Pilot lecącego do Krakowa Bombardiera zawrócił na Okęcie. Powodem - problemy z otwarciem klap

zdjęcie ilustracyjne / By Leandro Ciuffo from Rio de Janeiro, Brazil - LOT Polish Airlines, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=28377088

  

Z powodu problemów z otwarciem klap pilot samolotu Bombardier Q400, lecącego do Krakowa, zdecydował się o powrocie na Lotnisko Chopina - poinformował Konrad Majszyk z biura prasowego PLL LOT. Maszyna bezpiecznie wylądowała dzisiaj po godz. 18.

Majszyk wyjaśnił w rozmowie z PAP, że samolot wystartował z Warszawy o godz. 17.10.

- W okolicach Krakowa pilot podjął decyzję o powrocie na Lotnisko Chopina w Warszawie. Powodem był problem z otwarciem klap. Problem nie dotyczył podwozia, tylko elementu mechanizacji skrzydła

- poinformował.

Przedstawiciel LOT-u dodał, że maszyna bezpiecznie wylądowała na stołecznym lotnisku po godz. 18, a lądowanie odbyło się w asyście służb lotniskowych, czyli zgodnie z procedurą obowiązującą w takich przypadkach.

Na pokładzie samolotu było 73 pasażerów i cztery osoby załogi.

W październiku z powodu problemów, dwa Bombardiery Q400 musiały po wystartowaniu wracać na Lotnisko Chopina. W jednym przypadku zgłoszono problemy z podwoziem, w drugim - zadymienie w kabinie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Uciekł przed policjantami na dach

/ malopolska.policja.gov.pl

  

Huczne świętowanie setnej rocznicy odzyskania niepodległości zapamięta 75-letni tarnowianin. Mężczyzna po spożyciu alkoholu postanowił wrócić do domu samochodem. Wsiadając za kierownicę swojego golfa, uszkodził inny pojazd zaparkowany przy ulicy. Mężczyzna zbiegł z miejsca zdarzenia i schował się w swoim domu.

Zaalarmowani policjanci przyjechali na miejsce kolizji. Tu okazało się, że kierowca schował się przed nimi … na dachu swojego domu za kominem, chcąc w ten sposób uniknąć odpowiedzialności.

Podczas badania trzeźwości mężczyzna miał w wydychanym powietrzu prawie 1,5 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a on usłyszał zarzut prowadzenia pojazdów w stanie nietrzeźwości. Za jazdę samochodem w takim stanie grozi do 2 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów minimum 3 lata oraz grzywna nie mniejsza niż 5000 złotych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl