niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
30/07/2014
Piotr Łuczuk

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [07:32]
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl

Sprzedaż elektroniczna pomaga ominąć cenzurę oraz jest tańszym sposobem nabywania naszych gazet.
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

ależ oczywiście kawo przyznaję że jast aranż i to całkiem dobry, lecz w przeciwieństwie do Ciebie kawo dla mnie ponadczasowość i jakość tworzy na pierwszym miejscu kompozycja, aranż to już jest ubieranie dobrego lub po prostu słabego utworu, oczywiście również szanuje Twoją opinie o sdm-myszkowski, nawet przyznam Tobie że w porównaniu ze starym brzmieniem jest dość surowo, lecz jak widzisz mnie to pasuje :) a więc wracając do puenty, myszkowski piszę świetne piosenki więc nawet z surowym aranżem słucha się ich bardzo dobrze. to tak jak z naszymi nieśmiertelnymi kolędami, one są piękne same w sobie, ba nawet czasem pompatyczny aranż niszczy ich naturalne piękno. to samo widzę w kompozycjach myszkowskiego. a i skrzypiec zeby nie być przewrotnym, również mi czasem brakuje w sdm, jednak czemplik to mistrz.

Skład SDM w Pszczynie od planowanego wiosennego koncertu mocno się zmienił, (Ze starego składu pozostał tylko Krzysztof Myszkowski i Roman Ziobrio) grupa nadal jednak zachwyca. Najbardziej słyszalny w nowym brzmieniu grupy jest jednak brak skrzypiec Wojciecha Czemplika, które tak charakteryzowały starsze utwory grupy. To cytat z oficjalnej strony Pszczyny.Święta racja , to już nie to.

Każdy poszedł swoja drogą ,minęło sporo czasu , a wy nadal uprawiacie nagonkę to na Studnie ,to na Krzyska.
To już jest żałosne i małe. Opanujcie się frustraci bo narażacie się na śmieszność. Może warto spojrzeć w głąb siebie , a nie wciąż poprawiać świat na zewnątrz.

"Może warto spojrzeć w głąb siebie, a nie wciąż poprawiać świat na zewnątrz."
Doskonała puenta dla Myszkowskiego, jego pier]dzielenia i mentorstwa.

...nazwa obecnego zespołu "SDM-Myszkowski" to perfekcyjnie przemyślany zabieg marketingowy lidera tej niezwykle cenionej i znanej w środowisku poezji śpiewanej kapeli. Bo to takie zderzenie "starego" ( z czasów skłądu "dream-team" ) zespołu z "nowym" wcieleniem Myszkowskiego...jego obecnym spojrzeniem na muzykę, poezję...życie. Krzysztof do tej decyzji drastycznego cięcia i rozstania z pozostałą częścią "SDM" dojrzewał od lat kilku...od pierwszych "rybowiczowskich"płyt. Jeszcze ta pierwsza z tekstami poety z Lisiej Góry była tak trochę sdm-ową ( mowa o płycie "Tabletki ze słów ) potem ten mariaż z pięknym graniem Czarnego, Czemplika, Żarowskiego, Stagraczyńskiego i Chołodego zaczął liderowi uwierać...dlaczego ?....tak naprawdę wie to tylko Myszkowski. Może z tego samego powodu, dla którego wysłał "Bieszczadzkie Anioły" ( mowa o festiwalu ) na bieszczadzkie połoniny, przy okazji raniąc ludzi zaangażowanych w festiwal ( vide : jedna z audycji "Gitarą i piórem )...ale to jest taki artysty Myszkowskiego styl...piękne słowa o przyjaźni i miłości i potem o nożu w plecach i zdradzonych o świcie ( a to raczej Herbert, niż Rybowicz i Loebl )...nachyliłem się nad ostatnią płytą mojej kiedyś najbardziej ulubionej kapeli...wsłuchałem się "Mówi mądrość"...i z trudem dobrnąłem do końca...Odłożyłem na półkę i raczej do niej nie wrócę...nie podzielam zachwytów recenzentów nad tą płytą...jedno wiem na pewno...Tytuł rzeczywiście oddaje stan w jakim znajduje się lider "SDM-Myszkowski"....to mówi Mądrość...Ja Myszkowski Krzysztof...kto nie jest ze mną...jest przeciwko mnie...cokolwiek to znaczy..."pretorianie idą na Rzym"...reszta na płycie...w tekstach, słabych aranżach...graniu, które męczy i nuży...tą samą melodyką, zgranymi na pamięć motywami...brrrr...

Musiało naprawdę dojść do ostrych zdarzeń, że pozostali muzycy musieli iść w swoją stronę. Myszkowski, jeśli znudziło go granie 3 akordów w kółko, mógł stworzyć własny projekt nie niszcząc SDM. Tam mógłby eksperymentować muzycznie do woli. Nie wiem dlaczego nadal używa nazwy SDM, jeśli został SAM. Dodatkowo gra taką muzykę teraz, że współczuję ludziom idącym na jego koncert, a myślących ,że idą na SDM.

haha :) o co chodzi? o kasę:P bo SDM to była marka, a kto przyszedłby na "Myszkowskiego"???? Co osiągnął solowymi płytami? Więc trzyma się tego pazurami, reklamami, gadżetami i agresywą zaplecza. Tyle warte mity o wolności pozamedialnej co pióra w dooopnej ikebanie. A ludzie? Niech słuchają. Sami załapią, że zrobiono z nich kozie dudy. Byłem. Posłuchałem tego nowego sdm. I wiem, że to żadne SDM. I finito!

powiem szczerze, że czas leczy rany, mam nadzieję, że jeszcze Panowie się kiedyś zejdą.... Najbardziej bym chciał, żeby wrócil sklad Żarowski, Myszkowski, Ziobro, Czemplik. Z tego okresu SDM grało najbardziej prawdziwie jak dla mnie. Czy - i pytam poważnie - jest szansa na to, jak uważacie? Czy Panowie mają jakiś kontakt z sobą? ( w książce o SDM dużo było np. o znakomitej relacji p. Wojtka z p. Romkiem). Może warto podyskutować o takim scenariuszu i przestać juz wylewać żale na jednych i drugich?

A ja mam prośbę i pytanie do piszących. Dlaczego uparcie używacie słowa "leader"? Obce słowo w środku polskiej wypowiedzi razi i nie pasuje. Przecież słowo to ma spolszczony odpowiedni - lider. Nie zaśmiecajmy naszego języka obcymi wtrąceniami bo kto zadba o jego poprawność, jeżeli nie my? Myślę ze nawet Krzysztof chciałby być liderem, nie leaderem. W końcu śpiewa po polsku i polskie słowo ceni

Pitolicie to wy wszyscy złośliwcy. SDM wrócił i to w wielkim stylu, płyta bardzo profesjonalna i co najważniejsze bardzo emocjonalna oraz po prostu o czymś. Widać że leader dobiera teksty do aktualnej sytuacji w swoim życiu i przez to każdy album jest wyrazisty. Myszkowski jest coraz lepszy, mimo tylu lat oraz tak wielu napisanych przebojów wciąż piszę wyśmienitą muzykę. Ogromny szacun Panie Krzyśku, tak trzymać i do przodu. Jestem pewnie jednym z nielicznych ludzi, którym również zależy na sukcesie zespołu U Studni, bo sentyment mam do wszystkich ludzi współtworzących przez te wszystkie lata. Lecz proszę wybaczyć, płyta o ile całkiem dobra to na koncertach marnie wypada Pan Darek, śpiewać nie potrafi i do tego chyba zdrowie mu nie pozwala na poprawne śpiewanie.Pierwsza płyta fakt, dopracowana i dość udana przez brzmienie całej profesjonalnej ekipy. Reszta czyli rzecz najważniejsza kompozycje, dość nierówne jakościowo. Może w przypływie dobrej energii Panu Dariuszowi udało się napisać piosenki na płytę, lecz moim zdaniem jest coraz gorzej, nowe utwory prezentowane na koncertach to coraz bardziej przypomina country,odczuwa się brak świeżych pomysłów oraz tożsamości w zespole. Zespół U Studni wcale nie wrócił do swoich korzeni, śmiem twierdzić trochę z przymrużeniem oka że jest o dziwo W ZAWIESZENIU :) Zobaczymy co będzie dalej, oby wszystkim się powiodło.

Nowy sdm kompletnie niczym nie zaskakuje. Żadnej dramaturgii. Ma się wrażenie, że w kółko ten sam temat muzyczny w podkładzie. Aranż? no właśnie jaki aranż? Bo jakoby go wcale nie było. Robocza demówka, z której mogłaby powstać może i świetna płyta. Mogłaby....., ale. Płyta nudna, podobnie jak aktualnie grane przez sdm koncerty. Byłem na dwóch w ostatnim półroczu i na żadnym nie widziałem euforii. A jeden odwołano z braku zainteresowania. Ale o tym na filmie ani śladu, a byłby to choćby jakiś dramatyczny rys, prawda chwili, a nie fałszywe "nic się nie stało". Jako fana SDM takie stwierdzenia jest brakiem szacunku dla publiczności i fanów SDM od wielu lat. Bo, qwa! - stało się, panie Krzysztofie Myszkowski, stało! A jeśli pan uważa inaczej to znaczy, że ma gdzieś własną historię i publiczność, która zasługuje na coś więcej niż gładki fałsz i mydlenie oczu.

Optymisto! Z twojej wypowiedzi wieje fałszem. Dużo więcej miejsca poświęcasz krytyce U Studni niż pochwałom SDM. Byłam już na trzech koncertach zespołu U Studni i usłyszałam dwie nowe piosenki i z country nie mają one ani odrobiny wspólnego. A nawet gdyby tak było to stawiam pytanie: w czym country jest gorsze od bluesa, folku, ballady czy muzyki klasycznej? Każdy gatunek ma swoich odbiorców a poziom zależy od poziomu wykonawców i twórców. Co do korzeni i tożsamości to więcej ich słychać U Studni niż w SDM. Ja również mam ogromny sentyment do wszystkich sdm-owców. Byłam na koncercie nowego SDM we Wrocławiu. Nie podobało mi się. Mimo to zakupiłam nową płytę z ciekawości co znajduje się na dvd. Jestem rozczarowana. Jest kilka bardzo dobrych piosenek. Aranże jak dla mnie zbyt ubogie w pomysły ale to kwestia gustu. A w wypowiedziach Krzysztofa słyszę nieprawdę. To nie są wypowiedzi człowieka szczęśliwego. Apel do pana Krzysztofa: wyrwij się z ramion depresji i wróć do starych klimatów, za które wszyscy pokochaliśmy SDM.

rzeczywiście, zaskakuje: oto "kultowy" sdmowiec marzy o przeboju, który ustawi go na całe życie i nie będzie musiał pruć bebechów i rwać w trasę :p ot, "doda"-musica poetica!

o którym mówił w wywiadzie z Panem Szeromskim Myszkowski. Po obejrzeniu filmu wydaje się, że to jedna piosenka zapętlona wkoło , nuda , brak pomysłów ze strony muzyków , nie kupię płyty , bo mnie nic nie zaskoczyło.Zgrane muzyczne patenty.

są te kubki i koszulki. Jeżeli za kasę no to chłopcy są na etapie zarabiania na wszystkim co się da. Jak to się ma do deklaracji Pana KM o braku zainteresowania innym majątkiem niż piosenki? Sted śpiewał " skocz w pudło gitary" a SDM powinno " skocz do kubka"

gościu nie kompromituj się bo jakoś za czasów w których grali pozostali Panowie, wszelkie gadżety Ci nie przeszkadzały :) bardzo ciekawe. a koszulki sdm? a gadżety bieszczadzkich aniołów itd? nie było tego? ależ owszem było i to dużo więcej, więc po co te dyrdymały? A co do majątku Pana Krzysztofa, to coś się tak uczepił głupiej filozofii? przecież wiesz że możesz posiadać jakiś majątek co nie znaczy że pewnych spraw nie stawiasz wyżej, przecież to proste jak drut. gdzież się doszukał że Myszkowski chcę być bezdomnym człowiekiem? przecież te wasze wywody dochodzą do granicy absurdu i dobrze o tym wiecie

zawsze KM , to on zamawiał dla siebie koszulki etc przy każdej okazji/ Gruz, Anioły itd / więc nie mieszajcie do tego zespołu. Widocznie mu to pozostało , ot uwielbia takie materialne duperele i tyle

Podłym śmieciem jesteś optymisto, skoro prawdziwą chorobę z pobytem Pana Darka w szpitalu (chociaż nic nie wiadomo co jest tego powodem)chamstwo wykorzystujesz do tego aby dociąć. Szkoda więcej słów na takie zero jak ty.

Zzz niesprawiedliwie mnie oceniłeś, ale to normalne w kręgu ludzi fanatycznie słuchających U Studni. Nikogo choroby nie wykorzystuje, raczej skupiam się na fakcie że Pan Darek śpiewać nie umie, to jest moje zdanie i mam do tego prawo, a co do choroby to tylko moje przypuszczenia i jeśli doszukałeś się w tym jakiegoś wykorzystywania na kanwie kogoś cierpienia to wyraźnie pisze MYLISZ SIĘ. Ludzie z U Studni to wspaniali ludzie i każdemu z nich życzę sukcesów i wiesz że o tym pisałem. a że bliższy mi jest SDM artystycznie to cóż, przepraszam szanownego Pana że mam swój gust.

Jak to pięknie mówi pan Myszkowski-kłamczuch "nic się nie stało....jestem szczęśliwy". Bo cóż... Szczęściem emanuje cały i na pewno tylko dla niepoznaki to ukrywa.

czy ja dobrze widzę i słyszę , kubki , koszulki i co jeszcze , a przecież najważniejsze jest słowo!!!To już się nie obroni słowo bez kubka ?Pan KM rozwija działalność handlową czy artystyczną , czy w komplecie jest kubek " trójki" ?

na filmie , sale nie są zawsze pełne , o czym się przekonałem kiedy odwołano koncert w Białymstoku ze względu na brak zainteresowania biletami.

co do tych waszych poniższych wpisów mam jedną analizę, lekko przesadzacie. zespół U studni to całkiem świetna kapela, składająca się ze wspaniałych muzyków mających lata doświadczenia w kultowym zespole, a że to już nie jest myszkowski to każdy wie, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, panowie radzą sobie całkiem nieźle. co do sdm mam podobne wrażenia, kurcze nie ma tego brzmienia co kiedyś, jest bardziej surowe ale nie znaczy to że jest gorzej, jest po prostu inaczej. a twierdzenie że nowe kompozycje myszkowskiego to pitolenie jest zwyczajną nieprawdą. ten facet co by o nim nie pisać, jako wokalista i kompozytor jest świetny, byłem na dwóch koncertach z nowym trio i jest jakby bardziej to wszystko pasujące do tych nowych kawałków. życie pisze różne scenariusze, ja twierdze że tak miało być, więc jedna i druga strona nic na tym podziale nie straciła, każdy ma prawo do swoich wyborów

Teraz widac, że lider obrał taki wybor. I niewiele go obchodzi rzekomo "jego dziecko" SDM skoro ludziom w twarz z filmu ładuje "nic się nie stało", jak pier/- do lony kibic po wtopie klubu. Skoro się nie stało to dlaczego jątrzył rok temu w Lisiej Górze i opowiadał głupoty??? A! "każdy ma prawo do swoich wyborów" ;) szkoda, że nie wybrał prawdy :P Teraz już jest dużo gorzej!

Kubkowo-koszulkowa promocja pokazuje, że rzeczywiście jest inaczej i gorzej. Nowo sdmowa "mądrość" na głębokość kubka i rozmiar koszulki. Na koncertach myszkowski rzeczywiście pitoli głodne kawałki. Zeroland, o którym tak rozprawiał w Gdańsku, widać mu najbliższy, skoro swoją nówkę ceni miarą gadżetów. Gorzej być nie mogło.

Juz nie moge sie doczekac SDM w Chicago. Jeszcze dwa miesiace.

Och studnia studnia, przelewa się z niej muzyka lecz bardzo słabiutka. Pan Darek męczy się z tym swoim wokalem, komponuje żywcem małpując styl Pana Krzysztofa ale z marnym skutkiem, Pani Ola swymi hałasami z trasy na stronie internetowej opisuje takie banialuki że szkoda czasu na głębszą analizę tych wspomnień z życia zespołu, jakże to ważne co zespół w przerwie między koncertem spożył lub zjadł, przepraszam ale to są banały. Jaka treść taki zespół. Pan Wojtek owszem gra wspaniale lecz kompletnie nic nowego nie wnosi w brzmienie zespołu, powtarza się niemiłosiernie, te przygrywki na skrzypce w utworze "wybacz" kompletnie nie pasują do treści i muzyki. Pan Ryszard czasem nie ma co robić w zespole i gra prostymi akordami, resztę robi Pan Dariusz. Niby wszystko pięknie i poprawnie lecz bez Pana Myszkowskiego to marna podróbka dawnej świetności. Pan Krzysztof przynajmniej stara się robić coś nowego, i to jest klasa. Talent kompozytorski czy wokalny to dar, muzyka to emocję i żaden rzemieślnik nie jest w stanie stać się artystą z dnia na dzień, bo zmusiła go do tego sytuacja, w muzyce tak to nie działa. W zespołach muzycznych zawsze był leader i osoby z rzemiosłem, inne projekty na dłuższą metę nie wypalały. Życzę Panom sukcesów ale będzie bardzo ciężko.

O bigosach, herbatkach, barach mlecznych i podobnych banialukach to można przeczytać na sdm-myszkowski (haha:). Skoro wg ciebie: jaka treść taki zespół - to bigosowo-barowy ten sdm:) Nie zauważasz?
Pomyliły ci się lektury, malina. Nie dziwię się. Też wolę odgłosy z U Studni - ciekawsze i fajnie pisane niż starocie na sdm-myszkowskiego.

malina,malina szkoda, ze nie stać cię na własne przemyślenia ;) dokładnie takie same słowa i stwierdzenia wypowiada pan K. I czuć zawiść. Skoro tak cudownie pan K sobie radzi to po co paprasz się w studni? Zacznij odkrywać twórczość SDM, a zobaczysz jak bardzo pan K. powiela oklepane pomysły. To dopiero rzemieslnik! udający na siłę wyrafinowanego tfuuuurcę (na gitarkę z kropeczkami i keyboardzik) żenada! U studni przynajmniej nikogo nie udają.
Co cię tak malina zabolało, że zaczynasz jątrzyć? Niech sobie każdy żyje jak chce i tworzy jak chce. Nie podoba sie to nie słuchaj i nie czytaj :P i ch-w-d!

Właśnie usłyszałam "Glorię" w wykonaniu nowego zespołu K.M. To jest koszmar jakiś. Tempo śpiewania jest wolne jak ślimak,w połowie byłam już znudzona słuchaniem. To jest wprost niewiarygodne, że to ta sama piosenka, którą do tej pory uważałam za jedną z najpiękniejszych w dorobku SDM. Apel do K.M. : Człowieku, nie niszcz tego tego co sam stworzyłeś! To było naprawdę piękne, wyjątkowe, a Ty robisz z tego śmieci niewarte wspomnienia nawet

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.