Brytyjczycy zdecydowali, Brexit staje się faktem. A Rubik teraz się obudziła… i protestuje!

Post Anji Rubik / instagram.com/printscreen

  

Brytyjczycy w 2016 roku w referendum zdecydowali, że chcą, by ich kraj opuścił Unię Europejską. Negocjacje co do warunków wciąż trwają, ale wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku. Nagle, po dwóch latach obudziła się Anja Rubik i apeluje! "Powstrzymać Brexit, powstrzymać polityków, zostańcie z nami…" Aż internauci musieli jej przypomnieć, na czym polega demokratyczne głosowanie.

Anja Rubik stara się zabierać głos w niemalże każdej głośnej sprawie. Była już ekologia, czarne piątki, wolne sądy, a ostatnio nawet stwierdziła, że Marsz Niepodległości zepsuł jej święto… 

polecam:http://niezalezna.pl/102677-himalaje-absurdu-zdobyte-celebrytka-zaprosila-na-protest-przeciwko-polsce-w-berlinie]

Tym razem niespodziewanie, bo już trochę za późno, odezwała się w sprawie Brexitu. Apeluje, by Brytyjczycy powstrzymali rząd i zostali w Unii Europejskiej. W końcu internauci przypomnieli jej, że tak zdecydowali sami mieszkańcy Wielkiej Brytanii w demokratycznym referendum. A przecież słowo „demokracja” zostało przez modelkę odmienione już przez wszystkie przypadki.

Chcę, byście zostali z nami w Unii Europejskiej!! Wasz duch i uprzejmość jest tu potrzebny

- apeluje celebrytka na Instagramie.

Możemy powstrzymać Brexit, jeżeli tylko politycy usłyszą nasz głos!!

- kontynuuje.

Ale internauci szybko przypomnieli jej, że trochę za późno na takie apele.

Aniu, o co tu chodzi? To ludzie – Brytyjczycy tak zdecydowali. Politycy nie mogą podważyć ich decyzji. Niejeden już próbował. Z resztą nawet sąd najwyższy potwierdził, że Brexit jest nie do odwołania. Za późno.(…) Już po raz kolejny celebryci robią burzę nie wiedząc nawet o czym mówią. Proponuję na przyszłość najpierw zorientować się merytorycznie w sytuacji a potem udostępniać post, który zobaczy tysiące ludzi

- napisała jedna z użytkowniczek Instagrama, która mieszka w Wielkiej Brytanii.

Ale nasi przyjaciele w UK dość wyraźnie powiedzieli co myślą o UE i to nie byli politycy. Poza tym to nie my ich nie kochamy tylko oni nas z tego co pamiętam brexit to pomysł UK nie UE i nikt ich nie wyganiał a wręcz przeciwnie (pis. oryg.)

- napisał inny użytkownik witryny.

Jak chcesz zmienić tą decyzję? To było DEMOKRATYCZNE REFERENDUM

- dodał ktoś inny.

Ale to ludzie z UK przemówili i oni NIE CHCĄ zostać w Unii, nie politycy. Dlaczego nie szanujesz ich wyboru?

- zauważyła jedna z internautek.

Zdaje się, że odzew na apel celebrytki nie do końca był taki, jak się tego spodziewała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: instagram.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier May obroniła się przed wotum nieufności. Pozostanie szefową Partii Konserwatywnej

/ HM Government [OGL 3 (http://www.nationalarchives.gov.uk/doc/open-government-licence/version/3)], via Wikimedia Commons

  

Brytyjska premier Theresa May obroniła się przed wnioskiem o udzielenie jej wotum nieufności jako przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Sojusznicy szefowej rządu zgromadzili 200 głosów. 117 posłów domagało się jej rezygnacji.

Wynik głosowania jest dla May gorszy od spodziewanego, bo wypowiedziało jej posłuszeństwo aż 37 proc. posłów ugrupowania, co pogłębi fundamentalny problem szefowej rządu: niekorzystną arytmetykę parlamentarną, z której wynika, że jej rząd nie jest w stanie uzyskać większości głosów w Izbie Gmin dla proponowanej umowy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

Już wcześniej ponad 100 posłów jej własnego ugrupowania oraz 10 polityków wspierającej rząd nacjonalistycznej Demokratycznej Partii Unionistów zapowiedziało głosowanie przeciwko porozumieniu z UE, podkreślając, że jest ono niekorzystne dla Wielkiej Brytanii i może zagrażać jedności Zjednoczonego Królestwa, przez możliwość wprowadzenia za pomocą mechanizmu awaryjnego (tzw. backstop) nieco innego porządku prawnego dla Irlandii Północnej.

Swój sprzeciw zadeklarowała także cała opozycja, pozbawiając May szansy na uzyskanie większości w parlamencie dla proponowanej przez nią umowy.

Komentując wynik głosowania, stojący na czele krytyków May poseł Partii Konserwatywnej Jacob Rees-Mogg uznał wynik za "straszliwy" dla szefowej rządu i ocenił, że "zgodnie z konstytucyjnymi normami (May) powinna spotkać się z królową i zrezygnować".

Lider opozycyjnej, socjaldemokratycznej Partii Pracy Jeremy Corbyn podkreślił, że "premier straciła swoją większość w parlamencie, jej rząd jest pogrążony w chaosie i nie jest w stanie przedstawić porozumienia ws. Brexitu, które spełnia oczekiwania całego kraju".

W głosowaniu wzięło udział 317 posłów Partii Konserwatywnej, czyli 100 proc. uprawnionych.

Dzięki zwycięstwu May będzie chroniona przez kolejne 12 miesięcy, w trakcie których jej przeciwnicy nie będą mogli podjąć kolejnej próby zmiany lidera torysów.

W ostatnich tygodniach o utracie zaufania do May informowali politycy eurosceptycznego skrzydła Partii Konserwatywnej, którzy krytykowali ją za wynegocjowanie złego porozumienia w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej, które - ich zdaniem - nie realizuje zobowiązań złożonych wobec wyborców w kampanii referendalnej i może zagrażać integralności Zjednoczonego Królestwa.

Zgodnie z partyjną procedurą - oddzielną od wotum nieufności dla rządu - do rozpoczęcia procesu wymagane było nadesłanie do Grahama Brady'ego, przewodniczącego parlamentarnej komisji 1922 (zrzeszającej deputowanych Partii Konserwatywnej, którzy nie zajmują stanowisk w rządzie, tzw. backbencherów) listów wyrażających brak zaufania do May co najmniej 15 proc. klubu parlamentarnego; obecnie jest to 48 posłów.

Warunek ten został spełniony we wtorek wieczorem, a w środę rano przekazano tę informację publicznie, ogłaszając jednocześnie, że posłowie podejmą decyzję w tej sprawie jeszcze tego samego dnia wieczorem.

Procedura wyrażenia wotum nieufności dla szefowej ugrupowania jest oddzielna od wotum nieufności dla całego rządu, nad którym głosowaliby wszyscy posłowie zasiadający w Izbie Gmin. Opozycyjna Partia Pracy zapowiadała w ostatnich dniach, że złoży taki wniosek "w odpowiednim momencie", ale nie sprecyzowała, kiedy do tego dojdzie.

Wielka Brytania powinna opuścić Unię Europejską 29 marca 2019 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl