Strzelanina w nocnym klubie. Napastnik "z Bliskiego Wschodu z długą brodą”. Wiele ofiar!

strzelanina w klubie nocnym / printscreen/ABC

  

Wiele osób zostało zabitych i rannych w wyniku strzelaniny do jakiej doszło w klubie nocnym w Thousand Oaks w Kalifornii w USA. Jak podają amerykańskie media powołując się na relację świadków napastnikiem miał być młody mężczyzna "z Bliskiego Wschodu z długą brodą”.

Policja została powiadomiona o strzelaninie przed północą czasu lokalnego. Jak relacjonują oficerowie napastnik oddał około 30 strzałów.

Eric Buschow, rzecznik biura szeryfa w hrabstwie Ventura powiedział, że przynajmniej 11 osób jest rannych - w tym zastępca szeryfa. Dodał też, że było bardzo wiele ofiar śmiertelnych. Niewykluczone, że liczba rannych wzrośnie.

Napastnik prawdopodobnie został zastrzelony.

Kapitan Garo Kuredjian z biura szeryfa powiedział reporterom, że "setki" osób mogły przebywać w lokalu w czasie strzelaniny.

Klub znajduje się w sąsiedztwie uniwersytetu, którego studenci są tu częstymi gośćmi.

Jeden ze świadków opisywał, że ludzie "świetnie się bawili", gdy nagle mężczyzna wszedł i "zaczął do nich strzelać". Świadek, który zdołał uciec wraz ze swoim pasierbem powiedział, że widział, jak napastnik zastrzelił wiele osób.

Jedna ze studentek, która znajdowała się w klubie opisała, że wszyscy próbowali chronić się nawzajem. Teylor Whittler powiedział ABC 7 News, że studenci ułożyli się jeden na drugim w tylnej części pomieszczenia, gdy rozległy się strzały. Uciekli po tym, gdy ktoś stołkiem barowym wybił okno w lokalu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: huffingtonpost.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ambitne plany PKO BP

/ Warszawska róg Szerokiej, Tomaszów Mazowiecki; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.en

  

- Przez 100 lat PKO BP działał jako bank, ale na kolejne 100 powinien się przekształcić w instytucję technologiczną z bankową licencją. Tego oczekują klienci - mówi prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło w "Rzeczpospolitej".

Prezes PKO BP zapytany przez "Rz", czy bank przeobrazi się w firmę technologiczną, odpowiada:

"Gdy przychodziłem tu pracować dziewięć lat temu, to w szeroko rozumianym obszarze IT pracowało 400 osób. Teraz ta liczba jest kilka razy większa i mówimy tu o całym obszarze technologicznym, który mocno się rozrósł, bo jeszcze kilka lat temu nie istniał obszar analityki danych czy sztucznej inteligencji. Przez 100 lat PKO BP działał jako bank, ale na kolejne 100 powinien się przekształcić w instytucję technologiczną z licencją bankową. Element technologiczny jest ważny, co więcej, czeka nas zderzenie ze światem firm technologicznych wchodzących w obszar usług finansowych. Dlatego konieczne są zmiany. Przypieczętowaliśmy to zmianą statutu, wpisując do niego, że bank może świadczyć także usługi technologiczne. Tego oczekują nasi klienci".

"Teraz PKO BP ma aktywa w wysokości 306 mld zł. Przez ostatnie dziesięć lat je podwoiliśmy. Wartość 500 mld zł jest więc możliwa do osiągnięcia. Obecnie mamy około 17 proc. udziałów w aktywach polskiego sektora, to nie jest dominująca pozycja, choć wyraźnie wyprzedziliśmy peleton, bo nie ma banku mającego 200 mld aktywów. Do organicznego wzrostu dochodzą ewentualne przejęcia"

- odpowiada Jagiełło na pytanie, czy konieczne są przejęcia, by grupa PKO BP osiągnęła 500 mld aktywów.

Pytany, czy polski rynek będzie podlegał konsolidacji, mówi zaś:

"Są trzy trendy zmuszające do zmian na rynku bankowym. Skala ma znaczenie - w obliczu niskich stóp procentowych małe banki nie mogą być uniwersalne, bo nie są w stanie udźwignąć kosztów z tym związanych i osiągnąć odpowiedniej rentowności. Aby być dochodowym, bank musi być duży. Kolejna sprawa to technologia, banki muszą oferować klientom nowoczesne rozwiązania, a to kosztuje. Do tego dochodzi silny efekt zjawisk prokonsumenckich - to ograniczenia wysokości opłat kartowych, oprocentowanie kredytu konsumpcyjnego czy też wymogi dotyczące RODO itp. To wszystko dokłada się do obniżania możliwości zarobku. Kiedyś mówiłem, że granica to 50-60 mld zł wartości aktywów, ale ona przesuwa się w górę, teraz to raczej 100 mld zł. Właściciele mniejszych banków będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest sens utrzymywać taki mały uniwersalny bank".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Rzeczpospolita, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl