Jak zbudować pomost edukacja–pracodawca

fot.Fotolia

  

Przedsiębiorcy chcą mieć wpływ na to, czego i jak uczą polskie szkoły, uczelnie, instytucje szkoleniowe. Pomóc mogą im w tym sektorowe rady ds. kompetencji.

Dotąd powstało siedem takich rad. Są to inicjatywy oddolne – działają na zasadzie branża dla branży. Dlaczego je utworzono? Jak wynika z danych, ponad 50 proc. Polaków posiada wyższe wykształcenie, mimo to aż trzy czwarte przedsiębiorców nie może zrekrutować kandydatów o pożądanych kompetencjach. System edukacyjny jest często niedopasowany do potrzeb systemu gospodarczego, a przedsiębiorcy potrzebują odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, aby rozwijać swoje firmy. Dlatego postanowili wskazać, co warto zmienić w systemie edukacji, aby odpowiadał on na aktualne potrzeby rynku pracy.

Katalizatorem tych wszystkich działań są rady odpowiedzialne za współpracę z pracodawcami i jednostkami naukowymi oraz za wyznaczanie kierunku zmian. I tak Sektorowa Rada ds. Kompetencji – Opieka Zdrowotna i Pomoc Społeczna ma pomóc w zwiększeniu wiedzy o potrzebach kwalifikacyjno-zawodowych w branży opieki zdrowotnej i pomocy społecznej oraz dostosowaniu systemu kształcenia do potrzeb pracodawców i rynku. Dla rady odpowiedzialnej za budownictwo wyzwaniem będą problemy związane z rozdrobnieniem branży, wrażliwością na wahania koniunkturalne i stale utrzymująca się luka kompetencyjna – niezaspokojone zapotrzebowanie na wykwalifikowanych pracowników o wysokich kompetencjach. Sektorowa Rada ds. Kompetencji Sektora Finansowego zajmie się standaryzacją procesu nabywania kompetencji zawodowych, ochroną konsumentów poprzez wysokie kwalifikacje pracowników sektora, umacnianiem bezpieczeństwa obrotu finansowego oraz większą konkurencyjnością polskich finansistów na rynku krajowym i europejskim.

Rada potrzebna jest też branży turystycznej, która boryka się z nadmiernym zróżnicowaniem podatkowym, jeśli chodzi o działalność biur podróży, niezrozumiałymi relacjami podatkowymi hotel– biuro turystyczne, komplikacjami z podatkiem VAT, różnorodnymi interpretacjami przepisów przez organy skarbowe, nieuczciwą konkurencją. Ogólnopolską platformę wymiany doświadczeń pomiędzy sferą edukacji formalnej i poza formalnej a przedsiębiorcami tworzy także rada ds. kompetencji w sektorze motoryzacyjnym. Buduje ona partnerstwa przedsiębiorstw z instytucjami rynku pracy, co pozwala na dostarczenie wiarygodnych danych o potrzebach kwalifikacji w sektorze. Podobnie zresztą jak rada ds. kompetencji sektora przemysłu mody i innowacyjnych tekstyliów.

I wreszcie Rada ds. kompetencji IT – ma ona monitorować potrzeby pracodawców z sektora IT oraz instytucjonalnych użytkowników rozwiązań informatycznych oraz poziom kompetencji pracowników. Działania te są niezbędne wobec widocznego deficytu specjalistów IT oraz szacowanemu wzrostowi zapotrzebowania rynku pracy na informatyków.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PARP

Wczytuję komentarze...

Wypadek w zakładzie utylizacji. Kolejny podejrzany

/ blickpixel

  

Zarzut niedopełnienia obowiązków i narażenia pracowników na niebezpieczeństwo przedstawiła prokuratura w Szczytnie specjaliście ds. BHP z zakładów w Długim Borku. To już drugi podejrzany w śledztwie po wypadku, w którym zginęło trzech pracowników tej firmy.

Prokurator rejonowy w Szczytnie Artur Choroszewski poinformował, że Radosławowi G. zarzucono, że będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił swoich obowiązków, przez co naraził pracowników na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Prokurator zaznaczył, że – w odróżnieniu od pierwszego z podejrzanych w tej sprawie – Radosławowi G. nie przypisano skutków zarzucanych mu zaniechań w postaci śmierci pracowników.

Wcześniej szczycieńska prokuratura przedstawiła brygadziście Mirosławowi W. zarzut niemyślnego spowodowania śmierci trzech pracowników przez niedopełnienie obowiązków związanych z nadzorem nad ich pracą w zakresie BHP.

Do końca grudnia śledczy planują przeprowadzenie czynności procesowych jeszcze z co najmniej jedną osobą w charakterze podejrzanego.

Do wypadku, w którym zginęło trzech pracowników zakładu utylizacyjnego, doszło w sierpniu 2017 r. podczas pobierania próbek do badań z nowej partii dostarczonych odpadów.

Według prokuratury jeden z pracowników – zamiast pobrać próbki przed wyładunkiem z samochodu – wszedł w tym celu do zbiornika służącego do wstępnej utylizacji i zmarł wskutek uduszenia. Dwaj inni próbowali go ratować i również zginęli.

Zakład w Długim Borku zajmuje się kompleksową utylizacją odpadów pochodzenia zwierzęcego, a także zagospodarowaniem odpadów kuchennych i przeterminowanej żywności. Jest uważany za jeden z najnowocześniejszych takich obiektów w kraju. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl