Wróg Straży Miejskiej zaatakowany… klatką z kotem przez żonę komendanta. Zobacz film!

Emil Rau / kadr z programu "Wywiad z chuliganem" Piotra Lisiewicza

  

Słynny Emil – łowca radarów i pogromca mandatów to postać znienawidzona przez Straż Miejską w całej Polsce. 41 razy stawał przed sądem i 41 razy był uniewinniany. W programie Piotra Lisiewicza „Wywiad z chuliganem” Emil Rau pokazał filmy odsłaniające metody działania lokalnych sitw. Gdy przyłapał jednego z komendantów na wykorzystywaniu radiowozu do celów prywatnych, jego małżonka zaatakowała go klatką z… przywiezionym w radiowozie kotem. Zobacz poniżej film dokumentujący obronę układu z użyciem kota!

Emil Rau nie ma wątpliwości, jak zakończyłyby się wszystkie jego konflikty z urzędnikami, gdyby nie to, że sfilmował ich nielegalne lub po prostu bezsensowne działania. Tak samo jak w przypadku tysięcy zwykłych Polaków – wyrokiem skazującym. Scenariusz jest zawsze ten sam – funkcjonariusze składają jednobrzmiące zeznania obciążające osobę, która buntuje się przeciwko układom. Oskarżają ją o pobicie, znieważenie lub… podrapanie policjanta, jak było to ostatnio w przypadku Basi Poleszuk z Hajnówki. Oskarżony zaprzecza. Słowo przeciwko słowu.

Co na to sąd? Formułka wygłaszana przez sędziów też jest zawsze niemal identyczna. Sąd stwierdza, że nawet najbardziej bzdurne zeznania funkcjonariuszy są bardziej wiarygodne, bo są oni bezstronni i nie mają powodu, żeby kłamać, o ile nie są spokrewnieni ze stroną konfliktu. I koniec, kropka.

Na filmach, które pokazał w programie Emil Rau, można nawet pogrupować kategorie pogróżek pewnych siebie funkcjonariuszy, na czele z „ja mam świadków, a ty nie” i „zobaczymy, komu rację przyzna sąd”.

Gdyby nie te nagrania, ich autor zostałby skazany m. in. w bardzo poważnej sprawie karnej za próbę… rozjechania strażniczki miejskiej samochodem. Dopiero nagranie ujawniło, że akt oskarżenia napisany przez prokuratora jest bzdurą - samochód jej nie dotknął i symuluje ona ból, co filmuje jej kolega…

Emil Rau udziela w programie Piotra Lisiewicza rad, jak radzić sobie w walce z układami. W tym również z tym sądowymi.

Wiele osób myśli, że w sądzie będzie jak w programie Anna Maria Wesołowska. Tylko, że oprócz oskarżonego, obrońcy czy prokuratora, siedzi tam tłum publiczności. I to właśnie każdej osobie polecam. Nie bierz adwokata, przyprowadź ze sobą na salę rodzinę. Sześć osób na sali zrobi lepszą robotę, niż w miarę kumaty adwokat. Bo niestety z adwokatami to też jest przykra historia. Ja w telefonie adwokatów, których mogę komuś polecić, mam aż czterech.
– stwierdza.

Obejrzyj niecodzienne filmy oraz rozmowę poniżej:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Radio Poznań

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Francji chce wprowadzić „stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny”. Chodzi o protesty

Emmanuel Macron / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent Francji Emmanuel Macron oświadczył, że gniew w kraju, którego emanacją są protesty "żółtych kamizelek", jest "głęboki i usprawiedliwiony", ale skrytykował "niedopuszczalną przemoc" podczas demonstracji. Obiecał przywrócić spokój "wszelkimi środkami".

We Francji w sobotę odbyły się kolejne protesty przeciwko wysokim kosztom utrzymania. W demonstracjach "żółtych kamizelek" w całej Francji wzięło udział około 136 tys. osób. W Paryżu ponownie doszło do starć uczestników protestów z siłami bezpieczeństwa. Jak podało w niedzielę rano francuskie MSW, aresztowano 1723 osoby, czyli znacznie więcej niż w trzy poprzednie soboty.[polecam:https://niezalezna.pl/249441-sytuacja-we-francji-naprawde-napieta-macron-chce-zgromadzic-wszystkie-sily-i-zwoluje-spotkanie]

Protesty "żółtych kamizelek" zaczęły się od sprzeciwu wobec zapowiadanej przez rząd podwyżce od stycznia akcyzy na paliwo. Mimo że władze przed kilkoma dniami ogłosiły, że zawieszają jej wprowadzenie na cały rok 2019, demonstracje nie ustały, a przyczyną niezadowolenia ich uczestników są wysokie koszty utrzymania i polityka gospodarcza Macrona. 

Prezydent Francji przerwał dzisiaj milczenie i wygłosił specjalne oświadczenie, w którym powiedział, że zwrócił się do rządu o podniesienie zagwarantowanej płacy minimalnej (SMIC) o 100 euro miesięcznie od stycznia 2019 roku. 

Jak podkreślił w wystąpieniu telewizyjnym, w ciągu 18 miesięcy pracy jego rządu nie można było rozwiązać tych problemów Francji, które narastały od 40 lat. Dodał, że wierzy, iż znajdzie wyjście z trudnej sytuacji kraju.

Prezydent zaznaczył, że chce ogłosić we Francji "stan wyjątkowy ekonomiczny i społeczny".

Zaapelował też do przedsiębiorstw, które mogą sobie na to pozwolić, by wypłaciły pracownikom premię na koniec roku.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl