Trener Vive Kielce: osiągnęliśmy dobry wynik

/ Paweł Cieśla Staszek_Szybki_Jest [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)], from Wikimedia Commons

  

Piąte miejsce w tabeli grupy A i 12 zdobytych punktów – to bilans piłkarzy ręcznych PGE VIVE Kielce w Lidze Mistrzów na koniec 2018 roku. "Punktów mogło być więcej, ale biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe to dobry wynik" – uważa drugi trener zespołu Uros Zorman.

Z 10 spotkań mistrzowie Polski wygrali sześć, doznając czterech porażek. Z 12 zdobytymi punktami zajmują piąte miejsce w tabeli, ale do drugiego Vardaru Skopje tracą tylko jeden.

"Może dla niektórych zdobyliśmy za mało punktów, ale ja uważam, że wykonaliśmy świetną pracę. Myślę, że przed sezonem 12 każdy wziąłby w ciemno. Jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy, biorąc pod uwagę kłopoty kadrowe, które mieliśmy. Przypomnę, że praktycznie w żadnym meczu w tym sezonie nie zagraliśmy w pełnym składzie"

– zaznaczył Zorman.

Dodał jednak, że drużyna mogła mieć na swoim koncie kilka punktów więcej.

"Wyjazdowe potyczki z Telekomem Veszprem i Vardarem przegraliśmy różnicą tylko jednej bramki. W meczu z wicemistrzami Węgier zagraliśmy bez Luki Cindrica, a w Macedonii bez Michała Jureckiego i Marko Mamica, filarów naszej obrony. Mimo to mogliśmy się pokusić o zdobycze punktowe. Nie ma jednak co narzekać. Ważne, że we wszystkich meczach, nawet tych przegranych, drużyna pokazała charakter i walczyła do końca"

– komplementował ekipę 15-krotnych mistrzów Polski słoweński szkoleniowiec, który za najlepsze spotkanie VIVE w tym sezonie uznał zwycięstwo w Kielcach nad Rhein-Neckar Loewen (35:32).

"Jeszcze na 10 minut przed końcem przegrywaliśmy trzeba bramkami i rywale na dodatek byli przy piłce. Niekorzystna sytuacja na parkiecie nas jednak nie podłamała i potrafiliśmy odwrócić losy pojedynku. Właśnie w takich momentach poznaje się klasę zespołu"

- wspominał mecz z wicemistrzami Niemiec Zorman.

Wydaje się, że pierwsza lokata w grupie jest już poza zasięgiem kielczan. Cztery kolejki przed końcem rozgrywek VIVE do hiszpańskiej Barcy Lassy traci aż sześć punktów. Ale już druga pozycja jest jak najbardziej w zasięgu zespołu trenerów Tałanta Dujszebajewa i Zormana. Wicelider ze Skopje ma tylko punkt więcej, a taki sam dorobek jak PGE VIVE mają drużyny z Mannheim i Veszprem.

"Przed nami cztery spotkania, w których jesteśmy w stanie zdobyć nawet komplet punktów. Wtedy nie będziemy musieli się oglądać na innych. Mamy dużą szansę, aby fazę zasadniczą LM zakończyć na drugim miejscu"

– nadmienił asystent Dujszebajewa.

Ekipa ze stolicy regionu świętokrzyskiego rozgrywki LM wznosi 9 lutego wyjazdowym meczem ze szwedzkim IFK Kristianstad, później czekają ją jeszcze spotkania z francuskim Montpellier u siebie, wyjazd do Rhein-Neckar Loewen i na koniec starcie we własnej hali z Telekomem Veszprem.

"Z optymizmem podchodzę do tego, co nas czeka w przyszłym roku. Pokazaliśmy już nie raz w tym sezonie, że jesteśmy zespołem o ogromnych możliwościach. Oby tylko omijały nas kontuzje, a nasi kibice będą mieli powody do radości"

– zapowiedział Słoweniec.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

To była podstawa do zarzutów dla byłego szefa KNF! Prokuratura przedstawia szczegóły

/ fot. Piotr Galant/Gazeta Polska

  

Według Prokuratury Krajowej ponad roczne opóźnienie we wprowadzeniu zarządu komisarycznego do SKOK Wołomin przez Komisję Nadzoru Finansowego umożliwiło wyprowadzenie z Kasy 1,7 mld zł. - Podjęcie w porę działań przez KNF mogłoby zapobiec stratom poniesionym przez Kasę i kilkadziesiąt tysięcy jej klientów - informuje PK.

Prokuratura Krajowa podała szczegółowe informacje na temat śledztwa dotyczącego niedopełnienia obowiązków przez byłych urzędników KNF w związku z działalnością SKOK Wołomin. Te ustalenia stanowiły podstawę do postawienia zarzutów byłemu kierownictwu Komisji z Andrzejem Jakubiakiem i Wojciechem Kwaśniakiem oraz pięciorgu innym wysokim urzędnikom Komisji.

- Z ustaleń śledztwa wynika, że Komisja Nadzoru Finansowego już we wrześniu 2012 roku posiadała informacje o tym, że Kasa w Wołominie na dużą skalę udziela kredytów i pożyczek podstawionym osobom, tzw. słupom, którzy nie gwarantują spłaty i tym samym zagrażają bezpieczeństwu środków zgromadzony przez innych klientów. (...) Zarządzona kilka miesięcy później kontrola, a także wyniki przeprowadzonego niezależnie audytu przez Generalnego Inspektora Informacji Finansowej potwierdziły wiosną 2013 roku informacje o przestępczym procederze w SKOK-u Wołomin

- czytamy w wydanym przez PK komunikacie. Komisja Nadzoru Finansowego miała jednocześnie rozpoczać rekrutację osób, które miałyby wejść w skład zarządu komisarycznego SKOK Wołomin. [polecam:https://niezalezna.pl/249074-dlaczego-knf-milczal-ws-skok-wolomin-ktos-im-kazal-byl-jakis-parasol-polityczny]

- Na przełomie września i października 2013 roku KNF przygotował projekt wprowadzenia w Kasie takiego zarządu

- podkreśla Prokuratura Krajowa. 

- Mimo nie budzących wątpliwości ustaleń dotyczących przestępczego procederu w Kasie, Komisja nie wprowadziła w Kasie zarządu komisarycznego. Podjęła decyzję o kontynuowaniu postępowania administracyjnego. Zarządziła kolejne kontrole, mimo wcześniejszych konkluzji, że niestabilna sytuacja finansowa SKOK-u Wołomin wymaga natychmiastowego ustanowienia komisarycznego zarządcy

- wskazują śledczy.

[polecam:https://niezalezna.pl/248941-cba-zatrzymalo-bylego-szefa-knf-mial-dzialac-na-szkode-instytucji-gwarantujacej-depozyty-polskich-bankow]Jak podkreśla PK, "Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała o ustanowieniu zarządcy komisarycznego w SKOK-u Wołomin dopiero 4 listopada 2014 roku, gdy prezes i wiceprezes Kasy zostali aresztowani na wniosek prokuratury"..

- Na spóźnioną reakcję KNF wskazywał na posiedzeniu z 4 listopada nawet jej członek, Paweł Wiesiołek, reprezentujący Narodowy Bank Polski. Argumentował, że Komisja powinna wprowadzić w Kasie komisaryczny zarząd już w marcu 2013 roku, a więc po pierwszej kontroli

- informuje Prokuratura Krajowa.

Bogdan Święczkowski podczas konferencji podał ustalenia prowadzących od 2016 r. śledztwo w tej sprawie w Prokuraturze Regionalnej w Szczecinie. Śledztwo to dotyczy niedopełnienia obowiązków.

- Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że podjęcie w porę działań przez KNF mogłoby zapobiec stratom poniesionym przez Kasę i kilkadziesiąt tysięcy jej klientów. Komisja zaniechała takich działań, mimo że dysponowała informacjami, że w SKOK-u Wołomin dochodzi do przestępstwa prania brudnych pieniędzy, co zagraża bezpieczeństwu funduszy zgromadzonych przez jej klientów

- oceniła Prokuratura Krajowa.

- Z ustaleń prokuratury wynika, że efektem opieszałych działań KNF były straty sięgające 1,7 miliarda złotych. Postawienie przez prokuraturę zarzutów byłym władzom Komisji stwarza możliwość uzyskania odszkodowań poszkodowanym klientom Kasy

- podsumowuje PK.

(pk.gov.pl)

Na polecenie prokuratury 6 grudnia zatrzymano byłego szefa KNF Andrzeja Jakubiaka i sześcioro innych wysokich urzędników Komisji.  Podczas dzisiejszej konferencji prasowej, Prokurator Krajowy, Bogdan Święczkowski odniósł się do - jak powiedział - "różnego rodzaju fake newsów pojawiających się w mediach, że niby ta realizacja, w tej sprawie (m.in. dot. Jakubiaka), miała przykryć inną sprawę o charakterze aferalnym, czyli sprawę b. przewodniczącego KNF Marka Ch., że Prokuratura specjalnie zdecydowała, żeby przedstawienie zarzutów odbyło się teraz, w tym czasie".

- Nie mieliśmy wiedzy i prokuratura nie jest wróżką, że 8 listopada mec. Roman Giertych złoży zawiadomienie o przestępstwie i że pojawi się afera związana z KNF w 2018 r.

- podkreślił prokurator krajowy. Dodał, że "prokuratura działa planowo, są plany śledztw".

- Prokuratura w tej sprawie działała zgodnie z zaplanowanym wcześniej harmonogramem i podjęła działania wtedy, kiedy uznała, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy pozwala na skuteczne przedstawienie zarzutów sprawcom podejrzewanym o popełnienie przestępstw

 - mówił.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pk.gov.pl, niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl