Kto zastąpi Morawskiego w Teatrze Polskim?

/ Michał460 [Public domain], from Wikimedia Commons

  

Dolnośląski Urząd Marszałkowski prowadzi rozmowy z zespołem Teatru Polskiego we Wrocławiu na temat kandydata na p.o. dyrektora artystycznego Teatru Polskiego we Wrocławiu. Nie ma jeszcze "twardej" kandydatury na to stanowisko – powiedział rzecznik urzędu Michał Nowakowski.

Pod koniec listopada zarząd województwa dolnośląskiego podjął uchwałę o odwołaniu Cezarego Morawskiego z funkcji dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Pełniącym obowiązki dyrektora Teatru Polskiego został dotychczasowy wicedyrektor ds. finansowych Kazimierz Budzanowski.

Wówczas też Budzanowski powiedział, że chciałby, aby został powołany p.o. dyrektora artystycznego, gdyż on sam nie jest w stanie zajmować się zarówno sferą artystyczną, jak i administracyjną.

W środę rzecznik Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego Michał Nowakowski powiedział, że urząd nadal prowadzi rozmowy z zespołem Teatru Polskiego we Wrocławiu na temat kandydata na p.o. dyrektora artystycznego. - Nie ma jeszcze "twardej" kandydatury na to stanowisko – powiedział Nowakowski.

"Gazeta Wyborcza" podała, że - według nieoficjalnych informacji - takim kandydatem jest reżyser Jan Szurmiej. - To nazwisko się pojawia, ale to nie jest żadna "twarda" kandydatura - powiedział Nowakowski.

Rzecznik potwierdził zaś informację, że Michał Bobowiec, członek zarządu województwa dolnośląskiego odpowiedzialny za kulturę, w piątek udaje się do ministerstwa kultury. "Rozmowy będą dotyczyć m.in. sytuacji w Teatrze Polskim" - powiedział Nowakowski.

Dolnośląski Urząd Marszałkowski zamierza powołać komisję konkursową, która wyłoni nowego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu. Według prawa urzędnicy mają na to półtora roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Z tymi ludźmi nie powinno się rozmawiać!

/ Marcin Pegaz/Gazeta Polska

  

Od 2011 r. 13 grudnia odbywał się Marsz Wolności i Solidarności, który upamiętniał ofiary systemu komunistycznego w Polsce. W tym roku marszu nie będzie. Beata Mazurek twierdzi, że marsz nie był w ogóle planowany. Ryszard Kapuściński - prezes Klubów "Gazety Polskiej" - wyjawia, w jaki sposób kluby „GP” uczczą pamięć ofiar stanu wojennego.

Dlaczego w tym roku nie odbędzie się Marsz Wolności i Solidarności?
Te marsze były zawsze organizowane albo przez Solidarność, albo przez Prawo i Sprawiedliwość. W tym roku żadne z nich go nie organizuje. My jednak tak jak co roku będziemy mieli swoje lokalne uroczystości upamiętniające ten straszny okres. W każdym mieście w Polsce, w którym są kluby „Gazety Polskiej”, będą się odbywały jakieś uroczystości – czy to składanie wieńców, czy msze św. za poległych. Jako środowisko skupione wokół „Gazety Polskiej” nie byliśmy nigdy organizatorami marszu 13 grudnia. Dzwonili do mnie nawet z Wirtualnej Polski w tej sprawie, a później przedstawili to tak, jakby nasze środowisko się czegoś bało. My niczego się nie boimy, tylko robimy to po swojemu. Nasze środowiska co roku upamiętniają ofiary stanu wojennego, tylko w innej formie.

Czy Pana zdaniem powinno się zrobić więcej ws. rozliczenia oprawców stanu wojennego?
Już dawno powinno się ich rozliczyć, już dawno powinna spaść ta zasłona, która przykrywa te wszystkie zbrodnie. To wstyd, że ich sprawcy funkcjonują w życiu publicznym. Jest wstydem, że niektórzy z nich, np. członkowie KC PZPR, są zapraszani do telewizji. Jest wstydem, że ludzie podają im rękę. Z tymi ludźmi nie powinno się w ogóle rozmawiać. Nisko upadły morale, skoro z takimi ludźmi w ogóle się przebywa. To hańba. Ze zbrodniarzami się nie rozmawia, zbrodniarzy się osądza.

Uważa Pan, że ustawa degradacyjna zawetowana przez prezydenta była Polsce potrzebna?
Ta ustawa degradacyjna była potrzebna 30 lat temu. Dziś wszyscy zbrodniarze chodzą na wolności i śmieją nam się w twarz. Według mnie i naszego środowiska to jest skandal, że do tej pory nie rozliczono zbrodniarzy. To, że teraz nagłośni się dwie, trzy sprawy, to nic w porównaniu z tym, ilu ludzi współpracowało, a ilu ludzi straciło przez to swoje życie, rodziny. To się dalej ciągnie, nic się nie zmieniło.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl