niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25/04/2014
-

Zmartwychwstanie wartości

Dodano: 08.04.2012 [12:45]
Zmartwychwstanie wartości - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Zmartwychwstanie wartości - niezalezna.pl
foto: GPC
Tragedia smoleńska to dla mnie wielki dramat, z którego pewnie nigdy się nie otrząsnę - mówi Marta Kaczyńska w rozmowie z "Codzienną".- Ale widzę też dobro, które przetrwało. Może lepiej mówić w kontekście wartości – zwłaszcza z powodu czasu, w który teraz wchodzimy. Okazuje się, że nie zdołano pogrzebać wartości, którym wierni byli moi Rodzice.

Po raz kolejny obserwujemy atak na śp. Lecha Kaczyńskiego tuż przed rocznicą 10 kwietnia. Nie ma Pani wrażenia, że jest to próba uwiarygodnienia aktualnego prezydenta? „Lech Kaczyński był kiepskim politykiem, dobrze że mamy Komorowskiego – więc dobrze, że nastąpiła katastrofa”?

Zgadzam się, choć nie uważam, by to był jedyny powód tej nagonki. Mamy do czynienia z kolejną próbą tworzenia wizerunku mojego ojca jako osoby słabej i nieporadnej. To powrót do tych samych metod, które miały miejsce za jego życia. Za wszelką cenę usiłuje się zniszczyć istniejący w społeczeństwie, zwłaszcza wśród tych, którzy analizują sytuację polityczną w Polsce, wizerunek prezydenta, który poświęcił się w pełni dla kraju. Miał wizję i plan, które konsekwentnie realizował. W dzisiejszych realiach atak na jego politykę może być niewątpliwie poczytywany za hołd składany przez partyjniaków z mediów obecnemu prezydentowi i uprawianej przez niego polityce.

W czasie wysłuchania publicznego w Brukseli pojawiły się mocne, konkretne wnioski z badań naukowców, które natychmiast zagłuszono...

Zaobserwowałam natychmiastową reakcję. Radosław Sikorski opublikował taśmy z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. To oczywiście przekierowało uwagę opinii publicznej z informacji o dwóch wybuchach na Sikorskiego, ale z drugiej strony pokazało, że władza i bliskie jej media nie są w stanie przykryć prawdy zupełnie innymi informacjami, niezwiązanymi z katastrofą. Serial o rodzicach Magdy z Sosnowca już powoli przestaje działać.

W świetle ostatnich doniesień trudno nie spytać: uważa Pani, że 10 kwietnia doszło do zamachu?

Wszyscy eksperci zajmujący się badaniem katastrofy działają bez najważniejszych dowodów: bez wraku i czarnych skrzynek. Opierając się jednak na wynikach badań, które udało się dotychczas uzyskać, uważam, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem można twierdzić, że do katastrofy doszło przy udziale osób trzecich.

Jak w takiej sytuacji nazwać rząd, który aktywnie współdziałał w pozbawieniu Polski głównych dowodów w sprawie?

Według mnie, delikatnie rzecz ujmując, są to ludzie działający wbrew polskiej racji stanu. Przypominam też, że właśnie teraz, gdy z sobą rozmawiamy, usiłuje się sprzedać drugi tupolew, który jest jednym z kluczowych dowodów dla ustalenia przyczyn katastrofy. Wnioski nasuwają się same.

Ze stenogramów ujawnionych przez Sikorskiego wynika, że nie mając żadnej wiedzy o tym, czy Lech Kaczyński przeżył, ośmielił się zadzwonić do Jarosława Kaczyńskiego i powiedzieć, że jego brat zginął.

Według mnie ten człowiek nie powinien piastować jakiegokolwiek poważnego stanowiska. Na poziomie ludzkim całkowicie przekroczył elementarne granice. W tamtej chwili nie miał podstaw, żeby twierdzić, że nikt nie przeżył katastrofy. Co gorsza, polski minister spraw zagranicznych natychmiast wpisał się w rosyjską retorykę. Błąd pilotów, cztery podejścia do lądowania, a potem teoria naciskowa. Nie chce się wierzyć, by mogła to być tylko kwestia przypadku.

Niedawno w związku z wizytą prof. Badena powrócił temat ponownych sekcji zwłok ofiar tragedii. Jak postrzega Pani działanie polskiego rządu w tej sprawie?

Już zawsze będę miała przed oczami widok trumny z ciałem mojego ojca, która była wywożona na ciężarówce, niedbale rzucona na wierzch. Ale pomijając moje uczucia, pewien czas temu udostępniono mi akta śledztwa. Zostałam zobowiązana do nieujawniania ich zawartości. Mogę tylko wskazać, że jest dla mnie oczywiste, że dla dobra sprawy pewne fragmenty należałoby przedstawić do ekspertyzy niezależnym ekspertom, takim jak np. prof. Baden. Zdaję sobie sprawę, że przy znanym wszystkim nastawieniu prokuratury będzie to jednak niezwykle trudne.

Czym jest świadomość istnienia w państwie, którego reprezentanci, rządzący, zajmują się profanowaniem i niszczeniem pamięci o najbliższych Pani osobach?

- To dla mnie bardzo bolesne. Skądinąd widać wyraźnie, że w im bardziej ordynarny sposób usiłuje się tę pamięć profanować, tym więcej osób zdaje sobie sprawę ze stopnia natężenia nieuczciwości i złej woli. Dziwię się, że ci ludzie potrafią patrzeć innym w oczy i pełnić swoje funkcję. Bardzo dobry tekst napisała  ostatnio Joanna Lichocka. Nawiązała do  postaci Friedy z „Mistrza i Małgorzaty”, stwierdzając, że Ewa Kopacz już zawsze będzie miała przed oczami gumowe rękawiczki. Zastanawiam się jak ci ludzie mogą mieć czelność egzystować w polskim życiu publicznym. Sądzę, że na Zachodzie byłoby to niemożliwe. Mamy sytuację, gdy ginie głowa państwa, ginie 95 innych osób i nikt nie ponosi za to politycznej odpowiedzialności. A wiemy kto przygotowywał i odpowiadał za wizytę. Nawet NIK to stwierdził. Oni po prostu idą w zaparte. Ale o jakiej moralności człowiek może w tej sytuacji iść w zaparte?

Dziś świętujemy Wielkanoc. Ze śmierci Zbawiciela, okresu smutku, przechodzimy do zmartwychwstania. Dlatego pozwalamy sobie zadać to ciężkie pytanie: na ile więc możemy mówić o pewnych pozytywnych skutkach katastrofy, o odrodzeniu się wartości?

To prawda, że w pewnym sensie całe to zło sprowokowało dobro. Ludzie się jednoczą. Ja to widzę nawet w swoim otoczeniu. Dziś np. ktoś zaczepił mnie w sklepie i stwierdził, że „Młodzi ludzie są z Panią, Pani Marto, my wiemy, co się stało, niech Pani działa, żeby coś się zmieniło”. Bardzo często się spotykam z takimi reakcjami. Ludzie się organizują, chcą coś zmienić. Naukowcy się ośmielają, mają odwagę prowadzić pewne badania. Ludzie żyją bardziej świadomie – przede wszystkim młodzi ludzie. Ogromna część z nich ma potrzebę prawdy i funkcjonowania w czystych regułach, bez kolesiostwa. Wiele osób po 10 kwietnia poczuło, że chce coś zrobić dla tego kraju nie po to, by zaistnieć, ale po prostu z przeświadczenia, że muszą wziąć sprawy w swoje ręce.

Spotkamy się w Warszawie 10 kwietnia?

Spotkamy się. Będę rano w Krakowie na mszy w krypcie. Po południu przyjadę do Warszawy.

Chciałaby Pani zachęcić ludzi, by przyszli na obchody?

To trudna sytuacja i nie mam żadnego prawa nawoływać i zachęcać ludzi. Każdy, kto ma taką wewnętrzną potrzebę, przyjdzie. Chociaż oczywiście będę bardzo wdzięczna wszystkim, którzy tego dnia będą obecni na Krakowskim Przedmieściu.

Cały wywiad został opublikowany w „Gazecie Polskiej Codziennie”

Autor: 
Samuel Pereira
Autor: 
Dawid Wildstein
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie

Sprzedaż elektroniczna pomaga ominąć cenzurę oraz jest tańszym sposobem nabywania naszych gazet.
Opinie użytkowników

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

Miała pani wyjątkowych rodziców. Zawsze czekałam na przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mówił wtedy gdy było to potrzebne ludziom obywatelom. Mówił, gdy wymagała tego racja stanu, piękną polszczyzną. Dzielił się z Polakami ważnymi sprawami. To było widać jak bardzo kocha Polskę i jak jest oddany.
Dziś często prymitywne wypowiedzi obecnego prezydenta drażnią moje ucho i serce.

17 sierpnia 1988 roku, samolot C-130 Hercules, z 31 osobami na pokładzie kilka minut po starcie znika z radarów. "Upadku" samolotu nikt nie przeżył. Na pokładzie byli min. prezydent Pakistanu Muhammad Zia, Arnold Raphel - ambasador Stanów Zjednoczonych w Pakistanie oraz Herbert M. Wassom - szef amerykańskiej misji wojskowej w Pakistanie.

Drobiazgowe śledztwo, przy udziale USA nie daje jednoznacznej odpowiedzi co było przyczyną katastrofy. Pojawiają się "teorie spiskowe", negowane przez "autorytety" i ówczesny pakistański mainstream. W końcu padają pytania, "kto mógłby chcieć dokonać zamachu na niemającego szans na reelekcję prezydenta?".

Jednak im więcej czasu upływa od katastrofy tym więcej jest niejasności. Pojawiają się świadkowie, którzy słyszeli eksplozję. Ponownie rozpoczynają się drobiazgowe badania wraku i przedmiotów należących do ofiar.

I w końcu jest przełom. Niewielkie ślady materiałów wybuchowych zostają odnalezione na kawałkach owoców mango. Brzmi nieprawdopodobnie, ale to jest już stan przyjęty za faktyczny.

Nadal jednak nie ma odpowiedzi kto podłożył "wybuchowe mango"? Odpowiedź znajdziemy wraz inwazją ZSRR na Afganistan. To wtedy padają znamienne słowa prezydenta Pakistanu: od tej chwili mój kraj stał się państwem frontowym, narażonym bezpośrednio na imperializm komunistyczny.

Za tymi słowami w ślad poszły realne czyny. Uchodźcy Afgańscy na terenie Pakistanu znajdowali schronienie, a wielomilionowa pomoc finansowa i sprzęt militarny płynęły do mudżahedinów z Pakistanu.

Dziś po wielu latach, niewątpliwą ripostę Moskwy można najlepiej podsumować słowami rosyjskiego szpiega Trietiakowa: KGB trafiło Zia.

Podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej od kilku do kilkunastu rosyjskich samolotów i śmigłowców zostało zestrzelonych polskimi rakietami Grom. Dwa lata wcześniej Gruzja kupiła od Polski ręczne wyrzutnie do nich i ponad 100 rakiet tego typu. Produkcja tych zestawów w Polsce była możliwa dzięki wykradzeniu ich planów od ZSRR przez polski wywiad. Cała transakcja została odnotowana w rejestrze ONZ, z tą różnicą, że sprzęt nie trafił do Gruzji z fabryki produkującej owe zestawy, czyli Mesko, a bezpośrednio z magazynów naszej armii.

O zaangażowaniu Polski i samego Lecha Kaczyńskiego w sprawę Gruzji oraz Kaukazu można by napisać niejedną książkę, choćby w temacie wizyty prezydenta RP w Tbilisi, czy wspomnianych zestawów rakietowych, a używanych także w Czeczenii.

Tytułowe tajemnice Smoleńska doskonale wypełniają okoliczności zamachu i jego powody na prezydenta Pakistanu. Gruzja i Afganistan, Polska i Pakistan oraz "długie ramiona Moskwy".

Służby specjalne Rosji wyciągnęły jednak wnioski z "mangowej wpadki". A żeby historia się nie powtórzyła operację przeprowadzono w Rosji, aby "polskie manga" już na zawsze pozostały w rosyjskiej ziemi.

Przyczyną wypadku Tu-134 był zamach z użyciem meaconingu.

Taka historia już się zdarzyła. Samolot rosyjskiej produkcji z komunistycznymi sojusznikami Rosji sowieckiej rozbił się na terytorium RPA. Wówczas Rosjanie oprotestowali wyniki śledztwa. Po 17 latach okazało się, że mieli rację – jeden z agentów służb specjalnych RPA przyznał się, że przyczyną katastrofy było celowe zakłócenie urządzeń nawigacyjnych. Kiedy agenci służb specjalnych przyznają się do ingerencji w lot polskiego Tu-154?

19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i innych ważnych urzędników tego państwa). Podobnie jak w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej wysokości się znajdują. Zignorowali też – tak jak polska załoga – sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed upadkiem. Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod Smoleńskiem. Jego tezy były następujące:

1) samolot prezydenta Mozambiku był w pełni sprawny,
2) wykluczono akt terroru lub sabotażu,
3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy lądowaniu,
4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS.

Rosjanie, którzy w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach polegający na… zakłóceniu sygnału satelitarnego samolotu. Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą – jak już wspomnieliśmy – to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

Po kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału satelitarnego przez południowoafrykańskich agentów. Dodał, że w wypadku niepowodzenia ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch specjalnych ekip.

Źródło polskie: Prawda2.info

Źródło angielskie: http://en.wikipedia.org/wiki/1986_Mozambican_Tupolev_Tu-134_crash#Confession_by_Hans_Louw

Ps.
Czy mozna odszukac zbieznosc, podobienstwo?

1.Umyślne zabójstwo:
Bóg mówi do Kaina wkrótce po tym, jak ten zamordował swego brata Abla: "Krew twego brata głośno woła do mnie z ziemi!" Morderstwo zatem w sposób szczególny woła z ziemi do nieba, domaga się kary Bożej. Bóg nie może pozostać na to wołanie obojętny, stąd "przeklina" On Kaina: "Bądź więc teraz przeklęty na tej roli, która rozwarła swą paszczę, aby wchłonąć krew twego brata, przelaną przez ciebie" (Rodz. 4,11).
Ś.P. Prezydenta Polski zabijano słowem kpiąc ,szydząc i wyzywając od najgorszych tylko za to że myślał po Polsku. Po zabójstwie w Smoleńsku zaatakowano Krzyż i modlących się ludzi. Nie dano nam przeżyć żałoby .Strzeżcie się……….
2.Grzech sodomski
kiedy Bóg odwiedza Abrahama, oznajmia mu: "Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie..." (Rodz. 18,20). Sodomici popełniali wiele grzechów, jednakże Pismo Święte opisuje tylko jeden z nich jako najbardziej drastyczny. To grzech nieczystości popełniany względem osób tej samej płci, tak modny dzisiaj w niektórych kręgach homoseksualizm
Jestem przeciw zboczeniom wszelkiej maści ,ataku na Polską rodzinę , na wartości chrześcijańskie .Jestem przeciw In vitro gdzie setki małych dzieci musi umrzeć aby powstało jedno ku pysze rodziców chcących za wszelką cenę posiadać dziecko. Zastanówcie się czy warto zabijać setki dzieci za jedno. Jestem przeciw aborcji.
3.Uciskanie ubogich, wdów i sierot
Pan Bóg bierze w Swoją szczególną opiekę sieroty i wdowy, jako szczególnie narażone na złe traktowanie przez obcych. "On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca..." (Pwt 10,1osiem) Ci zatem, o których prawa nie ma kto zadbać na ziemi, mają swego szczególnego Obrońcę w Bogu. Jest to dla nas wskazówka, ze niezależnie od ustroju politycznego, Prawo Boże jest niezmienne i obowiązuje jednakowo wszystkich, bez przywilejów wynikających z posiadanego majątku czy sprawowanych godności.
Ludzie biedni ,głodne dzieci ,ludzie nie mający na leki ,ludzie nie mający środków na leczenie prywatne .Polacy którzy nie dostaną zasiłków pielęgnacyjnych ,ludzie pozbawieni pomocy .To nie jest moja Polska .Moja Polska jest Solidarna i opiekuje się chorymi , słabymi i potrzebującymi
4.Zatrzymywanie zapłaty i emerytury robotnikom.-
Pismo Święte przestrzega przed wszelką nieuczciwością względem pracowników. Skarga uciskanego pracownika również woła do Boga o ukaranie nieuczciwości. "Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu...., by nie wzywał Pana przeciw tobie..." (Pwt24,15).
Bóg jest szczególnie wrażliwy na ludzką biedę, spowodowaną przez innego człowieka. Stąd zatrudniający robotników muszą pamiętać nie tylko, by dać godziwą zapłatę swoim pracownikom, ale także mają ją dać w terminie. Nie mogą odwlekać uzgodnionego wcześniej wspólnie czasu zapłaty.
Oddajcie nam składki na ZUS , ściągane latami, to są Nasze pieniądze .Zarobione i wypracowane przez naszych dziadków ,rodziców i nas samych .To nasza krwawica , którą nam chcecie ukraść w imię idiotycznej polityki która nie ma nic wspólnego z gospodarką. Płaćcie za swoje długi sami ,pracujcie sobie ile chcecie bo my pracować do śmierci nie mamy zamiaru.

Po to tylko nawet. aby dzieci wychowac, nie mylic z ustawic. i jak zwykle jeden dodac jeden.

Pani Marto jestesmy i bedziemy z pania. To co robia Sikorski i rzad Tuska to porzechodzi wszelkie wyobrazenia normalnie myslacego czlowieka.Prezydent kraju ,cale dowodztwo wojskowe i cywilne zostalo zamordowane i caly rzad Tuska mataczy i klamie ,zaciera slady,kto sa ci ludzie ,co oni reprezentuja.Nazwac ich zdrajcami i bandytami to za malo,to sa najwieksze lotry jakich jakich ich matki urodzily.Podczas rzadow Tuska ilu ludzi zostalo zabitych ,ktorzy sie nie zgodzili z ich wersja smolenska,ilu zginelo w katastrofach samochodowych,Polska sie musi obudzic.

"Zginęło wielu najcenniejszych ludzi dla Polski, kadry PiSu przetrzebione, kolejne wybory przegrane, dwa rozłamy na prawicy, rządy Tuska i PO prawdopodobnie przez 8 lat, a potem nie wiadomo. Może nawet wygrać Palikot."
Zadajmy sobie jednak pytanie co zrobiono aby tę katastrofe przekuć w mniejszy bądź wiekszy sukces? wróćmy do 2010 roku załóżmy że ten samolot szczęśliwie wylądował ale co dalej ? Czy Lech Kaczyński według niektórych NAJWIEKSZY PREZYDENT od 1990 roku miał szanse na reelekcje? Tylko teoretycznie miał. Wiec z jego "cennością" dam sobie spokój. Zatem nasuwa sie pytanie kto z tych bedących na pokładzie tego samolotu mógłby grając dla PiS te stanowisku ugrać ? Odpowiedź brzmi NIKT. Stąd też pogłoski o rozpatrywaniu w 2007 roku możliwości że to Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich 2010 roku.

Gdzie był Bóg 10 kwietnia 2010 ? Jaki jest jego plan, jeśli w ogole go ma ?
To My kreujemy rzeczywistość a nie Bóg bo jeśli odrzucimy ten pogląd to wtedy trzeba by Boga stawiać przed Sądem nie tylko za Smoleńsk ale i za Katyń za Oświęcim...Śmieje sie gdy tu czytam "JA OD RAZU WIEDZIAŁEM ŻE TO BYŁ ZAMACH" Zamieńmy wiare leminga w zamach w wiedze jak można kiedyś wygrać wybory. Od pierwszego wejrzenia to sie można zakochać a nie stwierdzić zamach.

Nie mogę być spokojny, kiedy czytam: "widzę też dobro, które przetrwało”. Po co się oszukiwać? To była wielka tragedia z której nie wiadomo, kiedy się podniesiemy.
To nie jest wielka tragedia to tylko tragedia ...wielka tragedią byłaby śmierć marszałka Piłsudskiego natomiast z tej należy wyciągnąć wnioski a następnie przystąpić do przemyślanych działań na tej arenie PO może sobie podać rączki PiS tak jedni jak i drudzy są mało wiarygodni.

zrobiłeś obrzydliwy wpis, udajesz że nie zrozumiałeś co pani Marta powiedziała, więc ja będę udawał że trzeba jeszcze raz tłumaczyć.
Bezczelność i zwyrodnienie zamachu było tak wielkie że doprowadziło do
obudzenia Polaków. Z dnia na dzień przybywa ludzi świadomych którzy nie pozwolą Polski traktować instrumentalnie.
Poniał ???????????????????????????????

.....Wesołych Świąt dla całej Pani Rodziny...

Gdybym zapomniał o Nim.
Amen

Już otwierają granicę dla ruskiej mafii poprzez kaliningrad. Dlaczego o tym się nie mówi. Komotuskie plus ruska mafia, nie kojarzy to się nam z dożynaniem watahy?
Pozdrawiam i Wesołych Świąt

na nekrolog -putina i tuska- i wiem ,że się doczekam.

Czy wcześniej czy póżniej winni staną przed Polskim Narodem,który wyda sprawiedliwy wyrok.Wszystkiego co najlepsze dla Pani Marty szczególnie wytrwałości w działaniu.

Tak bylo. Tak jest i tak bedzie. Niech sie drecza ci, ktorzy staraja sie zniszczyc Polske. Kara ich nie ominie. Jak nie w tym zyciu doczesnym, to na pewno w tym, do ktorego wszyscy zmierzamy....

Szło zło przez świat,miało zwykłą twarz,ludzie się mylili
A zło jak zło wybaczało błąd w chwili gdy nie żyli
Taki los bracie niecierpliwy gdzieś gna i każe grać...o śmierć

Ale tak jak po nocy dzień,tak za złem idzie dobra cień
Jak czerń i biel,jak tyran i błazen
Razem...na śmierć

Szło zło przez świat miało zwykłą twarz bardzo dbało o to
Kto fałsz ten znał ale kryć go chciał zło zamieniał w złoto
Taki los bracie niecierpliwy gdzieś gna i każe grać...o śmierć

Taki los bracie niecierpliwy sam gra i każe pić...za śmierć

forum. Ten zdrajca Polski bul rozłożył wszystko w Polsce co załatał jego poprzednik Prezydent Lech Kaczyński. Ten człowiek właśnie trzymał jeszcze wszystko w rękach Polskich po których nie raz go bito a z czynów jego się naśmiewano. Teraz cynicy nawet doszli do wniosku kim btł LK. Nie pozwolę tu na forum relatywizować zdrajców Polski!

Informacja o depeszach PAP | Kontakt | © 2008-2014 Słowo Niezależne Sp. z o.o. Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl
Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się --> tu <--. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.