niezalezna.pl - strefa wolnego słowa
25/10/2014
Grzegorz Broński

Międzymorze

Dodano: 21.03.2012 [09:53]
Świat idei wydaje się dziś uboższy niż kiedykolwiek. Pomysłów politycznych też specjalnie nie widać. Z jednej strony obowiązuje doktryna, że poza Unią nie ma życia, choć skądinąd to, co jest w Unii, to też niespecjalnie jest życie. Zapisywaliśmy się do klubu szczodrych bogatych, jesteśmy w antyszambrach egoistycznych chytrusów, rozgrywających własne interesy pod parasolem frazesów w gąszczu brukselskiej biurokracji.

Wymarzona Europa Ojczyzn okazuje się drugim RWPG, w dodatku niewydajnym, demograficznie starzejącym się, etnicznie podminowanym przez obcych, z walutą, którą prędzej czy później trafi szlag, słowem bez przyszłości. W dodatku nie widać mężów stanu, którzy byliby w stanie sprostać wyzwaniom. Jest czereda amorficznych dupków, patrzących nie dalej niż do następnej własnej kadencji, zadufanych we wszechmoc pi-aru, manipulacji.

Wyprawa węgierska klubów „Gazety Polskiej” uświadomiła mi istnienie pomijanego kapitału ludzkiego, solidarności, wspólnoty dążeń, narodowej dumy, wreszcie – zdrowego rozsądku.

Być może powinno się budować Europę Ojczyzn na nowo, strukturami poziomymi ludzi przywiązanych do wartości, dla których Europa to grecka filozofia, rzymskie prawo i chrześcijański ład moralny – katedry i wspólnoty lokalne, tradycja i samorząd. Tak jak marzył polski Papież, którego oklaskiwano, ale nie do końca słuchano.

Pryzmy bzdur produkowanych przez eurokrację – od walki z globalnym ociepleniem zaczynając, na tzw. prawach podstawowych kończąc, wydają się nie do ruszenia. Jeden kraj (nawet jeśli będzie miał u steru Orbána, Kaczyńskiego czy Klausa) sobie z tym nie poradzi, ale bardzo ciekaw byłbym wyników europejskiego referendum w sprawie kary śmierci albo rozbuchanych praw dziecka, albo socjalu dla emigrantów...

Tęczowa bańka mydlana jest do przekłucia, i to natychmiastowo. A jak zacząć? Ciągle przydatna jest dawna idea Międzymorza – pokrywająca się z podziałem na starą i nową Unię. Jeśli twory rządowe typu „trójkąt wyszehradzki” są martwe, może powinny zająć się tym same społeczeństwa. Międzymorze jako trzecia siła między Rosją a Niemcami, wsparte przez Wielką Brytanię i USA, prowadzące umiejętną grę globalną z Chinami i Indiami...

Czy nie jest to wizja, nad którą warto się pochylić, i koncepcja do poważnego rozważenia? Oczywiście nie da się jej zrealizować od razu, na przeszkodzie stoją stare uprzedzenia i małe nacjonalizmy, ale z wizjami jest tak, że jeśli się je z uporem proponuje, potrafią w końcu zaskoczyć.


Autor: 
Marcin Wolski
Źródło: 
Gazeta Polska
Międzymorze - niezalezna.pl
foto: GP
Opinie użytkowników
Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Uwagi i reklamacje kierowane do nas należy kierować na adres: straznik(at)niezalezna.pl Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych. Komunikaty ukazujące się na blogu Morusa są rozwinięciem niniejszego regulaminu.

gorzej kiedy jedyne ich dzialanie to zaszkodzenie POLSCE, bo reszte europy mam w mniejszym powazaniu.

Miją lat tysiące a idee pozostają tylko ideami Panie Redaktorze. To źle brzmi ale racją miała Wielka Brytanie mówiąc że ma tylko interesy a nie przyjaciół i wrogów. Idea międzymorza lansowanego przed II wojną światową, jest nierealna. Poza tym o tym jak wychodzi się na wsparciu Wielkiej Brytani też mogliśmy sie przekonać przed wojną. Idea która powinna przyświecać nam Polakom to silna Polska w silnej Europie. Łupki, ciągle niewykorzystany kapitał ludzki, strategiczne położenie, rosnąca mimo wszystko pozycja międzynarodowa tylko kiedy sami będziemy dość silni inni będa chcieli słuchać nas a my będziemy mogli zbierać słabszych.

To jest idea, ktora chcial zrealizowac Jozef Pilsudski, a pozniej Lech Kaczynski. Moim zdaniem jest to jedyna droga , zeby uratowac Polske, co wiecej mogloby sie okazac, ze panstwa od Polski po Chorwacje i Serbie beda radzic sobie o wiele lepiej , niz chora UE - dlatego, idea ta jest tak zwalczana przez Niemcy, Rosje i UE. Przeciez zamiast pomocy z tzw zachodu ( tak jak oni otrzymali pomoc od USA - Plan Marshalla ) , zrobili z nas swoje kolonie, bez skrupulow wykorzystywane.
Przeciez, nie jest tajemnica , ze za wojna w dawnej Jugoslawii, stoja glownie Niemcy, ktorzy przy uzyciu pieniedzy , fundacji,itp- wykorzystali wzajemne animozje. To samo robia w Polsce - wystarczy wspomniec RAS na Slasku.

powszechnego i antyludzkiego łamania praw dziecka, obecne "rozbuchanie ich" z pewnością przysłuży przywróceniu należnej równowagi.

Denergolada moralna zaczyna się od przykładu rodziców.

to wszystko prawda. problem w tym co ue rozumie pod pojeciem praw dziecka

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | www.gazetapolska.pl | www.panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl