Gwiazdy komedii "Miś" w Łodzi

/ Hiuppo; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en

  

Gwiazdy komedii "Miś" w reżyserii Stanisława Barei – Zofia Czerwińska i Stanisław Tym – będą gośćmi specjalnego wieczoru Kocham Kino, organizowanego w Łodzi 25 listopada z okazji Światowego Dnia Misia. Podczas dwudniowych obchodów zaplanowano też wiele atrakcji dla najmłodszych.

Jak podali organizatorzy, wyjątkowy, otwarty pokaz filmu "Miś" w odrestaurowanej cyfrowo wersji odbędzie się w przyszłą niedzielę (25 listopada) w Kinie Charlie. Panel dyskusyjny przed projekcją poprowadzi Grażyna Torbicka, która wspólnie z gwiazdami komedii oraz grafikiem i autorem wielu filmowych plakatów Andrzejem Pągowskim, zastanowi się, jak współcześnie można odczytywać te klasyczną pozycję z polskiej filmoteki.

"Miś" to kultowa komedia polska, a Ryszard Ochódzki to ikona śmiechu. Powstała w 1980 r. według scenariusza Stanisława Tyma i w reżyserii Stanisława Barei. To jeden z najlepszych polskich filmów komediowych. Chyba wszyscy znamy występujące w nim postaci i cytaty

– dodał animator kultury i szef łódzkiego kina Charlie Sławomir Fijałkowski.

24 listopada odbędzie się szereg wydarzeń skierowanych do rodzin z dziećmi. W restauracji Lokal zaplanowano pokaz animowanego serialu "Przytul mnie"; animacja, której bohaterami są dwa misie, zdobyła wiele nagród m.in. Multivision w Rosji i na Biennale Animacji w Bratysławie.

"Po projekcji animator pokaże dzieciom, jak samodzielnie narysować misie, które wcześniej oglądały na ekranie. Uczestnicy wykonają zabawki optyczne, dzięki którym zobaczą, jak narysowany miś może się poruszać. Będziemy opowiadać najmłodszym o tych misiach, które były ważne dla ich rodziców - Colargolu, Uszatku"

– zaznaczyła Iwona Buchcic z agencji Momakin, będącej dystrybutorem "Przytul mnie".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Okrzyki "Narodowa Hajnówka" faszystowskie? Sąd uznał absurdalne argumenty Bodnara

Adam Bodnar / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Prokuratura będzie musiała podjąć umorzone dochodzenie w sprawie m.in. propagowania rasizmu i faszystowskiego ustroju państwa podczas tegorocznego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Hajnówce – uznał tamtejszy sąd, uwzględniając zażalenie Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jednocześnie sąd odroczył na 7 dni pisemne uzasadnienie swego postanowienia.

III Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł ulicami Hajnówki (podlaskie) pod koniec lutego. Organizowany przez środowiska narodowe, m.in. przez ONR, od pierwszej edycji wzbudza emocje, ponieważ upamiętnia m.in. kpt. Romualda Rajsa "Burego", którego oddział niepodległościowego podziemia spacyfikował zimą 1946 r. kilka wsi z okolic Bielska Podlaskiego, zamieszkanych przez prawosławną ludność białoruską.

Pobliska Hajnówka w dużej części zamieszkana jest właśnie przez mniejszość białoruską. W ubiegłym roku władze miasta chciały marszu prawnie zakazać, ostatecznie sąd uchylił zakaz.

Po tegorocznej edycji, zawiadomienie dotyczące bezczynności policji, która miała nie reagować na faszystowskie symbole i okrzyki w trakcie marszu, złożył podlaski poseł Nowoczesnej Krzysztof Truskolaski. Zgłoszenie, dotyczące m.in. możliwości popełnienia przestępstwa publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa, znieważenia mieszkających w Hajnówce osób wyznania prawosławnego przez gloryfikowanie "Burego" oraz pochwalanie jego przestępstw, skierował z kolei Rzecznik Praw Obywatelskich.

Oba te wątki Prokuratura Rejonowa w Białymstoku umorzyła, uznając, że czyny, o których była mowa, nie zawierały znamion czynu zabronionego. W pierwszym wątku (braku działań policji) postanowienie jest już prawomocne. W związku z drugim rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar złożył w październiku zażalenie, które dzisiaj sąd w Hajnówce uwzględnił i uznał, że należy sprawę zwrócić prokuraturze do prowadzenia dalszego postępowania.

W zażaleniu rzecznik podnosił, że w ocenie dowodów były błędy, analiza zebranych w sprawie materiałów... była wybiórcza i nie uwzględniała kontekstu całego wydarzenia, np. miejsca organizacji marszu. - Postanowienie o umorzeniu pomija fakt, że wznoszenie okrzyków o skrajnie nacjonalistycznym charakterze (np. "Narodowa Hajnówka") w miejscowości zamieszkałej przez osoby utożsamiające się m.in. z narodowością białoruską czy ukraińską ma wyjątkowo wrogi wydźwięk wobec przedstawicieli mniejszości narodowych – argumentował Adam Bodnar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl