Komisja Europejska „idzie na wojnę” z Włochami

Komisja Europejska / flickr.com/Glyn Lowe PhotoWorks/CC BY-SA 2.0

  

Komisja Europejska negatywnie oceniła zrewidowany projekt budżetu Włoch na przyszły rok. Wskazując, że kraj ten nie spełnia unijnego kryterium długu. Otworzyła tym samym drogę do objęcia go procedurą nadmiernego deficytu.

Włochy są jedynym krajem eurolandu, wobec którego KE stwierdziła "istnienie szczególnie poważnej niezgodności z wymogami paktu stabilności i wzrostu".

Z ubolewaniem potwierdzamy naszą ocenę, że włoski projekt budżetowy jest szczególnie i poważnie niezgodny z zaleceniami Rady z 13 lipca (...) Otwarcie postępowania w sprawie długu jest konieczne

- powiedział na konferencji prasowej wiceszef KE ds. euro Valdis Dombrovskis.

13 lipca Rada UE zaleciła Włochom redukcję deficytu strukturalnego o 0,6 proc. PKB w 2019 r. Tymczasem zgodnie ze złożonym projektem budżetu tego kraju deficyt strukturalny wzrośnie 0,8 proc. PKB.

Poprzedni projekt został odrzucony przez Komisję Europejską 23 października. Władze w Rzymie odmówiły dokonania zmian żądanych przez Komisję.

Dombrovskis podkreślał, że Włochy planują dalsze zadłużanie się zamiast zachowywania ostrożności fiskalnej. Jego zdaniem takie działania negatywnie wpłyną na wzrost gospodarczy. Komisja Europejska już wcześniej obniżyła prognozę wzrostu dla tego kraju na przyszły rok z 1,3 proc. do 1,1 proc. PKB.

W 2017 r. dług publiczny Włoch wyniósł 131,2 proc. PKB, tj. 37 tys. euro na mieszkańca. Oznacza to, że przekracza on określoną w Traktacie wartość referencyjną wynoszącą 60 proc. PKB.

Spodziewamy się negatywnych skutków dla banków i gospodarstw domowych. W minionych latach Włochy wykazywały postęp, stabilizując gospodarkę, wracając w stronę wzrostu i tworzenia nowych miejsc pracy. Dziś niepewność przeciwdziała temu procesowi

- ocenił Dombrovskis.

KE zauważyła, że od 2016 r. wzrost nominalnego PKB w tym kraju utrzymywał się na poziomie powyżej 2 proc. Jej zdaniem plany rządowe oznaczają duży krok wstecz w stosunku do wcześniejszych reform strukturalnych pobudzających wzrost gospodarczy, w szczególności reform emerytalnych.

To, co zostało nam przedłożone przez rząd włoski, to krok w kierunku niestabilności. Mam nadzieję, że uda nam się tego ostatecznie uniknąć, bo stawką jest dobrobyt i przyszłość Włochów

- ostrzegał wiceszef KE.

Bruksela zapewnia, że jest cały czas otwarta na dialog z władzami w Rzymie. Komisarz do spraw gospodarczych Pierre Moscovici tłumaczył, że krok, jaki podjęła Komisja, to konsekwencja decyzji podjętej przez rząd włoski, by nie zmieniać celów fiskalnych w wysłanym do Brukseli projekcie budżetu.

Ubolewał, że mimo wielu spotkań z ministrem finansów Włoch Giovannim Trią nie udało się uzyskać odpowiedzi, skąd ma się pojawić dodatkowy (prognozowany przez Rzym) wzrost gospodarczy.

To wiąże się z wątpliwościami - kto zapłaci za dodatkowe wydatki? Ten budżet związany jest z ryzykiem dla włoskiej gospodarki, dla firm, dla gromadzących oszczędności, dla podatników

- oświadczył Moscovici. Przekonywał, że decyzja KE jest podejmowana w interesie obywateli Włoch oraz strefy euro jako całości.

Zwrócił uwagę, że włoski dług publiczny nie maleje od dwóch lat, co jest dla KE największą obawą. Do tej pory rozmiar zadłużenia nie był dla Brukseli jednak powodem do wszczęcia kroków dyscyplinujących.

Dopiero zmiana rządu w Rzymie i przyjęcie przez nowe władze planu finansowego zakładającego znacznie większe wydatki niż uzgodniono wcześniej spowodowały zmianę tego podejścia.

Dziś przyjęliśmy nowe sprawozdanie dotyczące włoskiego długu. Piąte od roku 2014 r., tym razem wniosek jest taki, że Włochy nie przestrzegają kryterium długu i dlatego też uzasadniona jest procedura nadmiernego deficytu

- oświadczył komisarz ds. gospodarczych.

Teraz kraje członkowskie będą miały dwa tygodnie na przekazanie opinii do raportu KE. Jeśli zgodzą się z wnioskami Komisji, wówczas ta będzie musiała formalnie zarekomendować rozpoczęcie procedury nadmiernego deficytu. Wyda także propozycję nowych zaleceń dla Włoch, by te skorygowały swój deficyt i dług.

Najbliższe spotkanie unijnych ministrów finansów, którzy będą zajmować się tą sprawą, zaplanowane jest na 4 grudnia. Formalna decyzja otwierająca procedurę może zapaść dopiero w styczniu. Gdy to się stanie, KE będzie mogła zwrócić się w ramach sankcji do Włoch o zdeponowanie na nieoprocentowanym rachunku równowartości 0,2 proc. PKB.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sędzia dostała od Adamowicza nagrodę. Płażyński alarmuje: "Nie uwierzyłem w to, co przeczytałem"

Paweł Adamowicz / Fotomag/Gazeta Polska

  

Po raz drugi wręczono Gdańską Nagrodę Równości. Jej laureatami zostały osoby szczególnie działające na rzecz praw człowieka: Ewa Patyk, Dorota Zabłudowska i Krzysztof Skrzypski. Nagrody wręczył prezydent miasta, Paweł Adamowicz. Dorota Zabłudowska jest sędzią Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe. "Przed tym samym Sądem toczy się sprawa karna, w której na ławie oskarżonych zasiada Paweł Adamowicz" - alarmuje Kacper Płażyński.

Gdańska Nagroda Równości to wyjątkowe wyróżnienie, którego ideą jest i będzie uhonorowanie osób w szczególny sposób działających na rzecz praw człowieka i przeciwko wykluczeniom w Gdańsku. Co ważne, nominowanych może zgłosić każdy mieszkaniec Gdańska

- czytamy na stronie Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Jedną z laureatek została sędzia Dorota Zabłudowska. 

Jak czytamy jest ona sędzią Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe oraz wiceprezesem gdańskiego oddziału Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Została wyróżniona za sprzeciwianie się niekorzystnym dla praworządności zmianom w ustawach o Sądzie Najwyższym, Krajowym Rejestrze Sądowym i sądach powszechnych. Kapituła Nagrody zwróciła uwagę, że od SN, KRS i sądów powszechnych zależy przestrzeganie praw człowieka i zasad sprawiedliwości. Chodzi o prawo do niezawisłego i niezależnego rozpoznania spraw oraz równość wobec prawa. Sędzia Dorota Zabłudowska jest merytorycznym głosem i twarzą protestów, narażając interes osobisty i zawodowy 

- czytamy dalej.

Jednak to nie wszystko. Jak informuje Kacper Płażyński, gdański radny z ramienia PiS, Dorota Zabłudowska jest sędzią w tym samym sądzie, w którym Adamowicz w sprawie karnej... zasiada na ławie oskarżonych.

- Pani Sędzia jest jednocześnie wiceprezesem Gdańskiego Oddziału Stowarzyszenia Iustitia Polska. Szanowni Państwo z oddziału Iustitia Polska, liczę na Państwa zdecydowaną reakcję w tej sprawie - napisał na Twitterze Kacper Płażyński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: gdansk.pl, niezalezna.pl, Facebook

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl