Przełom ws. zabójstwa dziennikarki

/ pixabay.com/moritz320/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Domniemany zabójca dziennikarki z bułgarskiego miasta Ruse Sewerin Krasimirow przyznał się do winy. Sąd w Ruse, dokąd mężczyzna został przewieziony z Niemiec, postanowił w ramach środka zapobiegawczego pozostawić go w areszcie.

Bardzo żałuję. Jestem winny – powiedział na sali sądowej 21-letni Rom, dodając, że przyjmie każdy wyrok.

Rozprawa była otwarta, mimo starań obrońcy Krasimirowa, by prowadzono ją przy drzwiach zamkniętych.

Krasimirow powiedział, że w dniu zabójstwa, 6 października, spotkał przypadkowo Wiktorię Marinową, która uprawiała jogging w parku wzdłuż Dunaju. Mężczyzna dodał, że nie miał zamiaru napadać na nią i jej zabijać. Na miejscu doszło do sprzeczki, uderzył kobietę kilka razy i dalej nic nie pamięta, ponieważ był pod wpływem narkotyków – mówił. Zapewnił, że nie miał wspólników.

Krasimirow nie pamięta, ile klas ukończył. Przebywał w Niemczech, gdzie pracuje jego matka, i nie mówi dobrze po bułgarsku.

Na rozprawie postawiono mu dwa zarzuty – gwałtu i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu dożywotnie więzienie.

Sprawa zabójstwa Marinowej nabrała szerokiego rozgłosu w kraju i za granicą. Bardzo ostro zareagowały m.in. ONZ, Komisja Europejska, deputowani Parlamentu Europejskiego, Rada Europy, niemiecki rząd i ambasada USA w Sofii. Wielu polityków i ekspertów sugerowało, że zabójstwo mogło być związane z pracą zawodową Marinowej, która zajmowała się m.in. tematem defraudacji funduszy unijnych; w jej ostatnim programie pojawiła się ekipa portalu Biwoł, prowadząca dziennikarskie śledztwo w tej sprawie.

Według bułgarskich śledczych takiego powiązania jednak nie ma. Jak informował prokurator generalny Sotir Cacarow, zabójstwo miało podłoże seksualne i rabunkowe.

Krasimirowa zatrzymano w ubiegłym tygodniu w Niemczech; dwa dni temu dokonano jego ekstradycji do Bułgarii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Anwil kończy pierwszą rundę

Hala Mistrzów we Włocławku / By Mariochom - Praca własna, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=11223017

  

Koszykarze Anwilu Włocławek w środę w 7. kolejce - zamykającej pierwszą rundę zmagań grupowych - Ligi Mistrzów FIBA zmierzą się we własnej hali z francuskim MSB Le Mans. To ważny mecz dla obydwu drużyn.

Mistrz Polski i francuski rywal mają identyczny bilans - dwa zwycięstwa i cztery porażki. Wygrana pozwoli jednej z nich dołączyć do grona zespołów walczących o czołową czwórkę, czyli udział w play off. Porażka zmniejszy zdecydowanie te szanse.

W poprzedniej kolejce Anwil i Le Mans doznały porażek – mistrz Polski w Turcji z Banvitem Bandirma (68:75), a ekipa francuska na własnym parkiecie z wiceliderem grupy włoskim Sidigas Avellino (74:77).

Liga Mistrzów FIBA, 7. kolejka: Anwil Włocławek – MSB Le Mans Sarthe Basket (gr. A, środa, 21 XI, godz. 18.00)

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl