyszkowskiego. No cóz powiedzenie sie sprawdza:" Zgoda buduje, niezgoda rujnuje." Jestem rozczarowana.POSŁUCHAM SOBIE NA YOU TUBE SDM

analfabetka z ciebie bona skoro nie wiesz co na afiszu i na bilecie. idź sobie na "wyszkowskiego" ;) a wtedy napiszesz: koncert niezbyt wspaniały bo to już nie SDM. Tak, niezgoda rujnuje. To pewne.

sdm "Wyszkowskiego" hehehe :D - bona! to się wybieraj! tylko nie zdziw się, ze nie ma takiego :P
a sdm-Myszkwoskiego - marne i pod kontrolą: kierowca nadzoruje nawet wpisy :P misiek taki https://www.facebook.com/214101955401669/photos/pb.214101955401669.-2207520000.1392422240./415208948624301/?type=3&theater

już nie wiecie o czym pisać na tym forum, teraz na tapecie p. Wojtek. Stoi to niech sobie stoi,gdzie chce i przy kim chce, wolno mu - mnie nie przeszkadza. Żyjcie sobie ludzie spokojnie, według swoich upodobań i dajcie żyć innym - po prostu!!!

Wszystko ma swój kres. SDM się rozpadło. To co teraz bez wyrazu. Finito.

masz dużo racji kolego lub koleżanko o nicku głos, tyle że widzisz, moim zdaniem jeszcze długo nie przestaną być złośliwi gdyż tu nie chodzi tylko i wyłącznie o samą muzykę. tu chodzi o coś więcej, bo gdyby tylko o muzykę chodziło to nie byłoby tych obrzydliwych uwag o jakimś tam p Wojtku( ochroniarzu czy nie wiadomo kim). moim zdaniem,to efekt bardzo kiepskiego rezultatu artystycznego nowej formacji u studni, bardzo mała publika, efekt powolnego jak sądzę umierania tego projektu, znikome zainteresowanie fanów i stąd rodzą się te wszystkie obrzydliwe szpile w stronę nowej odsłony sdm. tak sobie myślę, panowie z nowej formacji powoli zrozumieli iż warsztat instrumentalny oraz nawet najcudowniejszy dźwięk skrzypiec nie daje automatycznej gwarancji sukcesu, no bo przecież wciąż tworzą z niby idealnie tym samym składem, brzmienie bardzo sdmowe a jednak nie specjalnie fani rzucili się na nich, to jednak o czymś świadczy i na pewno nie jest efekt zmiany nazwy bo po dwóch latach od rozpadu praktycznie każdy fan sdm wie o rozpadzie i nowych odsłonach. jednak to wciąż p myszkowski nawet ze skromniejszą ekipą dalej przyciąga publikę, ten kolejny sezon z triem dobitnie to pokazuje. sdm wciąż zapełnia sale w całej polsce. natomiast rozpiska koncertowa u studni to niestety w większości wypadków małe salki oraz przeglądy piosenek, naprawdę szkoda mi ich ale niestety lidera mieli tylko jednego, dopiero teraz widać to gołym okiem, widać wyraźnie osobową legendę sdm...

Informacja o depeszach PAP | Kontakt | © 2008-2014 Słowo Niezależne Sp. z o.o. Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.