Pomoc ubogim jest koniecznością pontyfikatu

/ Korea.net / Korean Culture and Information Service (Photographer name) [CC BY-SA 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

  

Papież Franciszek powiedział w niedzielę, że krzyk ubogich na świecie jest coraz silniejszy każdego dnia, ale jest mniej słyszany, "przyćmiony zgiełkiem nielicznych bogatych". Podkreślił, że pomoc potrzebującym nie jest "modą pontyfikatu", lecz koniecznością.

W obchodzony po raz drugi Światowy Dzień Ubogich papież odprawił rano w bazylice Świętego Piotra mszę, w której uczestniczyło także kilka tysięcy ludzi bezdomnych i biednych, wśród nich migrantów.

W homilii papież podkreślił, że Jezus idąc zawsze "pod prąd" uczy odwagi, by odrzucić "sukces, który napawa serce pychą i spokój, który usypia duszę".

Jezus - dodał - idzie ku Bogu i potrzebującym, bo to są "prawdziwe skarby życia".

Franciszek mówił: Jezus "odciąga nas od tego, byśmy bez przeszkód paśli się na wygodnych równinach Życia, od leniwego wegetowania pośród małych codziennych satysfakcji".

Jak stwierdził, uczniowie Jezusa nie są stworzeni do przewidywalnego spokoju, normalnego życia, bo "tak, jak ich Pan żyją w drodze, niczym nie obciążeni, gotowi opuścić glorie danej chwili uważając, by nie przywiązać się do dóbr przemijających".

Chrześcijanina papież opisał jako "żwawego wędrowca egzystencji".

"Nie żyjemy, aby gromadzić, nasza chwała polega na opuszczeniu tego, co mija, aby utrzymać to, co pozostało" - wskazał.

Następnie Franciszek oświadczył: "Prośmy Boga, abyśmy przypominali Kościół opisany w Ewangelii: zawsze w ruchu, wprawny w zostawianiu i wierny w służeniu".

"Przebudź nas Panie z bezczynnego spokoju, ze spokojnej ciszy naszych bezpiecznych przystani. Uwolnij nas z cumowisk skoncentrowania się na sobie, będącego balastem życia, wyzwól nas od dążenia do sukcesów. Naucz nas umiejętności zostawiania, aby obrać kurs Twego życia na ziemi: ku Bogu i ku bliźniemu" - modlił się papież.

Wyraził przekonanie, że potrzeba ludzi, którzy umieliby pocieszyć, "ale nie pustymi słowami, lecz słowami życia".

Wyznaczył chrześcijanom zadanie: "trzeba ogołocić się z zadufanego przekonania, że jesteśmy w porządku, zdolni, niezależni, i uznać siebie za potrzebujących zbawienia".

Przeżywanie wiary w kontakcie z potrzebującymi nie jest "opcją socjologiczną ani modą pontyfikatu, ale koniecznością teologiczną" - dodał.

Wezwał, by słuchać wołania potrzebujących; by usłyszeć "przytłumiony krzyk dzieci, które nie mogą się narodzić, maluczkich cierpiących, głód młodych nawykłych do huku bomb, zamiast wesołej wrzawy zabaw".

"Jest to krzyk osób starszych odrzuconych i pozostawionych samym sobie. To wołanie tych, którzy stoją w obliczu burz życia bez przyjaznej obecności. Jest to krzyk tych, którzy muszą uciekać, opuszczając dom i ziemię, nie mając pewności, że dotrą do przystani. Jest to krzyk całych narodów, pozbawionych również poważnych zasobów naturalnych" - mówił papież.

Niesprawiedliwość opisał jako "źródło ubóstwa".

Franciszek podkreślał, że krzyk ubogich staje się coraz silniejszy każdego dnia, ale jest mniej słyszany, "przyćmiony zgiełkiem nielicznych bogatych, których jest coraz mniej, a którzy są coraz bogatsi".

"W obliczu pogwałcenia ludzkiej godności często pozostajemy z założonymi ramionami lub nam opadają ręce, i jesteśmy bezsilni wobec mrocznej siły zła" - przyznał papież.

"Ale chrześcijanin - przypomniał - nie może stać obojętnie z założonymi rękami".

"Przez ubogich sam Chrystus głośno woła o miłosierdzie swoich uczniów" – dodał, przywołując słowa z Ewangelii. Jak zaznaczył, "nie jesteśmy powołani do czynienia dobra tylko tym, którzy nas kochają".

Franciszek ustanowił Światowy Dzień Ubogich w Roku Miłosierdzia, podczas spotkania z bezdomnymi i potrzebującymi z wielu krajów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Okrzyki "Narodowa Hajnówka" faszystowskie? Sąd uznał absurdalne argumenty Bodnara

Adam Bodnar / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Prokuratura będzie musiała podjąć umorzone dochodzenie w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas tegorocznego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce – uznał tamtejszy sąd, uwzględniając zażalenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jednocześnie sąd odroczył na 7 dni pisemne uzasadnienie swego postanowienia.

III Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł ulicami Hajnówki (podlaskie) pod koniec lutego. Organizowany przez środowiska narodowe, m.in. przez ONR, od pierwszej edycji wzbudza emocje, ponieważ upamiętnia m.in. kpt. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 r. kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską.

Pobliska Hajnówka w dużej części zamieszkana jest właśnie przez mniejszość białoruską. W ubiegłym roku władze miasta chciały marszu prawnie zakazać, ostatecznie sąd uchylił zakaz.

Po tegorocznej edycji, zawiadomienie dotyczące bezczynności policji, która miała nie reagować na faszystowskie symbole i okrzyki w trakcie marszu, złożył podlaski poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Zgłoszenie, dotyczące m.in. możliwości popełnienia przestępstwa publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego przez gloryfikowanie "Burego" oraz pochwalanie jego przestępstw, skierował z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich.

Oba te wątki Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła, uznając, że czyny, o których była mowa, nie zawierały znamion czynu zabronionego. W pierwszym wątku (braku działań policji) postanowienie jest już prawomocne. W związku z drugim rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył w październiku zażalenie, które dzisiaj sąd w Hajnówce uwzględnił i uznał, że należy sprawę zwrócić prokuraturze do prowadzenia dalszego postępowania.

W zażaleniu rzecznik podnosił, że w ocenie dowodów były błędy, analiza zebranych w sprawie materiałów... była wybiórcza i nie uwzględniała kontekstu całego wydarzenia, np. miejsca organizacji marszu. - Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. "Narodowa Hajnówka") w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych – argumentował Adam Bodnar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl