niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
05/05/2015
Olga Alehno

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [07:32]
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Cisza?
No cóż KM znów trafił. Sam cenię sobie ją bardzo( pomimo, że jeszcze pracuję zawodowo), ale juz dzieci prawie wyfrunęły( tak na marginesie córka układa sobie zycie na na Antypodach), jeszcze tylko młodszy syn(który teraz ma zdawać maturę) i już będzie w domu cisza!
PS.
Mam dla KM pewną propozycję(pomysł), dotyczącą wzbogacenia koncertów. Ale o tym tylko z KM, o ile czyta to forum. Nie piszę bezpośrednio do niego, bo mógłby to uznać za spam. Może jednak czyta co ludzie piszą na niezależnej? Kto wie?

Tak naprawdę czytając te wasze treści -zastanawiam się po co tak na prawdę to wszystko piszecie!? Po co to wszystko?Bez zrozumienia!Wszystko jak najbardziej powierzchowne.Tylko emocje a nie odczucia!Jeśli musicie to wyrzucajcie z siebie !Na szczęście K.M. jest tylko jeden i Ci co powinni Go rozumieją.

A co ty bierzesz gościu? Napisz, żebyśmy sobie takiej samej krzywdy nie zrobili...

Koncert u Bulka... czym tu się chwalić! raczej wstyd, zwłaszcza, że kiedyś grało się w filharmoniach.....

U jakiego Bulka?

Jaki "lider'" takie sale i klimaty. Skąd przyszedłeś, tam są twoje korzenie!

Gdzie kasa tam się jedzie - kościół- klub z piwem... a ten sam repertuar? ?! niesmaku nie czują .. a ja tak.

SDM też grał i po knajpach, i w kościołach ten sam repertuar (łącznie z utworami ze słowami niecenzuralnymi). Wtedy niesmaku nie było? A tych co niesmak czuli i protestowali (a nawet odwoływano koncerty z tego powodu) to jak mysza bluzgał w rozmowach? Amnezja czy zwyczajnie tego nie wiesz a jad sączysz. Lepiej nie ruszaj g-w-a bo smród wsteczny jak w ściekówie.

jedni się rozwijają inni cofają w rozwoju, różnica zasadnicza!!! tacy muzycy powinni w filharmoniach grać w tym wieku i "niby" z takim uznaniem i zachwytem ludzi, a ledwo przyciągają do klubów! Spadek zainteresowania świadczy o jakości i poziomie grupy. Trzy lata grania a forma coraz gorsza, nadal są byłymi muzykami... Źle zrobili, że od wieloletniego żywiciela odeszli, bo przy obecnym długo się nie wykarmią.

Ależ cię zajmują inni. Skąd taka wielka troska? "Źle zrobili"? to się zdecyduj: żałujesz ich czy tego co stracił myszkowski (bo jak widać pełne sale i sakiewka to nie wszystko: brak pomysłów muzycznych razi na kolejnej płycie sdm i tu wyrażnie widać spadek poziomu; co więc się tak zamartwiasz innymi?

Sytuacja U studni nikogo nie martwi, sami sobie są winni, tak to jest jak się nieuczciwie zaczyna, nie od ciężkiej pracy tylko manipulacji! Sami zrezygnowali z zespołu, a winę chcieli zrzucić na lidera. U studni - ludzie nie są głupi, przejrzeli was i wasze zamiary, talenty i wkład w współtworzenie!

limit, myszkowski nie stracił nic, napiszę więcej, jest coraz lepszy, najnowsza płyta to udowadnia jest na bardzo wysokim poziomie. trzeba być niezłym ignorantem aby takie utwory jak kompresja, jeniec nocy, to ci dodaje sił, gdybanie, urszulka itp utwory uznać za spadek poziomu, z kim tu się dyskutuje, chyba z kompletnymi muzycznymi śmiesznymi pseudo znaffcamiii. nie jestem złośliwy, po prostu słucham nowych piosenek sdm i również słucham u studni, i jedynie co mi przychodzi po wysłuchaniu studni to ciepłe kluchy które są tylko cieniem dawnej świetności. pierwszą płytę jeszcze jako tako udało się im zrobić, było kilka ciekawych piosenek, druga to niestety porażka z ewidentną łatą sdm i w stylistyce aranży i marnej próbe kompozytorskiej czarnego, stąd siła sdm a cień studni, każdy sobie sam zapracowuje na swoją teraźniejszą sytuację.

Przejęzyczyłeś się gościu. Nie od żywiciela, a od gnębiciela

"Gnębiciel" dał im popularność, sławę /do dziś odwołują się jedynie do SDM, choć w innych projektach też brali udział, ale chwalić się jak widać nie ma czym/ i dobre pieniądze, przy minimalnym wkładzie i zerowej odpowiedzialności. Za to "wybawiciel" prowadzi ich do upadku, spadku poziomu, śmieszności i kraksy finansowej! lata mijają a to wciąż byli muzycy....

Niebawem, na koncert majowy zaprasza sdm. Czym? Tym: youtu.be/pjworZ4inEw - zajawką z utworem SDM autorstwa pani Oli, z czasów "Makatek"! Widać "wysokie" (ponoć) walory nowej płyty nie wystarczają. Rzeczywistość skrzeczy.

*ponoć - wszak wg "znawców" płyt się nie ocenia tylko przeżywa; więc i fanatycy niech odpuszczą i zaczną tylko przeżuwać, do ostatniej pestki! aż do wyplucia ;).

jutro w Gdańsku zagra zespół Byłych muzyków - idźcie na biletowane spotkanie i wesprzyjcie swoich idoli chociaż tam. Kotlety się już dla nich pieką!!! A dożynki tuż tuż!

Zespół złożony blisko z 99% starego składu innego zespołu zagrał w Gdańsku. Publiczność bawiła się wspaniale, jak podczas poprzednich koncertów nowego zespołu, jak i tego o starej nazwie. Wpis o dożynkach, kotletach itd świadczy o wyjątkowym chamstwie autora. Tylko tyle i aż tyle. Dobranoc.

1% gra w Filharmonii, a 99% w małym teatrzyku, przy pustych miejscach..... dobrze zachowane proporcje!!! pogratulować dobrych decyzji!

W tym małym teatrzyku przy podobnej widowni od kilkunastu lat występował stary SDM i nikomu to nie przeszkadzało. A lider ówczesny i obecny (SDM) uwielbiał grać w tej sali. Nie chciał słyszeć o innej. Czasy się zmieniły. Ktoś woli grać dla wyrobionej publiczności w mniejszej sali, a inny niczym Rubik czy Torzewski odwiedza kolejne filharmonie. Za komuny byłem na wyjątkowo kiczowatym koncercie w jednym z teatrów. Chała muzyczna, ale publiki komplet. Gdyby nie te bilety z socjalu...

jedni się rozwijają, inni cofają......

Jak te wielkie sale mają się do tego co opowiadał Myszkowski w trójce, że nie chciał już grać do tłumu? Jednak chce?hehehe I niech gra i zapełnia. Tylko po co gadać głupoty?

Ale cię boli! Trudno znieść, że dawni muzycy nadal grają i trzymają się razem. Czemu nie cieszysz się sukcesami, które podobno odnosi Myszkowski? Czyżby dlatego, że na jego koncercie nie ma nawet cienia dawnej atmosfery? jest za to żałosne mentorstwo zgorzkniałego człowieka.

Nie możesz uwolnić się od tematu gastronomicznego po słuchaniu nowości sdmowa? ;P nic dziwnego :P skwirczy tam od smażonej wątróbki. A ty, gosc, bez smrodzenia i jadu nie możesz żyć? Oto cyrk i obraz miernoty.

Mam chwilkę i pokuszę się o kilka zdań subiektywnej do bólu recenzji nowej płyty SDM.
Warstwa tekstowa:
Jest kilka perełek. Na niektóre teksty mógł sobie w tym kraju pozwolić jedynie taki artysta jak Krzysztof...i pozwolił. Bardzo osobista, szczera, często gorzka refleksja o swoim życiu. Dobre, mnie przekonuje. Niestety, to co dobre jest w mniejszości. Talent kompozytorski, talent wokalny i jeszcze talent poetycki? Taka obfitość łask od Boga przynależała tylko chyba do Kaczmarskiego. Krzysztof w zbyt wielu miejscach jest nadmiernie intelektualny, co czasem zamienia się w bełkot. Nie potrzebnie. Można było prosto i do celu. Ciężko jest nawet zbliżyć się do mistrzów, których słowa się śpiewało. Tym bardziej, moim skromnym zdaniem, Krzysztof nie powinien "udawać" Rybowicza, a mam wrażenie, ze co najmniej kilka razy wchodzi w jego buty. Niepotrzebnie.
Reasumując. Myślę, że Krzysztof zrobił sobie prezent na półwiecze istnienia. To coś w stylu remanentu czy spowiedzi. Nagrał płytę bardziej dla siebie, bo pod względem literackim, ciężko mi sobie wyobrazić strawność tego materiału, gdyby chciał go puścić longiem na koncercie.
Warstwa muzyczna.
Zacznę od końca: pasmo basowe super. Pan Roman robi swoje i robi to jak zwykle dobrze. Natomiast od początku tego składu osobowego frapuje mnie niezmiernie postać pana gitarzysty. Dlaczego? Ponieważ nie wnosi od do brzmienia prawie nic, a na pewno bardzo niewiele. Pytanie rodzi się samo: czy to dyrektywa Krzysztofa - tak ma być - minimalizm, czy pan gitarzysta nie odnajduje się w tej stylistyce. Podobnie jak na koncertach, gdzie gitarzystę bardziej widać niż słychać, tak też jest na płycie. Oprócz może trzech utworów, gdzie słychać, że jest w ogóle jakaś druga gitara, pan Bolesław nie istnieje. Dziwne....
Na płycie niestety nie ma żadnej lokomotywy, utworu, który by pociągną całość. Nie ma piosenki wybijającej się, a szkoda, bo Krzysztof przyzwyczaił nas do evergreenów w stylu Bieszczadzkich aniołów.
Powinna być to płyta raczej pojedyncza. Wtedy, eliminując utwory mierne a nawet żenujące, bo takie też o dziwo są, dostalibyśmy niezłej klasy wydawnictwo, człowieka, który jest ikoną w Polsce. Boję się, ze ten materiał przejdzie bez większego echa. Jest trudny, męczący, zbyt ciężki. Choć nie brakuje w nim miejsc niezwykle ciekawych.
Na koniec powiem tak: gdyby za rok czy dwa miało ukazać się wydawnictwo podobne, równie niekomercyjne, to mielibyśmy do czynienia z wyraźna formą zniżkową. Zespołowi, a zwłaszcza Krzysztofowi potrzebne jest nowe otwarcie, świeże, prostsze spojrzenie, wyzbycie się pseudointelektualnego bełkotu. Następna płyta musi być bardziej dla ludzi, w innym razie cienko to widzę. Zapętlanie się w swoje schizy nie koniecznie musi podobać się publiczności, nawet tej najbardziej oddanej.
A może się mylę.....

Nie mylisz się. Mam podobne odczucie. I nie tylko ja. I chyba aż tylu się nie myli. Zwłaszcza że chcemy dobrych płyt sdm. Tymczasem jest słabizna. Są tacy co nawet nie pokusili się ani na koncert promocyjny: mitem obrasta /nie mam, nie mam zdania/ milczenie i nieobecnosc gosklika. Ależ byłoby ciekawie poznać jej opinię. Powstrzymuje się więc nie byłoby to zbyt pochlebne.

marku z sączu, czytając takie komentarze jak twój ciśnie się na usta powiedzenie że psy szczekają a karawana jedzie dalej. napisz mi po jakiego na temat nowej płyty sdm ma wyrażać swoją opinię jakaś goskli, oczywiście wiem o kim mowa, tyle że opinia tej osoby ani nie podniesie ani nie umniejszy wartości płyty. myszkowski już od dawna ma gdzieś tych wszystkich znawców oraz recenzentów sztuki, i w pełni ma rację gdyż sztukę się przeżywa w indywidualny sposób, do tego nie są potrzebne żadne pseudo intelektualne głowy. sztuka broni się sama i w przypadku myszkowskiego sprawdza się to w stu procentach. tobie i innym nie musi się podobać, jak to się mówi każdego sprawa. mnie się podoba i to się dla mnie liczy, nie oczekuję od was byście polubili nowy sdm, ale nie oczekujcie że ja i setki osób pójdą za waszym recenzenckim głosem, żyjcie w spokoju i dajcie żyć innym, tylko tyle i aż tyle.

Nie popieram wpisów, w których dotyka się osoby trzecie, tylko by mącić. Twój wpis "zderzak" jest prowokacyjny, a poziom żenujący. Rzucasz kamieniami na oślep. Owa "jakaś tam" (wg ciebie) to przecież Ktoś ważny (i zapewne jest, bo skąd wiesz, że wszystko wiesz?:P). Często tą znajomością Krzysiek się chełpił, podkreślał walory i znaczenie. To jego obrażasz, jego upokarzasz opinią że twórcy nie jest potrzebne otoczenie ludzi myślących. Skoro wg ciebie tak jest, to czemu się dziwisz, że nazwano to poziomem zderzaków? Nie podniecaj się swoimi wpisami. Wysoki poziom bezkrytyczności i fanatyzmu nie przyczynia się do podniesienia poziomu płyty czy koncertów. Twoja opinia niczego nie zmienia w ocenie twórczości sdm. Zmienia - na gorsze - optykę patrzenia na zmierz wartości sdm. Jałową publiczność Krzysiek miał odwagę nazywać burakami. Ty, zderzak, sugerujesz, że teraz całe pole buraczane mu pasi. Tylko współczuć.

Co się zderzak naparzarz? Po co jad w stronę tej osoby? Kompleksy? Najwyraźniej.Twoje puszczanie bąków ośmiesza nawet utwór sdm, w którym w kółko powtarza się /ciekaw jestem/ciekaw jestem.
Takie prawo być ciekawym; choćby czyjeś opinii. Czy się podoba czy nie opinie wrażliwszych, przeżywających i do tego mądrych, zawsze są ważne. Tylko głupcy uważają inaczej. W jednym masz rację: do odbioru sdm nie są już potrzebne wysiłki intelektualne. Schodzi coraz niżej- na poziom zderzaków.

gryfie lepiej przeczytaj powoli i dokładnie coś sam napisał po czym pouczaj innych o kulturze i poszanowaniu. prawdopodobnie nawet nie wysiliłeś się aby dobrze wysłuchać nowego materiału sdm a masz bardzo dużo do powiedzenia na jego temat. człowieku, nie pouczaj innych co jest na poziomie zderzaka a co nie, bo jeśli w taki sposób wyraziłeś się o tekstach myszkowskiego, sam wystawiłeś sobie niepochlebną laurkę. oczywiście nie wpadajmy w paranoję, na płycie są piosenki lepsze i gorsze jak to zwykle bywa, ale nie zmienia to faktu iż płyta jest bardzo równa i ciekawa.

Twój nick, twój wybór. Jakie pretensje?

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl