Przeszukanie w domu Melenchona. Lewicowy polityk z Francji ma kłopoty

Jean-Luc Mélenchon / By Baydemir & Mélenchon 2015.jpg: Gerhard ValckDerivative work: PatbackT - Ten plik jest fragmentem innego pliku: Baydemir & Mélenchon 2015.jpg, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54280566

  

Agenci francuskiego biura antykorupcyjnego OCLCIFF przeprowadzili dziś przeszukania w domu szefa skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej (FI) Jean-Luca Melenchona i w biurze jego ugrupowania - podaje agencja AFP powołując się na źródła bliskie sprawy.

Operacje te według rozmówcy agencji zostały przeprowadzone w ramach wstępnych śledztw wszczętych przez paryską prokuraturę. Jedno z nich dotyczy możliwego tworzenia fikcyjnych miejsc pracy w Parlamencie Europejskim, a drugie - finansów związanych z kampanią szefa FI przed wyborami prezydenckimi w 2017 roku.

Przeszukanie przeprowadzono m.in. w paryskim mieszkaniu Melenchona, a akcję polityk nagrywał telefonem komórkowym, transmitując ją na żywo na Facebooku. Ocenił, że operacja ta jest "polityczna", a jej celem jest "zastraszenie". "Proszę, byście się nie bali i protestowali, bo to nie jest sprawiedliwość, to nie jest policja" - skomentował.

W wydanym z tej okazji komunikacie FI uznało, że przeszukania te to atak przeprowadzony na podstawie "wymysłów". Dodano, że śledztwo dotyczące rzekomego sprzeniewierzenia funduszy europejskich zostało wszczęte na podstawie doniesienia eurodeputowanej Sophie Montel, przedstawicielki "skrajnej prawicy".

W oświadczeniu ugrupowanie podkreśliło ponadto, że Państwowa Komisja ds. Rozliczania Kampanii i Finansowania Polityki (CNCCFP) zaakceptowała sprawozdanie finansowe za kampanię prezydencką Melenchona, nie zauważając w nim żadnych nieprawidłowości. "Czego nie można powiedzieć o (prezydencie) Emmanuelu Macronie, u którego odnotowano nieprawidłowości" - czytamy. Fakt, że wobec szefa państwa nie wszczęto śledztwa, FI nazwało podwójnymi standardami.

Choć CNCCFP zatwierdziła prawidłowość kampanii Macrona w mediach pojawiały się informacje, jakoby prezydent miał w czasie kampanii otrzymywać dochodzące do aż 75 proc. zniżki na wynajem sal na wiece. Francuskie prawo zakazuje przedsiębiorstwom udziału w kampaniach wyborczych, zarówno poprzez darowizny, jak i usługi oraz inne pośrednie i bezpośrednie korzyści w postaci zaniżonych cen.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Hohenzollernowie”: suma niewykorzystanych szans. RECENZJA

Fragment okładki / fot. www.wydawnictwopoznanskie.com

  

Historia często kojarzona jest jako nudne podsumowanie faktów. Tymczasem to suma sensacyjnych wiadomości i zwrotów akcji. Zupełnie takich samych jak dzisiejsze doniesienia ze świata polityki serwowane nam przez media. Fakt ten doskonale zrozumiał Grzegorz Kucharczyk.

Wydawnictwo Poznańskie wznowiło pozycję „Hohenzollernowie”. To wyjątkowe opracowanie Grzegorza Kucharczyka jest opowieścią o tym, jak niewykorzystane szanse szybko stają się porażką. Nie ma bowiem w polityce miejsca na zaniechanie. Historia rodu Hohenzollernów jest tego dobitnym przykładem.

Hohenzollernowie kojarzą się z Hołdem Pruskim, czyli momentem ich upokorzenia. Polacy pamiętają chwilę, gdy Albrecht Hohenzollern składa hołd lenny. Tymczasem Kucharczyk zwraca naszą uwagę na Stańczyka z obrazu Matejki. Dlaczego? Bo w tej chwili nastąpiło pierwsze z szeregu zaniechań, które na przestrzeni czasu zmieniły się w sumę ich zwycięstw. Smutny Stańczyk przewiduje – słusznie – kłopoty, jakie przyniesie pobłażliwość. Zamiast wykorzystać odwrócenie się do Hohenzollernów dwóch sojuszników, jakimi byli papież i cesarz, do ostatecznego pognębienia wroga, pozwolono mu żyć dalej.

Wydawać by się mogło, że decyzja ta była słuszną. W ciągu kolejnych lat ród podupadał na znaczeniu coraz bardziej. Śmierć gasiła kolejnych dziedziców i niebawem okazać się mogło, że ród wygaśnie. Tymczasem Zygmunt August pozwolił na rozszerzenie dziedziczenia na linię brandenburską. Zaprzepaścił tym samym szanse na powrót pruskiego lenna.

Kolejne niekorzystne posunięcia polskich władców, połączone z przemyślanymi działaniami po stronie Hohenzollernów sprawiły, że odzyskali swoją pozycję. Kucharczyk ciekawie prowadzi nas przez meandry politycznych posunięć. Jego narracja sprawia, że z łatwością odnajdujemy się w gąszczu faktów. Czasem wręcz zapominamy, że czytamy historyczne opracowanie. Całość bowiem jest sprawnie napisaną relacją, momentami przypominającą najnowsze doniesienia prasowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl