niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26/01/2015
Grzegorz Broński

Rozpad w SDM

Dodano: 15.05.2012 [06:32]
Muzycy zespołu Stare Dobre Małżeństwo poinformowali, że 15 kwietnia grupa zagrała ostatni koncert w dotychczasowym składzie.

W oświadczeniu muzyków SDM czytamy, że rozpad w zespole spowodowany jest nową wizją artystyczną założyciela Starego Dobrego Małżeństwa - Krzysztofa Myszkowskiego.

Poniżej publikujemy pełną treść oświadczenia muzyków SDM:

Z żalem informujemy, że 15 kwietnia zespół Stare Dobre Małżeństwo zagrał swój ostatni koncert w dotychczasowym składzie. Niestety w nowej wizji artystycznej Krzysztofa Myszkowskiego nie znalazło się dla nas miejsce. Życzymy Mu powodzenia w realizacji jego muzycznych zamierzeń.

Wszystkim, którzy przez te lata wspierali nas swoją obecnością na koncertach, dając wyrazy sympatii i uznania dla naszej pracy, serdecznie dziękujemy i mamy nadzieję na podobne spotkania w niedalekiej przyszłości, gdyż często koniec bywa początkiem czegoś nowego.

Wojciech Czemplik
Ryszard Żarowski
Andrzej Stagraczyński
Dariusz Czarny
Przemysław Chołody

Autor: 
Źródło: 
Niezależna.pl
Rozpad w SDM - niezalezna.pl
foto: sdm.art.pl
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

wąwóz naszych czasów - płyta bardzo słaba, nie chce się do niej wracać, jak i na koncerty. oj czarno to widzę, czarno.... kto może niech szuka światła, czarność może prowadzić do zguby...

Nową płytę studni kupiłem, wysłuchałem, przetrawiłem wiele razy i niestety ale w porównaniu do pierwszego krążka jest dużo dużo gorsza. Ciepłe kluchy spod poduchy i niewiele ciekawego materiału, dwa kawałki godne uwagi reszta niestety słaba. Brzmienie jak zawsze dobre, niestety pan Darek tym razem się nie popisał pisząc te melodie, większość to krakowiaki, słabe. Dobry kawałek to coraz bardziej przestraszony.

Jeśli coś jest gniotem to po co przeżuwać to raz po raz? Skoro była strawna wielokrotnie to znaczy, że ma swój klimat i smaczki, które raz po raz się odkrywa i dlatego gra się ją wiele razy. Z sympatią bo - jak sam piszesz: brzmienie dobre. Klimaty słowne rzeczywiście nierówne. W zasadzie jak na kązdej z płyt SDMu czy sdmu, czy też pierwszej "U studni". Szkoda, że tę płytę nie zdominowały teksty DCz. Własne utwory znacznie lepiej brzmią i autentycznie się na nie czeka. Na koncertach najbardziej poruszają. Mam nadzieję, że się doczekamy.

Drogi CES, jesteśmy blisko w ocenie nowego materiału studni tylko detale nas różnią. Rzeczywiście masz 100 procent racji że gdyby pan Darek włożył więcej piosenek w pełni autorskich płyta byłaby genialna, bo te utwory są naprawdę genialne. Problem leży w tym iż studnia sięga po Ziemianina, świetnego poetę, lecz nie łudźmy się, Myszkowski dużo lepiej interpretuje muzycznie Ziemianina. A to co teraz się dzieje w zespole u studni to gonitwa własnego ogona i próba mierzenia się z czymś z czym zmierzyć się nie mogą, SDM to 30 lat historii i ogromna praca kompozytorska Myszkowskiego który jak by nie patrzeć, był głównym człowiekiem w zespole, trudno się z nim mierzyć, a mierzenie się z nim jest po prostu słabe, a słychać to wyraźnie na krążku u studni gdzie się Ziemianin pojawił, oczywiście są wyjątki takie jak testament poety ale to jest wyjątek. Jednym słowem, niech u studni postawi na pana Darka bo ma ogromny potencjał i jest niesamowicie utalentowany, lecz niech tworzy swoje własne piosenki bo to robi wyśmienicie.

Gdyby komentator podpisujący się Serw przeczytał na spokojnie swój ostatni i poprzedni wpis i chwilkę się nad tym zastanowił może by do niego dotarło jak się kompromituje. Z pozdrowieniami dla myślących i piszących ze zrozumieniem.

kawo oczywiście masz prawo do takiej a nie innej oceny mojego wpisu, tyle że wpierw swoje tezy trzeba udowodnić i uzasadnić, bo napisałaś dużo na temat mojego komentarza ale bez podania żadnego przykładu w którym miejscu się skompromitowałem :) pozdrawiam

Jupiiiii! Święta się skończyły - można pluć! Pozdro dla rówieśnika!

Od rozpadu mineło juz trochę czasu, można juz chyba pokusic sie o wnioski. Myslę, że SDM istnieje nadal, natomiast U studni wygląda (wybaczcie) słabo, że by nie powiedzieć bardzo słabo. Mało kto wie co to takiego! Byli z SDM popełnili wg mnie błąd na samym początku - nazawa zespłu to porażka. Ani nawiązanie do SDM, ani nic innego. Pewnie teraz chętnie by ja zmienili, ale wiedza, że dwa razy nie wchodzi sie do tej samej rzeki!
A KM był, jest i o ile będzie tylko chciał, to dalej bedzie na topie w tych klimatach!!

myślę, że w tych klimatach nie ma lepszego, to mistrz.Na długo przed rozpadem , w tajemnicy przed chłopakami z zespołu zastrzegł dla siebie w Urzędzie Patentowym nazwę zespołu.Potem z dnia na dzień poinformował ,że mogą robić co chcą , ale nie z nim.Następnie przyszła kolej na straszenie sądami i listami organizatorów koncertów ,że jest tylko jeden zespół Sdm, a inne to podróbka, to wszystko wyczytałem na tym forum, ciekawa lektura . Włos się jeży, a przecież śpiewało się wspólnie "Dla wszystkich starczy miejsca" Absolutny top w bagiennych klimatach.

Daj juz spokoj...to wyglada juz na obsesje...no ileż można ciagnąć to samo w kółko????? W nieskończoność??

Pax, chrzescijany, PAX!

Przypuszczam że jednostki związane z sdm, nie mogą przełknąć faktu trzymania się razem muzyków byłego SDM i istnienia "U studni". Jedyne na co stać te osoby to pisać przeciw "Ustudni"(tam gdzie ci koncertują), mącić na forach internetowych, siać zamęt wśród niezorientowanych fanów, itd.
Nie ma żadnej nowej odsłony sdm. Płyty tria sdm do złudzenia przypominają solowe Myszkowskiego (tylko teraz głos stary i zniszcony).
Dla tej klasy muzyka i dawnej pozycji zespołu to pikowanie w dół. Ogrywanie stale tych samych miejsc też tego dowodzi: taki wentyl bezpieczeństwa- znają to posłuchają. Klasyczne bazowanie na sentymencie ludzi: wrócą z nostalgii; bezkrytyczni, zamuleni setny raz "manowcami", "glorią" czy "blusem o 4."itp. Wokalista doskonale stosuje prawo inż. Mamonia: na koniec zagra hiciory sprzed lat (no bo nowych nie ma), by zmatoleni zapomnieli jak się nudzili na początku. Oryginalności w tym jest niewiele. Ot, przetrwania w trudnej sytuacji. Gdyby nowy sdm był oryginalny szukałby nowych, świeżych odbiorców. A co istotniejsze: młodszych, krytyczniejszych niż ograni przez lata średniacy chylący się do emerytury, kontestujący swoje rozgoryczenia.

Co do U studni. Nie dziwi, że grupa bazuje i istnieje dzięki fenomenowi sdm: wszak to ONI współtworzyli zespół, aranżacje i klimat koncertów. To wyśmienici muzycy! W nowych utworach sdm brak ich: bez dwóch zdań!

Szkoda. Podziało źle. Trzymam kciuki za obie formacje.

Magdo89 przeczytaj jeszcze raz to co napisałaś poczym ochłoń z wrażenia :) Oczywiście że byli muzycy sdm współtworzyli klimat poprzez aranżacje i brzmienie, tylko zapomniałaś że to nie brzmienia a charakterystyczne kompozycje Myszkowskiego sprawiły że zespół zdobył tak ogromną popularność. Muzycy mogli wykazać się swymi umiejętnościami instrumentalnymi bo posiadali gotowy materiał kompozytorski a dla zawodowych muzyków aranżowanie nie jest czymś wielkim. Idąc twoim tokiem myślenia trzeba by stwierdzić że to nie kolęda CICHA NOC zdobyła tak wielką popularność w świecie a aranżowane do niej instrumentalium. To jest chore i niedorzeczne. Co do twych innych argumentów to szkoda mi czasu na polemikę, bo jeśli Bolo jest dla ciebie słabym muzykiem to nie wiem z jaką znawczynią muzyki mam doczynienia.

jakoś bez starych muzyków ani nie słychać przebojów ani nie widać "złotych płyt" , na szczęście koncerty ratują przeboje.

Wpis magdy89 celny. Ochłoń, więc susan ;) ochłoń! wyłącz "Starego Poetę" i pomyśl!
Skoro "dla zawodowych muzyków aranżowanie nie jest czymś wielkim" to beznadziejny aranż aktualnego repertuaru sdm mówi sam za siebie jakim muzykiem jest pan Bolesław. Nie tworzy nic porywającego. Pan Roman pogrywa w kółko to samo. To słyszy każdy z odrobiną słuchu. Ale tę "odrobinę" trzeba mieć. Widać masz z tym problem. Z głuchotą można powalczyć. Na fanatyzm nie ma rady.
To że wokalista nie tworzył sam klimatu dawnego SDM to widać na koncertach. Masz inne zdanie? Więc nie wiesz jak bywało wcześniej. Albo wiesz i tę prostą oczywistość wypierasz. Twój fałsz, twój problem.
Dziwi, ze "charakterystyczne kompozycje" Myszkowskiego tak nagle straciły po odejściu muzyków. To słychać.
Utworki niczym nie zaskakują. Są słabe, albo naśładowniczo podobne do wcześniejszych. Może i z potencjałem (jak to ktoś wcześniej ujął), ale z tym składem sdm - siermiężne.

TRHL i susan to ta sama osoba. Identyczna składnia, charakterystyka gramatyczna, wreszcie logika. Dajżesz spokój, osobo, bo działasz tylko na niekorzyść zespołu, z którym jesteś, jak widać bardzo blisko.

Nie wiem dokładnie o co wam wszystkim chodzi, ale przypuszczam że pewna grupa osób mocniej związanych z zespołem u studni, nie może przełknąć faktu dalszych sukcesów starego dobrego małżeństwa więc jedynie co mogą zrobić to mącić na forach internetowych i siać zamęt wśród niezorientowanych fanów. Zarzucacie że nie ma nowej odsłony chociaż jest, jest nowa płyta z zupełnie innym brzmieniem. Pan Myszkowski przymierza się do wydania w pełni autorskiej płyty zarówno z muzyką jak i tekstami, ale oczywiście dla was to nie jest nowa odsłona. Dyskutowanie z wami w takiej sytuacji nie ma żadnego sensu. Druga sprawa to koncerty sdm, ciągle piszecie że Myszkowski wypada blado i grupa nie daje rady, ciekawe, ciekawe bo bylem już na trzech koncertach i ludzie wychodzą z nich zachwyceni, oczywiście nie wszyscy ale obraz jaki wy tworzycie jest nieprawdziwy gdyż jesteście mniejszością w swoich przekonaniach a staracie się wmówić że jesteście większością. Popatrzcie na koncerty, już dwa lata po rozpadzie, grupa wraca w te same miejsca i ludzi jest coraz więcej lub utrzymuje się grupa wiernych fanów, więc pytanie gdzie ten dół? Co do u studni, są dobrzy naprawdę, też ich słucham i szanuję bo to dobrzy muzycy ale nie czarujmy się, ta grupa bazuje i istnieje dzięki fenomenowi sdm i przede wszystkim klimacie który przed laty powstał dzięki Myszkowskiemu i Ziemianinowi. To co teraz robi zespół u studni to powtórka z rozrywki, bazowanie na sentymencie ludzi, komponowanie utworów w większości stylistycznie bliskich Myszkowskiemu. No ok, mają prawo ale jak to się mówi oryginalności w tym jest niewiele, co najwyżej próba przetrwania w zapewne trudnej dla nich sytuacji. Oczywiście trzymam za u studni kciuki, to wyśmienici muzycy.

Przysłowie mówi: mądrej głowie dość dwie słowie. A tobie radi wydaje się że im więcej napiszesz, tym bardziej będziesz miał rację? To tak nie działa, kochaniutki :-)

Brawo U Studni!!!!
https://www.youtube.com/watch?v=TkmeiwDSYPs

Pieją kury pieją ;)[bazaludzizmgly.wordpress.com/2014/12/17/kompresja-dzwieku-czyli-sdm-w-miejskim-dom-kultury-stalowa-wola-13-12-2014-r] Może ktoś oświeci co się stało, że "Oswojony" poleciał we fragmencie?

Playka nie poraża. Nowości niewiele. "Ciszę" słyszałem 6.12. Surowa. Może i ma potencjał, ale nie z tym składem.

"Cisza" vel "Antypody" (youtu.be/Eovzo8NHiLw) Brawo! Dobrze, że Bolo nie dewastuje wykonania, jak tu (youtu.be/C5ZLBOjke_8) gdzie dobro przeszkadza i drażni! (Lidera najwyraźniej też!)

Widac gitara dobro nie leży Bolkowi: miał zagrać duszenie a wyszło piłowanie piłą mechaniczną;)
Brak wyczucia typowy dla nowych utworów sdm: tekst sobie, muzyka sobie.

MÓDROŚĆ MĄDWI. Jak i na okładce,tak i w środku. Nie polecam.

Panie Krzysztofie, stare hity grał stary zespół , liczyłem na nową odsłonę , zgonie z zapowiedziami.Po dwóch latach widzę i słyszę po koncercie w Nysie , że "stare" biorą górę nad nowościami.ale to już było.

http://gniezno24.com/wywiady/item/2995-idziemy-w-swiat-z-poezja-bez-misyjnosci-od-drogowskazow-jak-najdalej

I po co to wszystko było? Wystarczyło zwyczjnie założyć nowy zespół, bez hałasu, bez zbędnej afery. Mnie ten wywiad dał dużo do myślenia, bynajmniej nie na korzyść pana Czarnego.

U Studni ma wszystko ,czego brakuje sdm. Wszystkie ataki na tym forum tylko potwierdzają,że sukces tej grupy przyjaciół jest sztachetą w oku dla pewnego środowiska. Śmieszne ataki na Pana Darka , dowodzą jak brakuje im tego świetnego muzyka i aranżera.

hahaha hahahah ciekawe co jest miarą tego Sukcesu? czekamy na koncert U studni np. w Filharmonii Łódzkiej. Ciekawe, czy ci co piszą na koncerty chodzą, bo z publicznością coraz gorzej.

nickuciu, ogrywanie kolejnej filharmonii nie jest żadnym wyznacznikiem "sukcesu": to tylko znak, że zespół przechodzi do popkulturowego grania do bezosobowego tłumu. Niedawno KM pisał, że nie chciało mu się już grać do tłumu. Teraz to "sukces"? Żałosny brak konsekwencji.

biedna "zniesmaczona" odgrzewa kotlety by zagłuszyć kiepskie opinie o ostatnich koncertach sdm? ach ach gdzie te dawne ochy achy i omdlenia z gry sdm w podkarpackich gawrach??? nuuuuuuul, cisza, no to trzeba dokopać tym, których koncerty ostatnio zachwyciły: darek, be! studnia, be! i tak mieli się od 2012 to co jest już bez znaczenia. BO oto widać co się dzieje z biegiem czasu: sdm marniej, a U studni odbija w górę. Jesli sdm to myszkowski - to "proteza" sdm powinna była zaszkodzić studniarzom. A tu na odwrót: ludzie idą na "sdm", patrzą a tu tylko myszkowski z jakąś kiepską ekipą i beznadziejną swoją gadką. I sdm pikuje powoli w dół: już teraz nawet na podkarpaciu.

po pierwsze, co do "odgrzewania kotletów", wywiad ten ukazał się 9 grudnia tego roku, więc przed kilkoma dniami, także trudno było odnieść się do niego wcześniej...
po drugie mój post nie dotyczy aktualnej twórczości SDM-u - nie opowiadam się tu ani za, ani przeciw, więc proszę nie podpinać mi z góry etykietki... moim wpisem wyrażam jedynie swoje rozczarowanie postawą reprezentanta zespołu U studni... skoro udziela takiego, a nie innego wywiadu, to chyba każdy ma prawo się do tego odnieść

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl