Parada Pułaskiego w Filadelfii. [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Parada Pułaskiego w Filadelfii / Klub "Gazety Polskiej" Filadelfia

W minioną niedzielę już po raz kolejny - nieprzerwanie od osiemdziesięciu pięciu lat – ulicami Filadelfii przeszła „Parada Pułaskiego”. Pod względem historycznym jest to druga najstarsza parada etniczną w tym mieście. Polonia z Filadelfii oraz pobliskich stanów, jak co roku aktywnie uczestniczyła w tym barwnym wydarzeniu które daje szansę Polsko-Amerykańskim parafiom, organizacjom, klubom, zespołom muzycznym oraz tanecznym, i szkołom na zaprezentowanie się. Specjalnie dla czytelników portalu niezalezna.pl zamieszczamy obszerną fotorelację z tego wydarzenia.

Parada była transmitowana na żywo do setek tysięcy odbiorców przez stację 6ABC. Gościem honorowym był vice konsul generalny RP z Nowego Jorku, Pan Mateusz Gmura wraz z małżonką. Wśród maszerujących byli również przedstawiciele Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej, instytucji finansowej która od lat wspiera organizację tej parady jak i wielu innych inicjatyw polonijnych.
 
Jak co roku, w paradzie brały udział również organizacje patriotyczno - niepodległościowe wchodzące w skład Komitetu Smoleńsko-Katyńskiego z Filadelfii: Kluby „Gazety Polskiej” (Nowy Jork, New Jersey, Connecticut), przedstawiciele Kadetów Pułaskiego, Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej, Reduty Dobrego Imienia - USA oraz Rodzin Radia Maryja.

W tym roku w związku z tym, że Parada Pułaskiego w Nowym Yorku odbyła się tydzień wcześniej niż w Filadelfii, w paradzie w tym mieście pojawili się również przedstawiciele różnych organizacji  i instytucji z Nowego Yorku i New Jersey. Ponadto po raz pierwszy w historii Parad Pułaskiego przedstawiciele czterech Klubów „Gazety Polskiej” mogli przemaszerować razem główną arterią Filadelfii. Klub NJ reprezentował jego przewodniczący Paweł Grzegorczyk, Klub – NY reprezentował jego przewodniczący i koordynator Klubów „Gazety Polskiej” na USA i Kanadę - Maciej Rusiński, Klub - Stamford reprezentował Jerzy Polak, a ponadto licznie zgromadzeni przedstawiciele Klubu „Gazety Polskiej” - Filadelfia.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Klub "Gazety Polskiej" Filadelfia, Komitet Smoleńsko-Katyński
Tagi

Wczytuję komentarze...

„Hohenzollernowie”: suma niewykorzystanych szans. RECENZJA

Fragment okładki / fot. www.wydawnictwopoznanskie.com

  

Historia często kojarzona jest jako nudne podsumowanie faktów. Tymczasem to suma sensacyjnych wiadomości i zwrotów akcji. Zupełnie takich samych jak dzisiejsze doniesienia ze świata polityki serwowane nam przez media. Fakt ten doskonale zrozumiał Grzegorz Kucharczyk.

Wydawnictwo Poznańskie wznowiło pozycję „Hohenzollernowie”. To wyjątkowe opracowanie Grzegorza Kucharczyka jest opowieścią o tym, jak niewykorzystane szanse szybko stają się porażką. Nie ma bowiem w polityce miejsca na zaniechanie. Historia rodu Hohenzollernów jest tego dobitnym przykładem.

Hohenzollernowie kojarzą się z Hołdem Pruskim, czyli momentem ich upokorzenia. Polacy pamiętają chwilę, gdy Albrecht Hohenzollern składa hołd lenny. Tymczasem Kucharczyk zwraca naszą uwagę na Stańczyka z obrazu Matejki. Dlaczego? Bo w tej chwili nastąpiło pierwsze z szeregu zaniechań, które na przestrzeni czasu zmieniły się w sumę ich zwycięstw. Smutny Stańczyk przewiduje – słusznie – kłopoty, jakie przyniesie pobłażliwość. Zamiast wykorzystać odwrócenie się do Hohenzollernów dwóch sojuszników, jakimi byli papież i cesarz, do ostatecznego pognębienia wroga, pozwolono mu żyć dalej.

Wydawać by się mogło, że decyzja ta była słuszną. W ciągu kolejnych lat ród podupadał na znaczeniu coraz bardziej. Śmierć gasiła kolejnych dziedziców i niebawem okazać się mogło, że ród wygaśnie. Tymczasem Zygmunt August pozwolił na rozszerzenie dziedziczenia na linię brandenburską. Zaprzepaścił tym samym szanse na powrót pruskiego lenna.

Kolejne niekorzystne posunięcia polskich władców, połączone z przemyślanymi działaniami po stronie Hohenzollernów sprawiły, że odzyskali swoją pozycję. Kucharczyk ciekawie prowadzi nas przez meandry politycznych posunięć. Jego narracja sprawia, że z łatwością odnajdujemy się w gąszczu faktów. Czasem wręcz zapominamy, że czytamy historyczne opracowanie. Całość bowiem jest sprawnie napisaną relacją, momentami przypominającą najnowsze doniesienia prasowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl