Fotowoltaika receptą na blackout

Krzysztof Tchórzewski (na pierwszym planie) / fot. niezalezna.pl

  

W najbliższych latach będziemy chcieli mieć dodatkowe 2 GW energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych – zapowiedział dziś minister energii Krzysztof Tchórzewski. Dodał, że większość powinna stanowić fotowoltaika, która - zdaniem ministra - pomoże uchronić nas przed blackoutem.

Minister energii przypomniał na kończącym się dziś IV Ogólnopolskim Szczycie Gospodarczym w Siedlcach, że w obecnej perspektywie finansowej UE na wsparcie energetyki, gospodarki niskoemisyjnej z Programu Infrastruktura i Środowisko mamy do wykorzystania 12 mld zł (8 mld na niskoemisyjną gospodarkę). Operatorem tych środków jest głownie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Tchórzewski zapewnił, że Polska nie chce i nie będzie rezygnować z OZE. Przypomniał m.in. o zobowiązaniach unijnych w tej sprawie. Zdaniem ministra energetykę konwencjonalną może bardziej wspomóc energia ze słońca (fotowoltaika) niż energetyka wiatrowa.

Minister wskazał, że analizy PSE wskakują, że kiedy jest szczyt zapotrzebowania na energię, równocześnie jest wysoka temperatura, mniej energii można pozyskać z wiatru (nie wieje). Wiatr zastąpić się da – podkreślił Tchórzewski – fotowoltaiką. "Potrzeba nam źródeł OZE broniąc się przed blackoutem” – powiedział.

Tchórzewski zapowiedział, że będziemy dążyli do tego, by mieć dodatkowe 2 GW energii powstawało ze źródeł odnawialnych. Zwrócił uwagę, że taka moc zapewniłaby nam w najbliższych latach większe bezpieczeństwo dostaw prądu.

Szef resortu energii, odnosząc się do koniecznych inwestycji, wskazał, że w 2030 roku zużycie prądu w Polsce będzie o jedną czwartą większe niż obecnie. Przyznał, że teraz nadwyżka mocy jest niewielka, sięga ok. 12 tys. MW. W najbliższych latach część mocy zostanie wyłączonych, prowadzone są remonty bloków energetycznych.

„Ta nadwyżka ledwo wystarcza, jeśli chodzi o naprawy itp.” – powiedział Tchórzewski.

Dodał, że aby temu zaradzić konieczne są dalsze inwestycje w energetykę tak konwencjonalną, jak i OZE. Ocenił, że w ciągu dekady będziemy musieli na nie wydać 50-60 mld zł.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

NOWE TAŚMY: „Masz 600 tys. z VAT-u, temu facetowi oddajesz trzysta, trzysta bierzesz do kieszeni”

Sowa i Przyjaciele / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

Pojawiły się kolejne nagrania z rozmów w restauracji Sowa i Przyjaciele - podaje portal TVP Info. Podczas rozmowy pojawia się temat wyłudzeń VAT. Tomasz Misiak - biznesmen, były senator Platformy Obywatelskiej mówi, że jest ogromnym płatnikiem VAT i pojawiają się firmy, które chcą go „zoptymalizować”. - I ja jutro mogę dokonać zakupu np. za dwa, trzy miliony złotych sprzętu komputerowego, gdzie gościu mi przynosi sprzęt złomowany o wartości tam nie wiem, pięciu tysięcy złotych – miał powiedzieć były senator PO.

Portal tvp.info dotarł do nagrania z 2013 r., na którym Paweł Graś, ówczesny rzecznik rządu Donalda Tuska oraz politycy PO rozmawiają na temat problemu ze ściągalnością VAT i działalnością mafii podatkowych. Absolutnie nie opłaca się już produkcji narkotyków, tylko VAT - mówi na nagraniu Graś.

[polecam:http://niezalezna.pl/246200-nowe-tasmy-z-sowy-i-przyjaciele-gras-do-kumpli-nie-oplaca-sie-produkcja-narkotykow-tylko-vat]

Portal tvp.info dotarł do nagrania z 8 września 2013 r. z restauracji "Sowa i przyjaciele". Tego dnia spotykali się tam Jacek Protasiewicz (europoseł PO), Tomasz Misiak (biznesmen, były senator PO), Paweł Graś (poseł PO, rzecznik rządu) i Maciej Witucki (członek Rady Nadzorczej LOT).

Jednym z tematów rozmowy jest rosnący problemu ze ściągalnością VAT i działalnością mafii podatkowych.

No wiesz, wszystko... zawsze coś za coś jest. Alternatywa dla nękania i dla szukania za wszelką cenę, no to jest gdzieś podniesienie czegoś, tak? Podatku albo czegoś

- mówi w nagraniu Graś.

Maciej Witucki dodaje:

Te oszustwa VAT-owskie, to gdziekolwiek słyszę o temacie zorganizowanej przestępczości w Polsce, to już właściwie nie narkotyki.

- Absolutnie nie opłaca się już produkcji narkotyków, tylko VAT - podkreśla Graś. Witucki przyznaje: - Produkcja faktur jest lepsza.

- To jest problem, bo to się wiesz, to jak stonka się przerzuca, wiesz z obszaru na obszar - odpowiada Graś.
- Tworzysz sieć stu spółek... - zauważa Misiak.

- Jakich stu? - dziwi się Graś.

Nie musisz stu tworzyć, no co ty! Problem jest tylko znalezienie... dzisiaj to jest złoto, jutro pręty stalowe, pojutrze wapno, potem olej rzepakowy, potem wiesz, ku**a każdy towar, absolutnie wszystko możesz

- dodaje. - I potem na końcu masz jeden problem, nawet jeśli dopadniesz wszystkich, dopadniesz całą siatkę, dopadniesz wszystko, to musisz udowodnić, że wszystko było świadome i w złej wierze I udowodnij siódmej firmie w łańcuszku, że ona miała świadomość, że służy to oszukaniu fiskusa i że ona działała w złej wierze. A żeby ich dopaść, to musisz właśnie to udowodnić - mówi ówczesny rzecznik rządu.

Witucki wtrąca: "A jako nieprawnik - nie ma konstrukcji prawnej, którą można by stworzyć, stwierdzając, że oderwanie rąk od kierownicy w samochodzie w czasie kontroli policyjnej jest".

- No niestety nie. No niestety nie - polemizuje Graś. A Misiak stwierdza:

To jest nagminne. Ja jestem ogromnym płatnikiem VAT, ja miesięcznie płacę miliony VATu, rocznie setki milionów VAT (...) ja nie mam kosztów VAT-owskich (...) w związku z tym ilość ofert, firm, które chcą nam zoptymalizować tą". "Dramatyczne. To jest autentyczny problem. Gość do ciebie przychodzi i mówi tak: "proszę pana, ja panu sprzedam komputery. Wie pan, przecież to się w trzy miesiące zutylizuje. Pan mi zapłacisz połowę VAT-u na fakturę, a ja te komputery...". Rozumiesz przyniesie ci, przyniesie ci ten sprzęt. To jest jedna rzecz. Przynoszą używany sprzęt komputerowy

- dodaje Misiak.

- Powiedz mi - zwraca się do Grasia - jak urzędnik przychodzący do firmy sprawdzi czy to jest używany sprzęt komputerowy, czy nie?". I ja jutro mogę dokonać zakupu np. za dwa, trzy miliony złotych sprzętu komputerowego, gdzie gościu mi przynosi sprzęt złomowany o wartości tam nie wiem, pięciu tysięcy złotych, czy ilu, bo to zbierają gdziekolwiek za darmo, żeby również firmy niektóre dopłacają, żeby zabrać od nich pieniądze - mówi Misiak.

I wystawia ci na to fakturę na 3 miliony złotych. Masz 600 tysięcy z VAT-u, temu facetowi oddajesz trzysta, trzysta bierzesz sobie do kieszeni. I jeszcze oprócz tego masz na podatku dochodowym dodatki, bo bo gość ci sprzedał ten... I to jest wiesz... Znalezienie potem tego jak on to zrobił, co z czym zrobił itp.

- dodaje.
Graś dopowiada: "Rozprawa taaa... biegłych, cuda niewidy".

Według portalu tvp.info, podczas spotkania mowa była też o planach sprzedaży spółki LOT. - Paweł Graś jest przekonywany o znaczeniu państwowych linii lotniczych, jest jednak wobec takiej koncepcji sceptyczny i przychyla się do sprzedaży LOT - pisze portal.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl