niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
21/12/2014
-

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [06:32]
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

www.calisia.pl/articles/20111-nie-tylko-blues-o-czwartej-nad-ranem‎
Im mniej muzyków tym wyższe ceny biletów?

Dobry środek złoty: http://youtu.be/SyxJLfCdk7Q

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale ton Twojej wypowiedzi jest nieelegancki oraz obrażający wszystkich którzy myślą inaczej niż Ty. Bo to że P Myszkowski wraz z zespołem zrezygnował z klawisza na koncertach wcale nie oznacza że zrobił to pod wpływem forów internetowych, a nawet jeśli tak było, to chamstwem jest pisanie że" podwija ogon", po co te obrzydliwe oraz typowe dla nas Polaków zgryźliwości między wierszami w stronę innych? Przecież można pisać krytycznie np o samej muzyce czy wykonaniu a jednocześnie z szacunkiem do osoby, jak widać Tobie ta umiejętność jest całkowicie obca. Druga sprawa to jakim prawem do osób ludzkich odnosisz się w kategoriach" kundelki"? Może warto wpierw spojrzeć w siebie oraz swoje najbliższe podwórko po czym ewentualnie oglądać się na drugich. Mimo wszystko pozdrawiam i na koniec polecam link Pana Max Kolonko pt POLSKI SYNDROM, wiele można się z niego dowiedzieć o naszej mentalności i dlaczego na świecie ludzie postrzegają nas Polaków w tak niskich kategoriach, naprawdę polecam wszystkim by to obejrzeć.

A temat POLSKI SYNDROM zaczyna się od 8 minuty 26 sekund

http://www.youtube.com/watch?v=8VTp75DLL40

Panie Zbyszku, polecam pana receptę: "Może warto wpierw spojrzeć w siebie oraz swoje najbliższe podwórko po czym ewentualnie oglądać się na drugich.". Dlaczego nie skarcił pan fanatyków sdm-myszkowski, którzy "kundelkami" szafowali w strone każdego, kto inaczej myśli niż oni??? W temacie "podwijanie ogona" 28ZF nawiązuje do slanu nieobcego liderowi sdm-myszkowski. Osobiscie nie widzę nic w tym zdrożnego, bo to potoczne określenie przyjęte z j.ang.: turn tail (and run). Ale skoro pana to oburza: proszę wpier popracować nad mentalnoscią i językiem stosowanym publicznie pana Myszkoskiego, a później musztrować drugich.

Wpis 28ZF ma w sobie to coś: prawdę. To co słuchacze odebrali od razu, co komentowano na "nie" z koncertu na koncert - tak "wytrawnemu" muzykowi zabrało sporo czasu. Może dlatego, że bezkrytyczni zakrzyczeli krytycznych? a obiektywni są z dala od tego wrzasku. Warto spojrzeć z boku i bez emocji.

Brawo Pre () 29/10/2013 - 17:27,fajnie,że są osoby,które mają rozum,potrafią go używać i nie ulegają modzie na hejtowanie.Okazało się,że "Mówi mądrość"to całkiem fajna płyta(a jak w przyszłości dojdą skrzypce Pana Wojtka i gitara Pana Ryszarda to będzie już mistrzostwo świata) i hejterzy zgłupieli bo widzą,że nie ma dla nich alternatywy.Obrzucali błotem Człowieka, który stworzył najlepszą kapele w nurcie poezji śpiewanej i dalej radzi sobie całkiem dobrze chociaż niektórzy przestali ogarniać bardziej wymagający i nostalgiczny przekaz.
Jakim trzeba być prymitywnym człowiekiem by chwalić się tym,że na kilkaset osób na sali koncertowej jest się osobą, która nic nie rozumie i wychodzi z koncertu,albo,że nie potrafi się zagrać danej piosenki przy ognisku bo jest za trudna i ma więcej niż trzy chwyty które potrafią hejterzy ogarnąć.
Hejtowanie to moda i sposób na wyrzucenie swoich frustracji i jak widać nasila się gdy ktoś inny odnosi sukces,w tym przypadku Krzysztof Myszkowski.
Pozdrowienia dla myślących i nieulegających modzie.

nowa piosenka Darka Czarnego z koncertu dla Justyny ok 22 minuta , polecam , cuuuudoooooo http://new.livestream.com/zhp/dlajustyny/videos/33211587

Warto pomysleć dwa razy zanim zacznie się pisać głupoty - stale te same! Wystarczy przerzucić parę stron i nie widać, by ktoś "odbierał zasługi". "Zbyszku" jątrzsz, "zerujesz" innych - nie odnosząc się do merytorycznych postów. Do tego co TERAZ! Bo nie o zasługi chodzi, a o postawy: te moralne i etyczne. Obłudę i fałsz. A je widać w ostrym świetle.
Oto najświeższy przykład oparów butwiejących odpadów spod czachy: ""„Nasi” na Greenpoincie, w Passaic czy w New Britain – są jak tlen, woda i światło. Pozwalają wykiełkować, wzejść i wydać zdrowe owoce drzewu mądrości z ziaren słów, które tutaj ze sobą przywiozłem."" Cynizm, pycha i fałsz bije po oczach i uszach.
Dopiero "sieje", ale już wie, jakie to owocę będą!? A może więcej pokory??? Oby ten tlen nie zabił, woda nie zaśmierdła, a światło nie dopełniło wraz z nadmiarem tlenu do ślepoty. I okazuje się że "pępkiem świata" jest to czym niby gardzi w roli "scenicznej" odgrywanej dla żądnej "ludyczności publiki" (cyt. z niedawnego wywiadu!!! tak określa Myszkowski publiczność żywiołowo reagujacą na pieśni do tekstów Stachury i Ziemianina!!! Prostactwo i chamstwo! To twórczość muzyczna Myszkowskiego jest "ludyczna" - wg Sikorowskiego! - nie publiczność!!!). I co to ma wspólnego z "dawnymi" zasługami??? Kit! Mamona rules!

Jak to jest, że tak "doskonała" (ponoć) aktualna formacja sdm posiłkuje się tak wielką aktywnością medialną, że aż prawie prosto z samolotu ląduje w (znienawidzonych ponoć) mediach :P Bilety w USA jeszcze stale w sprzedaży, więc lans telewizyjno-medialny konieczny. Jak się z tym czuje, pan M? Wpierw lansuje ostracyzm wobec mediów, a potem się do nich łasi :P

Za kasę to i z gęby d- warto zrobić? Czy robilby to dla formacji w autentycznie dobrej kondycji artystyczno-muzycznej? Odpowiedzi nasuwają sie same.

"niecierpiacy" mediów??? oj je kocha!!! ;) http://www.youtube.com/watch?v=LpUV473BA5M#t=249

choćbyście nie wiem co pisali, jak się trudzili, snuli kolejne teorie na temat myszkowskiego, nie zmieni to faktu że jest on o sto razy lepszy od całego nowego projektu studniarzy. to było do przewidzenia, plan się sypie i trzeba teraz znaleźć sobie kozła ofiarnego, no bo jak inaczej to nazwać :) myszkowski koncertuje, ma coraz większe rzesze fanów, nie knuje żadnych afer itp niedorzeczności a mimo to ma pełne sale nawet z tym niby kiepskim bolo czy romkiem. przecież każdy dobry muzyk będzie wiedział że to totalna bzdura, bolo to człowiek który współpracował z ostrowską, ziobro to wytrawny i doświadczony kontrabasista z dyplomem, ludzie odpuśćcie sobie bo tylko się kompromitujecie. myszkowski jest coraz lepszy a was zżera zazdrość, przyznajcie to wreszcie

Poczynania zespołu SDM śledzę od 25 lat. Przez obecność na wielu koncertach, z których kilka sam organizowałem udało mi się poznać muzyków tworzących kapelę. I żebyś nie wiem jak chwalił Myszkowskiego i jakie bzdury tu pisał nie zmienisz faktów. Pomijając pierwsze 3 lata działalności, później - aż do rozpadu ani razu nie zdarzyło się, żeby koncert się nie odbył z powodu braku chętnych. Po rozpadzie, w ciągu jednego roku taka sytuacja miała miejsce 3 razy. I nie wliczam tu koncertu, który lider odwołał niby to z powodu choroby, żeby w tym czasie zagrać za większą kasę w innym miejscu. Gdzie więc te "coraz większe rzesze fanów"? Brak afer i niedorzeczności? A czym wg ciebie było odebranie złotych płyt. Doskonale wiem jak to funkcjonuje: zespół, którego płyta uzyskała status złotej sam musi sobie za tą pamiątkę zapłacić, zaprasza też przedstawiciela firmy, żeby mu ją wręczył. Myszkowski zorganizował sobie więc ten teatrzyk pomijając wszystkich muzyków zaangażowanych w jej powstanie (kukły Romka nie liczę). Ja nie mam nic przeciwko odbieraniu złotych płyt, to ważna chwila dla arystów ale takie wydarzenie powinno dotyczyć wszystkich, którzy w nagraniu takiej płyty brali udział. Za "Czarnego blusa" taka pamiątkę dostała nawet plastyczka, która zrobiła projekt okładki, zresztą później podobnie było z Koszewskim. Nawet się nie dziwię, że nie zaprosił Czemplika, Żarowskiego, czy Czarnego (bo każdy z nich to teraz dla Myszkowskiego największy wróg) ale przecież w nagraniach uczestniczył też Przemek Chołody, a poprzez wiersze również Ziemianim. Niestety nie w tym przypadku Myszkowski również nie wykazał się przyzwoitością ale to już od ładnych paru lat reguła.

pseudoSDM koncertuje tyle, bo "jedzie" na nazwie. Myszkowski ma do niej prawa. Gdyby zaczął grać, jako np "Myszkowski" - owszem, miałby fanów, ale nie tyle, ile ma teraz. "Studniarze" zaczęli od nowa. Posiłkują się tyulko wzmianką, że tworzyli SDM. Ale ze względów prawnych nie mogą się tą nazwą reklamować. Kto ma trudniej? Pomjając fakt, że nikt ze "studniarzy" nie podważa talentu, wkładu itp Myszkowskiego.

:))))

Mądrej głowie dość dwie słowie.

Oswojony - Krzysztof Myszkowskim (premiera 15.05.2012 - 1cd)
solowa, z reklamą poprzez SDM, z gigant reklamą związaną z rozpadem
1 tydz. miejsce 39 [28.05.2012 http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?idlisty=736&lang= ]

U studni - U studni (premiera 12.02.2013 - 1 cd)
nowa formacja, bazą dorobek i umiejętnosci muzyków, bez aktywności i reklamy koncertowej.
Piar - w zakresie własnym zespołu.
1. tydz. miejsce 21 [4.03 http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?idlisty=796&lang= ]
2. tydz. miejsce 50 [11.03 http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?idlisty=797&lang= ]

Mówi mądrość - sdm (premiera - 3.09.2013 cd+dvd, sprzedaż liczy się podwójnie(?))
bazą nazwa i dorobek dotychczasowego SDM; reklama koncertowa, agresywna reklama medialna;
Piar dwóch agencji "artystycznych": Paradoks (repr. przez M.Staniucha) i Wilga (repr. przez K.Dominiczak)
1. tydz. miejsce 24 [16.09 http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?idlisty=828&lang= ]
2. tydz. miejsce 40 [24.09.http://olis.onyx.pl/listy/index.asp?idlisty=828&lang= ]

===
"Stare Dobre Małżeństwo - Złota Kolekcja" 2cd (premiera: 3.04.2012) - 4.07.2013 uzyskała status złotej płyty.
===

ale jakie to ma znaczenie? kompletnie żadne! jak już pisałem, po pierwsze miarą prawdziwego zainteresowania zespołem są koncerty na żywo a U studni jakby miało ogromny deficyt w tym zakresie, po drugie płyta ciągle jest w sprzedaży i jakieś tam rankingi nie mają większego znaczenia, tym bardziej że jak sam zauważyłeś w drugim tygodniu płyta U studni miała już 50 miejsce a Sdm 40, więc co przez to chciałeś pokazać? po trzecie kłóciłbym się z Tobą który zespół tak naprawdę więcej się promował ,lecz to zostawiam pod ocenę każdego dyskutanta tej strony. argumenty bez związku

I to jest przykład jeszcze bardziej konkretny, jak zioniesz nienawiścią i hejterzysz.
AO podał fakty, bez komentarza i aluzji. Suche fakty. Każdy sam sobie wysnuje wniosek.
A jest on wyraźny: najlepiej wychodziło Panom razem jako SDM.
Ciekawe, dlaczego pan Myszkowski przemilcza na swojej stronie złotą płytę za "Złotą kolekcję"?
Ot, "uczciwość" wobec fanów :P:P:P

I po co Ci to było Pawle,naiwnie chciałeś by nie obrażano K.Myszkowskiego,ale nie pomyślałeś ,że hejterzy muszą obrażać ,muszą siać nienawiść,a jak pewnie już zauważyłeś lalusiowaci hejterzy z krainy łagodności są najlepszym przykładem chamstwa,dna i prostactwa.Wiersze Ziemianina,Barana czy Leśmiana nie nauczyły i nie nauczą ich kultury .My trzymajmy się razem szanując muzyków U Studni nawet jeżeli nie podoba nam się Ich muzyka i szanujmy K.Myszkowskiego nawet jeżeli nie podoba nam się Jego muzyka .Cierpliwości Pawle,obrażanie skończy się gdy SDM zacznie znowu grać razem,a dzisiejsi hejterzy znowu będą kochać Myszkowskiego,tego samego.którego teraz tak nienawidzą.Taka już hejterska natura:-).

Napiszę tylko jedno, poziom waszych wypowiedzi na temat zespołu sdm i Myszkowskiego sięgnął dna. Takiego chamstwa i zburaczenia już dawno kraina łagodności nie miała w swoich kręgach. Rozumiem konstruktywną krytykę o zespole, formie wyrazu, aranżach, wykonaniu, wiadomo kwestia gustu, natomiast wyśmiewanie, upodlanie, poniżanie, pastwienie się nad człowiekiem, to już jest zwyczajne chamstwo i tyle. Fakt, czytałem przed chwilą negatywne wypowiedzi nt zespołu U studni chociażby optymisty, ale przynajmniej były one o czymś konkretnym a przy tym z ogromnym szacunkiem do każdego członka zespołu. Z kolei to co wy wypisujecie o Myszkowskim jest podłe i niesprawiedliwe.Ten facet nawet jeśli teraz nie odpowiada wam jego twórczość, zrobił muzykę do 18 albumów studyjnych, wszystkie największe przeboje zapewne sami wyśpiewywaliście na szlakach, w domach, schroniskach itp. Za co ten człowiek dostaje dziś takie baty od was? No za co? Za to że być może śpiewa trochę inaczej niż wtedy? Ludzie, ten człowiek napisał tyle wspaniałych kompozycji, iż naprawdę niczego już udowadniać nie musi, a że tworzy dalej to tylko szacun, niejeden wykonawca chciałby mieć tyle do powiedzenia po 30 latach grania na scenie, ale jak widać rzeczywiście przerasta was to bardzo.

"Pawle" ależ emocjonalny twój post. U ciebie histeria, a w poniższych postach konkrety.
Dlaczego pisanie prawdy o słabości płyty, braku aranży, rozwleczeniu utworów do granic wytrzymałości słuchaczy jest "podłe"? Takie fakty, taka prawda.
Nie można stale odnosić się do zasług historycznych. One są i nikt ich nie neguje. To one wysoko ustawiły poprzeczkę. I dlatego spadek jakości aktualnego sdm jest tak zauważalny. Żyjemy terażniejszością i odnosimy się do tego co dzieje się na bieżąco. Niestety, z muzą nowego sdm nie dzieje się dobrze. Czujesz to i dlatego zakrzykujesz innych histerycznie, by myśleli i czuli tylko "wedle zasług" z historycznego już SDM. Przerasta cię przyznanie, że sporo racji w poniższych negatywach? Wmawianie sdm'owcom, że ich aktualne półprodukty muzyczne to cud miód i hiper super to dopiero podłość.

Jak widać Marko, nic ale to zupełnie nic nie zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. Jak pisałem wcześniej, nic mi do uwag technicznych na temat sdm typu" rozwlekanie utworów czy jak dla niektórych słaby aranż", to jest oczywiste że każdy ma prawo o tym pisać, wręcz powinien jeśli tak czuje. Natomiast czymś innym są wypowiedzi, które poniżają samego człowieka i do owych wątków technicznych dodaje się personalne zaczepki. No bo jak można inaczej zinterpretować słowa typu " Owacyjnie się cieszyliśmy, że już koniec i szybko wstaliśmy by kapela wiedziała, że end i spadamy ", przecież w tym jest czysta złośliwość i wykracza to już po za normy konstruktywnej krytyki, tym bardziej że wiele wiele osób jest zachwyconych nowym brzmieniem, lecz wyraźnie w tym gronie ma się prawo wyrażać tylko jedną opinię, czyli "sdm jest be i do d..y wraz z liderem". A ten przykład który podałem Marko to jest mały pikuś w porównaniu z tym co zdążyłem poczytać we wcześniejszych wypowiedziach. A przykład dam taki, optymista zdążył(zresztą słusznie) zauważyć iż nowy utwór zespołu u studni jest słaby pod względem linii melodycznej, odnosząc się jedynie do technicznych kwestii rozbierając tę piosenkę na części. Przy czym bardzo chwalił kunszt instrumentalny muzyków ze szczególnym uwzględnieniem Pana Wojtka jako mistrza skrzypiec, zwyczajnie nie spodobała mu się kompozycja, lecz zrobił to konstruktywnie nie obrażając nikogo. Proszę sobie teraz wyobrazić że napisałby tak" kawałek jest do d..y, muzyka jak z taniej oazowej piosenki itp rzeczy", jak widać różnica jest kolosalna. Macie prawo odbioru nowego sdm tak jak chcecie, ale szanujcie również zdanie tych co myślą inaczej. Swoja drogą, ciekawe że dopiero po rozstaniu się muzyków z zespołem macie tyle negatywnych uwag do Myszkowskiego, a co, wcześniej był wielkim guru? To jest bardzo niekonsekwentne.

To bardzo konsekwentne, "pawle". Krytyka była od lat dlatego likwidowano księgi gości, a obecność na forach była piętnowana przez "guru"(ty tak piszesz! i jest to pejoratywne!) jako nielojalność wobec--- uwaga! --- niego! (nie zespołu!). Ale tego nie wolno pisać bo będzie, że znów nagonka bo "podła" prawda wyłazi spod dywanu :P
Nie wiem co obrusza w "Owacyjnie się cieszyliśmy, że już koniec" itd. To czyjeś emocje pokoncertowe. I czuje to wielu z nas. Byliśmy ze znajomymi i niestety nawet rozciągnięte Glorie czy Blues dla małej po prostu irytują. Jesli napiszę o tych emocjach to jesteśmy "podli"??? Chyba ty - pisząc kalumnię i kłamstwo - bo nie doczytaliśmy by ktoś w ostatnich postach PRÓCZ CIEBIE, PAWEŁ! napisał: ""sdm jest be i do d..y wraz z liderem"". Widac sam masz takie odczucie i wkładasz to na karb czyiś wypowiedzi, których w postach nie ma! Pisano konkretnie. O odczuciach, emocjach i odbiorze. Ty prowokujesz do zaczepek i siejesz ferment. To w twoich postach są obraźliwe dla lidera sdm sformułowania. Jesteś klasycznym przykładem podłości i fałszu.

Wow co za kawałek ...... jezuuuuu
Stany drżyjcie !!!!! Nadciąga mądrość ;-)

www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=a4o9oMZn-qY

Słucham piąty raz i szukam tej wartości dodanej, o której tak rozprawia muzyk, że nikt o tych "warościach" nie śpiewa (tylko on!). A tu w kółko piosenki o miłości. Tekst niewygórowanych lotów. Rymy na maturę: zórz - już, krwi - ty, Bóg - róg, czas - raz. I tak w kółko to samo: rozleczone jak brat z siostrą: niemożność i impotencja.

Ta dyskusja od początku nie ma żadnego sensu. Niech każda z powstałych po rozpadzie zespołu frakcji komponuje i śpiewa co chce. My natomiast mamy prawo do słuchania tej, która nam odpowiada bardziej. Kilka godzin temu pan Rysiu Żarowski zamieścił na facebooku następny film. Dla mnie prawdziwe cudeńko.
http://www.youtube.com/watch?v=pJxK7jUPSww

kawo, może i dyskusja sama w sobie nie ma sensu natomiast każdy jak myślę ma prawo do wyrażenia swojej opinii czy jak wolisz recenzji. dla mnie nowe otwarcie promomujące przyszłą płytę zespołu u studni jest nijakie i bardzo słabe. już jakiś czas temu pisałem że zespół u studni to wyśmienici muzycy lecz bez lidera, nowy utwór utwierdził mnie w tym przekonaniu. linia melodyczna nowej kompozycji pana darka jest tak oczywista i przewidywalna że gdyby zdjąć z niej cały aranż, po prostu nic by nie zostało.(oczywiście nie mam na myśli wyśmienitego wiersza pana adama). jak widać zespół powoli odczuwa deficyt dobrych kompozycji i został im tylko kunszt instrumentalny, lecz na dłuższą metę to nie wystarczy. proszę zauważyć że myszkowski napisał muzykę do praktycznie każdych 18 studyjnych albumów sdm, wciąż tworząc świetne melodie, u studni już ma duży problem to było do przewidzenia. co do tego że porównuje dwa zespoły jest oczywiste gdyż wszyscy oni grali w sdm więc porównania są i będą nieuniknione. pozdrawiam

Na szczęście żadne twoje opinie, które oczywiście masz prawo wyrażać optymisto, nie zmienia moich upodobań i prawa wyboru. Ty piszesz, że "gdyby zdjąć z niej cały aranż, po prostu nic by nie zostało", czyli przynajmniej przyznajesz, że piosenka ma aranż, a ja po ostatnim koncercie trio myszkowskiego na żywo niczego takiego nie usłyszałam. Cały koncert brzmiał tak, jakby panowie zebrali się 2 godziny przed występem. I nie chodzi o ubogość instrumentów - ostatnie lata SDM, który ceniłam i lubiłam, przyzwyczaiły mnie powoli do tego, że w wielu piosenkach grało tylko 3, a czasem nawet 2 muzyków - ale warstwa dźwiękowa zawsze miała jakiś przekaz. Teraz jest nijakość i w słowach i brzmieniu, jedynie wokal jakoś się broni, choć odbiór też bardzo psuje jakaś dziwna mimika pana Myszkowskiego, jakby naprawdę uwierzył w mądrość tego o czym śpiewa (tylko gdzież ona?). Nikłe brawa publiczności po wszystkich nowych piosenkach chyba odzwierciedlają moje odczucia. Widownia ożywa po starych kawałkach, które chyba celowo umieszczone zostały na końcu koncertu bo bisów pewnie by nie było. Zresztą artyści już po kilku sekundach braw wychodzą na scenę ponownie, jakby obawiali się, że te wkrótce ustaną.

ależ oczywiście kawo przyznaję że jast aranż i to całkiem dobry, lecz w przeciwieństwie do Ciebie kawo dla mnie ponadczasowość i jakość tworzy na pierwszym miejscu kompozycja, aranż to już jest ubieranie dobrego lub po prostu słabego utworu, oczywiście również szanuje Twoją opinie o sdm-myszkowski, nawet przyznam Tobie że w porównaniu ze starym brzmieniem jest dość surowo, lecz jak widzisz mnie to pasuje :) a więc wracając do puenty, myszkowski piszę świetne piosenki więc nawet z surowym aranżem słucha się ich bardzo dobrze. to tak jak z naszymi nieśmiertelnymi kolędami, one są piękne same w sobie, ba nawet czasem pompatyczny aranż niszczy ich naturalne piękno. to samo widzę w kompozycjach myszkowskiego. a i skrzypiec zeby nie być przewrotnym, również mi czasem brakuje w sdm, jednak czemplik to mistrz.

Skład SDM w Pszczynie od planowanego wiosennego koncertu mocno się zmienił, (Ze starego składu pozostał tylko Krzysztof Myszkowski i Roman Ziobrio) grupa nadal jednak zachwyca. Najbardziej słyszalny w nowym brzmieniu grupy jest jednak brak skrzypiec Wojciecha Czemplika, które tak charakteryzowały starsze utwory grupy. To cytat z oficjalnej strony Pszczyny.Święta racja , to już nie to.

Każdy poszedł swoja drogą ,minęło sporo czasu , a wy nadal uprawiacie nagonkę to na Studnie ,to na Krzyska.
To już jest żałosne i małe. Opanujcie się frustraci bo narażacie się na śmieszność. Może warto spojrzeć w głąb siebie , a nie wciąż poprawiać świat na zewnątrz.

"Może warto spojrzeć w głąb siebie, a nie wciąż poprawiać świat na zewnątrz."
Doskonała puenta dla Myszkowskiego, jego pier]dzielenia i mentorstwa.

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl