Opole gotowe na wybory

urna wyborcza / Zdjęcie ilustracyjne / By Lukasz2 - Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=16965835

  

Informatyczny system Wsparcia Organów Wyborczych jest przygotowany do wyborów samorządowych. Mam nadzieję, że spełni swoją rolę - zaznaczył szef opolskiej delegatury KBW Rafał Tkacz koordynujący prace nad systemem informatycznym, które toczyły się od 2015 r.

Głosy oddane w wyborach liczą "ręcznie" obwodowe komisje wyborcze ds. ustalenia wyników głosowania. Członkowie komisji, po podpisaniu protokołu, zawarte w nim dane wprowadzają do systemu informatycznego.

Głównym zadaniem tego systemu jest weryfikacja wprowadzonych danych i wyłapywanie błędów.

Wyniki wyborów ustalane są przez odpowiednie komisje terytorialne wyłącznie na podstawie protokołów papierowych. Gminna komisja wyborcza - ustala wyniki na obszarze gminy, powiatowa - w wyborach do rady powiatu, wojewódzka - w wyborach do sejmiku województwa. Zbiorcze wyniki wyborów na obszarze całego województwa ogłasza komisarz wyborczy.

Dzięki systemowi Wsparcia Organów Wyborczych można szybko zarządzać setkami tysięcy danych i drukować np. zaświadczenia o wyborze, obwieszczenia, projekty uchwał komisarzy wyborczych, czy postanowienia komisarzy.

Po zakończeniu głosowania wyniki wyborów zatwierdzone przez komisje terytorialne będą się pojawiały na stronie internetowej Państwowej Komisji Wyborczej http://pkw.gov.pl/ na podstronie: wizualizacja wyborów samorządowych.

Dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Opolu Rafał Tkacz, który koordynował prace nad systemem informatycznym, powiedział PAP, że prace nad nowym systemem rozpoczęły się w 2015 r. W swoim początkowym stadium, system był wykorzystywany w wyborach prezydenckich, parlamentarnych, czy w referendum.

"Od 2016 r. stale, pod kątem wyborów samorządowych system był rozbudowywany" - zaznaczył Tkacz. Podkreślił, że także po nowelizacji Kodeksu wyborczego zostały wdrożone poprawki, które wynikały ze zmian ustawowych.

3 i 10 października odbyły się dwa testy ogólnokrajowe systemu WOW. "Test 3 października nie wykazał żadnych problemów jeśli chodzi o sam system informatyczny, natomiast znaleziono pewne wąskie gardła w infrastrukturze samej sieci Krajowego Biura Wyborczego, stąd przez pewien czas, przejściowo był problem z dostępnością systemu dla użytkowników w kraju. Test wykazał, że należy jeszcze tę sieć poprawić" - powiedział Tkacz.

10 października test został powtórzony i nie wskazano na żadne nieprawidłowości - ani związane z systemem, ani związane z infrastrukturą i siecią. Mam nadzieję, że przełożeniem tego testu będą wybory 21 października 

- oświadczył.

Dyrektor opolskiej delegatury zadeklarował, że system informatyczny jest do wyborów przygotowany. "Mam nadzieję, że spełni swoją rolę" - mówił. Jak dodał, "sprzęty mają to do siebie, że potrafią zawodzić w momentach, w których byśmy sobie tego nie życzyli". "Sprzęt jest zawsze tylko sprzętem, natomiast my, osobowo robimy wszystko, żeby powtórki z 2014 roku nie było" - podkreślił.

Podczas wyborów samorządowych 16 listopada 2014 r. system informatyczny nie zadziałał prawidłowo. Awaria systemu spowodowała, że wyniki wyborów zostały ogłoszone tydzień po nich. Na skutek tych problemów do dymisji podało się ośmiu z dziewięciu sędziów PKW; jeden sędzia odszedł, bo skończył 70 lat - Kodeks wyborczy przewiduje wygaśnięcie mandatu po ukończeniu 70. roku życia. Do dymisji podał się także ówczesny szef Krajowego Biura Wyborczego Kazimierz Czaplicki.

Tkacz powiedział też, że najszybciej, w nocy z niedzieli na poniedziałek, powinny być znane wstępne, nieoficjalne wyniki wyborów na wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Później poznamy wyniki wyborów do rad gmin i miast, potem rad powiatów, a na końcu sejmików województw.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

"To jednak tylko drobny cwaniaczek". Tak internauci reagują na dziecinne tłumaczenia Tuska

Donald Tusk / flickr.com/ EU2017EE Estonian Presidency/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Nie milkną echa słów Donalda Tuska, który mówił w sobotę o „pokonaniu współczesnych bolszewików”. A że ta wypowiedź wywołała niemały skandal, dzisiaj szef Rady Europejskiej zamieścił tweeta, w którym tłumaczy, o co mu chodziło. Nie udało mu się jednak przekonać internautów. Zobaczcie, jak reagują!

Jeśli Józef Piłsudski i Lech Wałęsa mogli pokonać bolszewików, a obaj mieli o wiele trudniejszą sytuację niż jest dzisiaj, to dlaczego wy nie mielibyście dać rady pokonać współczesnych bolszewików

- mówił w sobotę w Łodzi były premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk do uczestników Igrzysk Wolności.

Na te słowa była ostra reakcja. Poseł Kukiz’15 Tomasz Rzymkowski stwierdził, że "to haniebne słowa. Moim zdaniem Donald Tusk zaczął już kampanię".

[polecam:https://niezalezna.pl/245208-to-byly-haniebne-slowa-nie-ma-watpliwosci-posel-kukiz3915-takze-tego-ze-tusk-szykuje-sie-na-wybory]

- Nie mogę uwierzyć, że Donald Tusk przyjeżdża do ojczyzny i w przeddzień Święta Niepodległości jedynym jego przesłaniem są słowa o „współczesnych bolszewikach” - napisał na Twitterze szef KPRM Michał Dworczyk.

[polecam:https://niezalezna.pl/245078-o-wspolczesnych-bolszewikach-w-takie-swieto-szef-kprm-w-szoku-po-slowach-tuska]

Natomiast dzisiaj Donald Tusk zamieścił na swoim profilu pewne wyjaśnienie:

[polecam:https://niezalezna.pl/245215-tusk-tlumaczy-sie-ze-slow-o-wspolczesnych-bolszewikach-dziecinna-wymowka]

Internauci nie kryją, co myślą na temat tych skandalicznych słów i tak dziecinnego tłumaczenia. 

Zareagował nawet minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński:

Zobaczcie sami:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...