niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
26/04/2015
1 % SWS)

Zmartwychwstanie wartości

Dodano: 08.04.2012 [12:45]
Tragedia smoleńska to dla mnie wielki dramat, z którego pewnie nigdy się nie otrząsnę - mówi Marta Kaczyńska w rozmowie z "Codzienną".- Ale widzę też dobro, które przetrwało. Może lepiej mówić w kontekście wartości – zwłaszcza z powodu czasu, w który teraz wchodzimy. Okazuje się, że nie zdołano pogrzebać wartości, którym wierni byli moi Rodzice.

Po raz kolejny obserwujemy atak na śp. Lecha Kaczyńskiego tuż przed rocznicą 10 kwietnia. Nie ma Pani wrażenia, że jest to próba uwiarygodnienia aktualnego prezydenta? „Lech Kaczyński był kiepskim politykiem, dobrze że mamy Komorowskiego – więc dobrze, że nastąpiła katastrofa”?

Zgadzam się, choć nie uważam, by to był jedyny powód tej nagonki. Mamy do czynienia z kolejną próbą tworzenia wizerunku mojego ojca jako osoby słabej i nieporadnej. To powrót do tych samych metod, które miały miejsce za jego życia. Za wszelką cenę usiłuje się zniszczyć istniejący w społeczeństwie, zwłaszcza wśród tych, którzy analizują sytuację polityczną w Polsce, wizerunek prezydenta, który poświęcił się w pełni dla kraju. Miał wizję i plan, które konsekwentnie realizował. W dzisiejszych realiach atak na jego politykę może być niewątpliwie poczytywany za hołd składany przez partyjniaków z mediów obecnemu prezydentowi i uprawianej przez niego polityce.

W czasie wysłuchania publicznego w Brukseli pojawiły się mocne, konkretne wnioski z badań naukowców, które natychmiast zagłuszono...

Zaobserwowałam natychmiastową reakcję. Radosław Sikorski opublikował taśmy z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. To oczywiście przekierowało uwagę opinii publicznej z informacji o dwóch wybuchach na Sikorskiego, ale z drugiej strony pokazało, że władza i bliskie jej media nie są w stanie przykryć prawdy zupełnie innymi informacjami, niezwiązanymi z katastrofą. Serial o rodzicach Magdy z Sosnowca już powoli przestaje działać.

W świetle ostatnich doniesień trudno nie spytać: uważa Pani, że 10 kwietnia doszło do zamachu?

Wszyscy eksperci zajmujący się badaniem katastrofy działają bez najważniejszych dowodów: bez wraku i czarnych skrzynek. Opierając się jednak na wynikach badań, które udało się dotychczas uzyskać, uważam, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem można twierdzić, że do katastrofy doszło przy udziale osób trzecich.

Jak w takiej sytuacji nazwać rząd, który aktywnie współdziałał w pozbawieniu Polski głównych dowodów w sprawie?

Według mnie, delikatnie rzecz ujmując, są to ludzie działający wbrew polskiej racji stanu. Przypominam też, że właśnie teraz, gdy z sobą rozmawiamy, usiłuje się sprzedać drugi tupolew, który jest jednym z kluczowych dowodów dla ustalenia przyczyn katastrofy. Wnioski nasuwają się same.

Ze stenogramów ujawnionych przez Sikorskiego wynika, że nie mając żadnej wiedzy o tym, czy Lech Kaczyński przeżył, ośmielił się zadzwonić do Jarosława Kaczyńskiego i powiedzieć, że jego brat zginął.

Według mnie ten człowiek nie powinien piastować jakiegokolwiek poważnego stanowiska. Na poziomie ludzkim całkowicie przekroczył elementarne granice. W tamtej chwili nie miał podstaw, żeby twierdzić, że nikt nie przeżył katastrofy. Co gorsza, polski minister spraw zagranicznych natychmiast wpisał się w rosyjską retorykę. Błąd pilotów, cztery podejścia do lądowania, a potem teoria naciskowa. Nie chce się wierzyć, by mogła to być tylko kwestia przypadku.

Niedawno w związku z wizytą prof. Badena powrócił temat ponownych sekcji zwłok ofiar tragedii. Jak postrzega Pani działanie polskiego rządu w tej sprawie?

Już zawsze będę miała przed oczami widok trumny z ciałem mojego ojca, która była wywożona na ciężarówce, niedbale rzucona na wierzch. Ale pomijając moje uczucia, pewien czas temu udostępniono mi akta śledztwa. Zostałam zobowiązana do nieujawniania ich zawartości. Mogę tylko wskazać, że jest dla mnie oczywiste, że dla dobra sprawy pewne fragmenty należałoby przedstawić do ekspertyzy niezależnym ekspertom, takim jak np. prof. Baden. Zdaję sobie sprawę, że przy znanym wszystkim nastawieniu prokuratury będzie to jednak niezwykle trudne.

Czym jest świadomość istnienia w państwie, którego reprezentanci, rządzący, zajmują się profanowaniem i niszczeniem pamięci o najbliższych Pani osobach?

- To dla mnie bardzo bolesne. Skądinąd widać wyraźnie, że w im bardziej ordynarny sposób usiłuje się tę pamięć profanować, tym więcej osób zdaje sobie sprawę ze stopnia natężenia nieuczciwości i złej woli. Dziwię się, że ci ludzie potrafią patrzeć innym w oczy i pełnić swoje funkcję. Bardzo dobry tekst napisała  ostatnio Joanna Lichocka. Nawiązała do  postaci Friedy z „Mistrza i Małgorzaty”, stwierdzając, że Ewa Kopacz już zawsze będzie miała przed oczami gumowe rękawiczki. Zastanawiam się jak ci ludzie mogą mieć czelność egzystować w polskim życiu publicznym. Sądzę, że na Zachodzie byłoby to niemożliwe. Mamy sytuację, gdy ginie głowa państwa, ginie 95 innych osób i nikt nie ponosi za to politycznej odpowiedzialności. A wiemy kto przygotowywał i odpowiadał za wizytę. Nawet NIK to stwierdził. Oni po prostu idą w zaparte. Ale o jakiej moralności człowiek może w tej sytuacji iść w zaparte?

Dziś świętujemy Wielkanoc. Ze śmierci Zbawiciela, okresu smutku, przechodzimy do zmartwychwstania. Dlatego pozwalamy sobie zadać to ciężkie pytanie: na ile więc możemy mówić o pewnych pozytywnych skutkach katastrofy, o odrodzeniu się wartości?

To prawda, że w pewnym sensie całe to zło sprowokowało dobro. Ludzie się jednoczą. Ja to widzę nawet w swoim otoczeniu. Dziś np. ktoś zaczepił mnie w sklepie i stwierdził, że „Młodzi ludzie są z Panią, Pani Marto, my wiemy, co się stało, niech Pani działa, żeby coś się zmieniło”. Bardzo często się spotykam z takimi reakcjami. Ludzie się organizują, chcą coś zmienić. Naukowcy się ośmielają, mają odwagę prowadzić pewne badania. Ludzie żyją bardziej świadomie – przede wszystkim młodzi ludzie. Ogromna część z nich ma potrzebę prawdy i funkcjonowania w czystych regułach, bez kolesiostwa. Wiele osób po 10 kwietnia poczuło, że chce coś zrobić dla tego kraju nie po to, by zaistnieć, ale po prostu z przeświadczenia, że muszą wziąć sprawy w swoje ręce.

Spotkamy się w Warszawie 10 kwietnia?

Spotkamy się. Będę rano w Krakowie na mszy w krypcie. Po południu przyjadę do Warszawy.

Chciałaby Pani zachęcić ludzi, by przyszli na obchody?

To trudna sytuacja i nie mam żadnego prawa nawoływać i zachęcać ludzi. Każdy, kto ma taką wewnętrzną potrzebę, przyjdzie. Chociaż oczywiście będę bardzo wdzięczna wszystkim, którzy tego dnia będą obecni na Krakowskim Przedmieściu.

Cały wywiad został opublikowany w „Gazecie Polskiej Codziennie”

Autor: 
Samuel Pereira
Autor: 
Dawid Wildstein
Źródło: 
Gazeta Polska Codziennie
Zmartwychwstanie wartości - niezalezna.pl
foto: Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska
Zmartwychwstanie wartości - niezalezna.pl
foto: GPC

Pani Marto
"... po owocach ich poznacie..."Mocy i odwagi Zmartwychwstałego Chrystusa, pokonującej wszelkie mury i zapory, aż rozbłyśnie Zwycięstwo, Sprawiedliwość.Pani jest owocem życia swoich Wielkich Rodziców. Po pani postawie, słowach i zachowaniu, widać jakimi wartościami kierowała się moja para prezydencka, skoro wielkie wartości i kulturę wpoili swemu dziecku. Dziękujemy i Pamiętamy. na Krakowskim Przedmieściu 10 IV będziemy z potrzeby serca.
Szczęśliwego Alleluja, Zwycięskiego Alleluja.

zeby nas zlamac, upokorzyc, okrasc, zniewolic, pozbawic nadzeji i prawa do godnego zycia.
Oni wyznaczaja nam role niewolnikow.

Tusk nie poleciał do Smoleńska TU-154. Tupolew był zepsuty ...? http://kacpro.salon24.pl/406729,tupolew-byl-zepsuty-tusk-nie-polecial

Rozmowa telefoniczna z korespondentem - 10.04.10 godz. 09:43

- Studio: Jarku co wiadomo?

- No my w tej chwili jedziemy samochodem do Smoleńska , bo wszystkie ekipy telewizyjne były w Katyniu, w lesie katyńskim., tutaj na cmentarzu wojskowym, gdzie szykowane . ? ., były w zasadzie uroczystości, bo w tej chwili mam taką nieoficjalną informację, że ta uroczystość zostanie odwołana. To mogłoby potwierdzać, że doszło do bardzo poważnego wypadku. (.......szumy …..) Co ważne: jeżeli żeczywiście Prezydent podróżował tupolewem, to, he, szóstego kwietnia (06.04.2010 r.) do Katynia przyleciał premier Donald Tusk z całą rządową delegacją. Oni nie przylecieli tupolewem. Ponieważ ten tupolew był niesprawny,. .e.., .y., skorzystano z pomocy wojska. Delegacja rządowa przyleciała w części rządowymi Casami, ..e.., oraz innymi statkami powietrznymi jakimi dysponuje polski rząd, czyli Jakami, też starymi wysłużonymi samolotami.

- Studio: Dziękujemy bardzo ....nie przylecieli Tupolewem ...
https://docs.google.com/document/d/1MBGuPI-vwqEEyI5lWSXJ3kMIr84zb1Vkouh1IVagfFo/edit?hl=pl&pli=1#

"Według mnie, delikatnie rzecz ujmując, są to ludzie działający wbrew polskiej racji stanu. "

Trzeba tu przypomnieć szanownej Pani Marcie, że pojęcie "polskiej racji stanu" w Tuskolandzie, ustala Donald Tusk, który wg Sławomira Nowaka "jest dotknięty przez Boga wielkim geniuszem".
Wykładnię taką przedstawił Tusk podczas spotkania w dniu 11.12.2010 roku, z rodzinami ofiar smoleńskich(czy była tam obecna Pani Marta?).
Powiedział on:
„To ja decyduję, co jest polską racją stanu".

Wytłumaczeniem zachowania ludzi z władz Polski(bo to nie tylko rząd, ale Marszałek Sejmu, posłowie senatorowie, wysocy urzędnicy, prokuratura, sądy) może być fakt, że ludzie ci realizowali politykę państwa polskiego, wynikającą z ich roli w charakterze reprezentantów Polski.Realizowali rację stanu Polski, wytyczoną przez Tuska.

Otóż, dla zorientowanych w realiach politycznych naszego regionu(UE, Europa Środkowo Wschodnia i Rosja), nie powinna być nieznana sytuacja,że obecne władze Polski działają w ramach dwóch orientacji politycznych.
Pierwszą jest "partia pruska", reprezentowana przez Tuska i jego zaplecze w postaci PO, a drugą jest "partia ruska", reprezentowana przez Komorowskiego i jego obecne zaplecze z dawnej UW oraz nowo budowany RPP jako ramię parlamentarne, wspierane częściowo(bo jest między nimi rywalizacja) przez SLD, a także mniej widowiskowo przez PSL.
Od 2009 roku, od rozpoczęcia urzędowania Obamy, nastąpił taki splot okoliczności w polityce światowej, który miał bezpośrednie przełożenie na sytuację w naszym regionie(Europa i Rosja)w tym w Polsce, że dla rządzących w IIIRP przypadła rola realizacji interesów USA, NATO, Rosji i UE(głównie Niemiec i Francji), które były sprzeczne z polityką zagraniczną śp. Prezydenta L. Kaczyńskiego, a zwłaszcza z polityką wschodnią, stojącą na drodze realizacji polityki i interesów strategicznych partnerów, czyli Rosji i Niemiec.

Bez takiego szerokiego spojrzenia na tragedię smoleńską, spojrzenia z punktu widzenia interesów(bo w polityce decydują prawie wyłącznie interesy państw - Churchill twierdził, że Anglia nie ma przyjaciół, ma tylko interesy, i dobrze by było, by Polacy przyjęli tę prawdę do serc i sumień, a pozbyli się myślenia sentymentalnego o przyjaźniach państw, o sojuszach z przyjaźni,bo wtedy możliwe będzie u nich myślenie racjonalne i skuteczne działania)nie będzie skutecznego działania w naszym własnym, Polaków interesie.
Z przykrością stwierdzam, że ten mój punkt widzenia, zarysowany powyżej,nie jest rozumiany właściwie, a nawet odczuwam, że jest traktowany jako prowokacja(to się w głowie nie mieści, że mielibyśmy do czynienia ze zdradą sojuszników, z którymi i w których interesie uczestniczymy w wojnach na odległych od Polski regionach świata?).
A ja mam na to odpowiedź: dla Polaków z opcji prawicowo konserwatywnej i narodowej jest to zdrada, ale dla partii ruskiej i partii pruskiej, jest to realizacja interesów III RP, takich jak je widzą reprezentanci tych partii, trzymający władzę w Polsce, na czele z Tuskiem i Komorowskim.
Stąd ich udział w spisku i zamachu na rzecz realizacji tej polityki(a śmierć Prezydenta i reszty delegacji, była tylko koniecznym kosztem, jak to na wojnie- bo polityka, to inny rodzaj prowadzenia wojny, jak mawiał Carl Phillip Gottlieb von Clausewitz: "Wojna jest jedynie kontynuacją polityki innymi środkami.")

za perfidna zbrodnie.Dobro zwycięży.

Marta Kaczyńska:"Córka śp. Pary Prezydenckiej zwraca uwagę na natychmiastową reakcję ministra spraw zagranicznych po wysłuchaniu w Brukseli. Jej zdaniem publikacja nagrań z 10 kwietnia z Centrum Operacyjnego MSZ była próbą przekierowania uwagi opinii publicznej z informacji o dwóch wybuchach na Radosława Sikorskiego. Ale – zdaniem Kaczyńskiej – zobaczyliśmy wówczas, że „władza i bliskie jej media nie są w stanie przykryć prawdy zupełnie innymi informacjami, niezwiązanymi z katastrofą”."

Pani Marta Kaczyńska, w tym punkcie się bardzo, ale to bardzo pomyliła - to nie była "zmiana tematu-przekierowanie", to był "ucisk na piętę":

Wygląda, że film na "Youtube" - http://www.youtube.com/watch?v=oysoF_706b4&feature=player_embedded - 04 min 50 sek - pokazuje ministra Jacka Sasina i ambasadora Jerzego Bahra, przed dotarciem do Smoleńska - przed godz. 09:40.(od tej godziny, czyli od 09:40, należałoby odjąć czas dojazdu do Smoleńska)Jak więc jest to możliwe, że amb. Jeży Bahr o godzinie 09:07, relacjonował Sikorskiemu sytuację z lotniska w Smoleńsku, z godz. 09:07?

Więcej: http://kacpro.salon24.pl/406297,czy-amb-dor-bahr-byl-w-tym-samym-czasie-na-lotnisku-i-w-katyniu

Jeśli są dowody na wybuchy, to jak można mówić,że to była katastrofa.Nigdy nie słychać o wybuchach w samolotach w powietrzu,takich sobie przypadkowych.A tu ponoć na 26 metrach zaczał się rozpadać i to ma być katastrofa?

Pani Marto, chce zyczyc wszystkiego najlepszego na swieta, aby Pani mogla ucieszyc sie swoja rodzina ktora Pani ma wspanale corki i meza ktory przy Pani stoi i inni ktorzy napewno Pania kochaja.

Nie mozemy przyrownywac tej wielkiej narodowej polskiej straty do swiat Wielkiej Nocy. Ale jest w tragedii tego wydarzenia wielka moc przewodnia, sila milosci do ojczyzny ponad wszystko. Ci co polecieli prawdopodobnie zdawali sobie doskonale sprawe z zagrozenia i niesprzyjajacej sytuacji ale postanowili sie przeciwstawic i kontynuowac narodowa tradycje pamieci otych ktorzy walczyli za nasza wolnosc. Ta pamiec jest sila narodowa Polski nieugietej i walczacej dlatego tak drazni. ale ci ktorzy zdecydowali sie na te zbrodnie brna na dno coraz glebiej i glebiej i na koniec skoncza tak jak niektorzy "wielcy super bogaci rezimowi arabscy bonzowie." Narod odzwyczail sie od walki ale dzisiejsza sytuacja upomni sie o swoje prawa. Musimy sie zabrac do roboty albo .... ale tego nie bedzie.

A On powstanie z kolan
10.04.2011 / 10.04.2012

Nim "Bóg się narodzi tej nocy",
wyzwoli się Naród, od "zdrajców Jego".
Niewidzialne jarzmo przemocy,
rozpłynie się z woli ludu naszego.

Twarz uśmiechniętą i zatrute jadło,
podsuwać będą fałszywi prorocy.
Rozbiło się krzywe zwierciadło.
Naród, na odgłos ten, otworzył oczy.

Na "syna Marii" zranionego bólem,
rzucać będą fałszywe świadectwo.
Nie ugnie się Naród, i tłumem,
odrzuci królestw pokusy krętactwo.

A On powstanie z kolan,
a pamięć i "duch Jego"- zostanie, nie zginie.
Strzeż się jednak. Nim to się stanie,
" Kaina i Judaszy" wystrzegaj się Panie.

Zaiste powiadam Wam.
Nie nam - nie w naszej mocy,
przebaczać w imieniu tych,
których zdradzono o świcie.

<> " Kaina i Judaszy" wystrzegaj się Panie https://docs.google.com/document/d/1MBGuPI-vwqEEyI5lWSXJ3kMIr84zb1Vkouh1IVagfFo/edit?hl=pl&pli=1#

Życzymy Pani wszelkich łask ,siły, wytrwałości i szczęścia. Jest Pani córką najwspanialszego , najszlachetniejszego Polaka, jedynego Prezydenta , który zasługiwał na szacunek. Chylę czoło przed Pani Mamą , która pełna ciepła i mądrości godnie reprezentowała nasz kraj.

...byl jedynym wyksztalconym,dbajacym o dobro Polski prezydentem!!!...i tego nie moga mu darowac miernoty nieuk-bufon-bolek jak i niedouk-klamca-pijanica-alek!!!...a obecny niezgula-gafa-niedolega i zdrajca komorusek nie siega L.Kaczynskiemu do piet!!!...Gdyby nie perfidny zamach mielibysmy dzis w kraju prawdziwa demokracje a nie POpluczyny PO niej!!!...

Szanowna Pani Marto.
Polacy są jak jedna rodzina, w której dzieje się wiele.
Każdy z nas dobrze wie co boli, a co cieszy w każdej rodzinie.
I tu znajdą się ludzie szlachetni, jak i osoby o mniejszym poczuciu wartości.
Człowiek pragnący przeżyć godnie, nagle jest osaczany i sprowadzany do wymiaru, w którym na takie rzeczy nie ma miejsca, gdyż psuje tym wizerunek pozostałych.
Tak było w Katyniu. Żołnierze musieli zginąć, dlatego bo reprezentowali wysoki poziom wartości.
Tak też traktuje się kościół, szkołę i jednostkę jaką tworzy rodzina, że o pojedyńczym człowieku nie wspomne.
Pani Marto.
Czy dane nam było prawdziwe poznanie Pani Ojca?
Wielu ludzi po tym tragicznym locie, wyrzuca z siebie żale, osądza i dotyka rzeczy, które winny budzić raczej ból i współczucie, niż pogarde.
Myśle, że Prezydent RP Lech Kaczyński, Pani Ojciec, odbywał drogę w moim imieniu, aby uczcić niezasłużoną śmierć obrońców naszych domów, rodzin, wiary i ojczyzny. Razem z Nim pragneło dokonać tego samego, wielu ludzi, w tym też Pani Mama.
Poprzez wiele takich rzeczy, szła dla mnie i pewnie dla wielu ludzi, szła nauka o miłości do Ojczyzny.
Dzisiaj widzę piękny Pani wizerunek i szacunek dla Rodziców.
Wiem, że nie każdemu przychodzi w równej mierze przeżywać utrate ważnej i kochanej osoby, ale chwała tym co to rozumią i są w jedności z tymi co pozostali.
Chwała też tym co zabiegają o prawdę, oraz starają się o ukazanie jej nam wszystkim.
Proszę przyjąć moje skromne Życzenia Błogosławionych Świąt Wielkanocnych, no i wyrazy Wielkiego Szacunku.

tomasz

K A T Y N (Autor wiersza Feliks Konarski (Ref-Ren)

Tej nocy zgladzono wolnosc w katynskim lesie
Zdradzieckim strzalem w czaszke pokwitowano wrzesien

Zwiazano do tylu rece by w obecnosci kata
Nie mogla ich wzniesc blagalnie do Boga i do swiata

Zakneblowano usta, by w katynskiej nocy
Nie mogla blagac o litosc ni wezwac znikad pomocy

W podartym jenieckim plaszczu martwa do rowu zepchnieto
I zasypano ziemia krwia na wskros przesiaknieta

By zmartwychwstac nie mogla ni dac znaku o sobie
I na zawsze zostala w lesnym katynskim grobie

Pod smiertelnym calunem zwiedlych katynskich lisci
By nikt sie nie doszukal, by nikt sie domyslil

Tej samotnej mogily, tych prochow i tych kosci
Swiadectwa najwiekszej hanby i najwiekszej podlosci!!!

Tej nocy zgladzono prawde w katynskim lesie
Bo przeciez wiatr choc byl swiadkiem po swiecie jej nie rozniesie

Bo tylko ksiezyc niemowa plynac nad smutna mogila
Moglby zaswiadczyc poswiata jak to naprawde bylo...

Bo tylko swit, ktory wstawal na ksztalt rozowej pochodni
Moglby wyjawic swiatu sekret ponurej zbrodni...

Bo tylko drzewa nad grobem stojace niby gromnice
Moglyby lisci szelestem wyszumiec te tajemnice...

Bo tylko ziemia milczaca, kryjaca jenieckie ciala
Wyznac okrutna prawde moglaby - gdyby umiala...

Tej nocy sprawiedliwosc zgladzono w katynskim lesie
Bo ktora to juz wiosna, ktora zima i jesien...

Minely od tego czasu, od owych chwil straszliwych
A sprawiedliwosc milczy, nie ma jej widac wsrod zywych,

Widac we wspolnym grobie legla przeszyta kulami
Jak inni - z kneblem na ustach, z zawiazanymi oczami!...

Bo jesli jej nie zabrala, nie skryla smolenska gleba
Gdy zywa - czemu nie wola, nie krzyczy o pomste do nieba???

Czemu - jezeli istnieje- nie wstrzasa sumieniem swiata???
Czemu nie tropi, nie sciga, nie sadzi, nie karze kata???

Zgladzono sprawiedliwosc, prawde i wolnosc zgladzono
Zdradziecko w smolenskim lesie, pod obcej nocy oslona

Dzis tylko ptaki smutku - kruki zawodza zalosnie,
Jak gdyby pamietaly o tej katynskiej wiosnie...

Jak gdyby wypatrywaly wsrod lesnego poszycia
Sladow jenieckiej smierci, oznak bylego zycia...

Czy spod debowych lisci albo sosnowych igielek
Nie blysnie szlif oficerski lub zardzewialy orzelek?

Strzep zielonego munduru, kartka z notesu wydarta
Albo baretka splowiala plesnia katynska przezarta?

Bo tylko pamiec zostala po tej katynskiej nocy
Pamiec nie da sie zgladzic i nie ulegnie przemocy...

I wola o sprawiedliwosc i prawde po swiecie niesie,
Prawde o tych tysiacach zgladzonych w katynskim lesie!

Az z prawdy slusznosc sie zrodzi i wzniesie sie dlon sedziowska
I kata dosiegnie kara jesli nie ludzka - to Boska

Polka z oddali ale serce z Wami

w Wigilię Miłosierdzia Bożego to znak, że Oni przeszli przez drzwi miłosierdzia Bożego i będą zbawieni:); Nim przyjdę jako sędzia sprawiedliwy, otwieram na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej (Dz 1146).
Ta ofiarna śmierć musi mieć sens, Bóg z największego zła wyprowadzi dobro:
'''"Opatrzność Boża wyznacza sens i znaczenie historii w dziejach świata. Zezwala na objawienie się zła, aby przy końcu okazać moc dobra. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach jest właśnie takim znakiem, gdyż ta ofiara zamordowanych ludzi w samolocie, ukaże w niedalekiej przyszłości prawdziwy sens Bożego planu. Sami możecie zauważyć, jak bardzo jesteście jako naród manipulowani; jak na siłę próbuje się zniewolić wasze myślenie, abyście nie byli wolnym narodem. Żałoba narodowa pokazuje prawdziwe, zupełnie inne oblicze, większości narodu, który jest skłonny zamanifestować swoją wiarę, który potrafi wyjść na ulice z krzyżem i modlitwą na ustach. Potrzeba dopiero takiego dopustu Opatrzności Bożej, aby naród sięgnął do swoich prawdziwych chrześcijańskich korzeni!..." notuje w dziennikach polski mistyk

Miała pani wyjątkowych rodziców. Zawsze czekałam na przemówienia prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Mówił wtedy gdy było to potrzebne ludziom obywatelom. Mówił, gdy wymagała tego racja stanu, piękną polszczyzną. Dzielił się z Polakami ważnymi sprawami. To było widać jak bardzo kocha Polskę i jak jest oddany.
Dziś często prymitywne wypowiedzi obecnego prezydenta drażnią moje ucho i serce.

17 sierpnia 1988 roku, samolot C-130 Hercules, z 31 osobami na pokładzie kilka minut po starcie znika z radarów. "Upadku" samolotu nikt nie przeżył. Na pokładzie byli min. prezydent Pakistanu Muhammad Zia, Arnold Raphel - ambasador Stanów Zjednoczonych w Pakistanie oraz Herbert M. Wassom - szef amerykańskiej misji wojskowej w Pakistanie.

Drobiazgowe śledztwo, przy udziale USA nie daje jednoznacznej odpowiedzi co było przyczyną katastrofy. Pojawiają się "teorie spiskowe", negowane przez "autorytety" i ówczesny pakistański mainstream. W końcu padają pytania, "kto mógłby chcieć dokonać zamachu na niemającego szans na reelekcję prezydenta?".

Jednak im więcej czasu upływa od katastrofy tym więcej jest niejasności. Pojawiają się świadkowie, którzy słyszeli eksplozję. Ponownie rozpoczynają się drobiazgowe badania wraku i przedmiotów należących do ofiar.

I w końcu jest przełom. Niewielkie ślady materiałów wybuchowych zostają odnalezione na kawałkach owoców mango. Brzmi nieprawdopodobnie, ale to jest już stan przyjęty za faktyczny.

Nadal jednak nie ma odpowiedzi kto podłożył "wybuchowe mango"? Odpowiedź znajdziemy wraz inwazją ZSRR na Afganistan. To wtedy padają znamienne słowa prezydenta Pakistanu: od tej chwili mój kraj stał się państwem frontowym, narażonym bezpośrednio na imperializm komunistyczny.

Za tymi słowami w ślad poszły realne czyny. Uchodźcy Afgańscy na terenie Pakistanu znajdowali schronienie, a wielomilionowa pomoc finansowa i sprzęt militarny płynęły do mudżahedinów z Pakistanu.

Dziś po wielu latach, niewątpliwą ripostę Moskwy można najlepiej podsumować słowami rosyjskiego szpiega Trietiakowa: KGB trafiło Zia.

Podczas wojny rosyjsko-gruzińskiej od kilku do kilkunastu rosyjskich samolotów i śmigłowców zostało zestrzelonych polskimi rakietami Grom. Dwa lata wcześniej Gruzja kupiła od Polski ręczne wyrzutnie do nich i ponad 100 rakiet tego typu. Produkcja tych zestawów w Polsce była możliwa dzięki wykradzeniu ich planów od ZSRR przez polski wywiad. Cała transakcja została odnotowana w rejestrze ONZ, z tą różnicą, że sprzęt nie trafił do Gruzji z fabryki produkującej owe zestawy, czyli Mesko, a bezpośrednio z magazynów naszej armii.

O zaangażowaniu Polski i samego Lecha Kaczyńskiego w sprawę Gruzji oraz Kaukazu można by napisać niejedną książkę, choćby w temacie wizyty prezydenta RP w Tbilisi, czy wspomnianych zestawów rakietowych, a używanych także w Czeczenii.

Tytułowe tajemnice Smoleńska doskonale wypełniają okoliczności zamachu i jego powody na prezydenta Pakistanu. Gruzja i Afganistan, Polska i Pakistan oraz "długie ramiona Moskwy".

Służby specjalne Rosji wyciągnęły jednak wnioski z "mangowej wpadki". A żeby historia się nie powtórzyła operację przeprowadzono w Rosji, aby "polskie manga" już na zawsze pozostały w rosyjskiej ziemi.

Pani Marto jestesmy i bedziemy z pania. To co robia Sikorski i rzad Tuska to porzechodzi wszelkie wyobrazenia normalnie myslacego czlowieka.Prezydent kraju ,cale dowodztwo wojskowe i cywilne zostalo zamordowane i caly rzad Tuska mataczy i klamie ,zaciera slady,kto sa ci ludzie ,co oni reprezentuja.Nazwac ich zdrajcami i bandytami to za malo,to sa najwieksze lotry jakich jakich ich matki urodzily.Podczas rzadow Tuska ilu ludzi zostalo zabitych ,ktorzy sie nie zgodzili z ich wersja smolenska,ilu zginelo w katastrofach samochodowych,Polska sie musi obudzic.

"Zginęło wielu najcenniejszych ludzi dla Polski, kadry PiSu przetrzebione, kolejne wybory przegrane, dwa rozłamy na prawicy, rządy Tuska i PO prawdopodobnie przez 8 lat, a potem nie wiadomo. Może nawet wygrać Palikot."
Zadajmy sobie jednak pytanie co zrobiono aby tę katastrofe przekuć w mniejszy bądź wiekszy sukces? wróćmy do 2010 roku załóżmy że ten samolot szczęśliwie wylądował ale co dalej ? Czy Lech Kaczyński według niektórych NAJWIEKSZY PREZYDENT od 1990 roku miał szanse na reelekcje? Tylko teoretycznie miał. Wiec z jego "cennością" dam sobie spokój. Zatem nasuwa sie pytanie kto z tych bedących na pokładzie tego samolotu mógłby grając dla PiS te stanowisku ugrać ? Odpowiedź brzmi NIKT. Stąd też pogłoski o rozpatrywaniu w 2007 roku możliwości że to Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich 2010 roku.

Gdzie był Bóg 10 kwietnia 2010 ? Jaki jest jego plan, jeśli w ogole go ma ?
To My kreujemy rzeczywistość a nie Bóg bo jeśli odrzucimy ten pogląd to wtedy trzeba by Boga stawiać przed Sądem nie tylko za Smoleńsk ale i za Katyń za Oświęcim...Śmieje sie gdy tu czytam "JA OD RAZU WIEDZIAŁEM ŻE TO BYŁ ZAMACH" Zamieńmy wiare leminga w zamach w wiedze jak można kiedyś wygrać wybory. Od pierwszego wejrzenia to sie można zakochać a nie stwierdzić zamach.

Nie mogę być spokojny, kiedy czytam: "widzę też dobro, które przetrwało”. Po co się oszukiwać? To była wielka tragedia z której nie wiadomo, kiedy się podniesiemy.
To nie jest wielka tragedia to tylko tragedia ...wielka tragedią byłaby śmierć marszałka Piłsudskiego natomiast z tej należy wyciągnąć wnioski a następnie przystąpić do przemyślanych działań na tej arenie PO może sobie podać rączki PiS tak jedni jak i drudzy są mało wiarygodni.

zrobiłeś obrzydliwy wpis, udajesz że nie zrozumiałeś co pani Marta powiedziała, więc ja będę udawał że trzeba jeszcze raz tłumaczyć.
Bezczelność i zwyrodnienie zamachu było tak wielkie że doprowadziło do
obudzenia Polaków. Z dnia na dzień przybywa ludzi świadomych którzy nie pozwolą Polski traktować instrumentalnie.
Poniał ???????????????????????????????

.....Wesołych Świąt dla całej Pani Rodziny...

Gdybym zapomniał o Nim.
Amen

Czy wcześniej czy póżniej winni staną przed Polskim Narodem,który wyda sprawiedliwy wyrok.Wszystkiego co najlepsze dla Pani Marty szczególnie wytrwałości w działaniu.

Tak bylo. Tak jest i tak bedzie. Niech sie drecza ci, ktorzy staraja sie zniszczyc Polske. Kara ich nie ominie. Jak nie w tym zyciu doczesnym, to na pewno w tym, do ktorego wszyscy zmierzamy....

forum. Ten zdrajca Polski bul rozłożył wszystko w Polsce co załatał jego poprzednik Prezydent Lech Kaczyński. Ten człowiek właśnie trzymał jeszcze wszystko w rękach Polskich po których nie raz go bito a z czynów jego się naśmiewano. Teraz cynicy nawet doszli do wniosku kim btł LK. Nie pozwolę tu na forum relatywizować zdrajców Polski!

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl