Jest odpowiedź PiS na nowe taśmy. „Kurtyna opadła w przypadku PSL”. ZOBACZ SPOT

Spot / twitter.com/pisorgpl

  

- Okazało się, że rzecznik rządu PO-PSL przyznał, że „Władysław Kosiniak-Kamysz przeprowadził dwie najgorsze reformy w wolnej Polsce, tj. podniesienie wieku emerytalnego i OFE – powiedział dziś na konferencji prasowej Tomasz Poręba, przedstawiając nowy spot pt. „PSL = wyprzedaż Polskiej Ziemi”.

Ujawniono nieznane dotąd taśmy z restauracji "Sowa i przyjaciele". Na nagraniach uwieczniona jest rozmowa Jana Kulczyka z Pawłem Grasiem, a dotyczy ówczesnego ministra pracy z PSL – Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Janusza Piechocińskiego.

CZYTAJ WIĘCEJ: Ujawniono kolejne nieznane taśmy z „Sowy i przyjaciół”. Tym razem „na tapecie” czołowi politycy PSL

Paweł Graś bardzo chwalił Władysława Kosiniaka-Kamysza za podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat i przejęcie pieniędzy z OFE.

Do sprawy odnieśli się dziś na konferencji wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek i szefa Sztabu Wyborczego PiS Tomasz Poręba.

Kurtyna opadła, jeśli chodzi o Polskie Stronnictwo Ludowe. Wraz z Platformą Obywatelską przeprowadzili dwie najgorsze reformy, które uderzyły w mieszkańców, także w mieszkańców wsi. PO i PSL działali w wielu obszarach tak, że kończyło się to aferami. Prawo i Sprawiedliwości gwarantuje uczciwość. Oto stawka tych wyborów

– powiedział Poręba.

Opublikowane taśmy pokazują, że PSL nie tylko podejmowało świadome działania przeciwko polskiej wsi, ale przede wszystkim przeciwko Polakom m. in. podwyższając im wiek emerytalny. Prawo i Sprawiedliwości jest gwarantem rozwoju Polski

- mówiła z kolei Beata Mazurek.

Poręba dodał, że „liczymy na to, że 21 października Polacy postawią na Prawo i Sprawiedliwości, na listę nr 10”.

Pokazano nowy spot.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Fake newsy wyssane z palca”. Minister ostro o rzekomej rekonstrukcji rządu

Rząd Mateusza Morawieckiego / flickr.com/ Kancelaria Premiera/ creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/

  

Nie ma planu rekonstrukcji rządu przed wyborami do Parlamentu Europejskiego - podał dziś szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Dodał, że informacje o możliwej rekonstrukcji rządu to fake newsy.

Przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin ocenił dziś na antenie Radia Zet, że informacje o możliwej rekonstrukcji rządu to "fake newsy wyssane z palca, informacje podawane przez gazety żyjące sensacją". Podkreślił, że nie ma projektu, planu ani pomysłu rekonstrukcji rządu.

Komentując uwagę, że tematem rekonstrukcji można przykryć temat KNF, Sasin ocenił, że nie chodzi o to, żeby temat przykrywać, tylko go wyjaśnić i mówić na ten temat prawdę.

Jak wyjaśnił, chodzi o to, aby "odrzucać cały zalew nieprawdziwych informacji, który produkuje przy tej okazji opozycja i pokazać naszą wiarygodność, która polega też na tym, że w naszym obozie politycznym również mogą znaleźć się osoby, które po pierwsze nie dorosły do funkcji, które sprawują, które mają problemy ze zrozumieniem swojej roli i odpowiedzialności". Potwierdził, że ma na myśli byłego szefa KNF Marka Chrzanowskiego.

Pytany, czy będzie rekonstrukcja przed wyborami do PE, Sasin odparł, że nic mu na ten temat nie wiadomo i nie ma dziś żadnego planu rekonstrukcji. Komentując informacje, że "wcześniej słyszeliśmy, że kilku ministrów odejdzie, bo będzie kandydować do PE" podkreślił, że to są doniesienia medialne i nigdy nie było takiego komunikatu.

Sasin wskazał, że w każdej partii trwają rozmowy nad tym, kto będzie kandydatem do PE w wyborach i "jest naturalne, że o tym się rozmawia". Zaznaczył przy tym, że nie ma prawnego obowiązku, że jeśli ktoś chce kandydować do PE, musi wcześniej zrezygnować z pełnionej funkcji. Dopytany, czy wymiana nastąpi, jeśli dani ministrowie dostaną się do PE ocenił, że "to jest oczywiste i naturalne, bo nie można łączyć mandatu europarlamentarnego ze stanowiskiem rządowym".

Sasin nazwał też "kolejną kaczką dziennikarską" informacje, że w PiS był rozważany scenariusz przyspieszonych wyborów.

Różni informatorzy pewnie różne głupstwa często plotą i nie mam za złe dziennikarzom, że czasami tego typu informacje również postanawiają ujawnić. Natomiast nie ma i nie było żadnego poważnego planu, ani w ogóle nie było żadnego planu przyspieszania wyborów. My się umówiliśmy na cztery lata z Polakami. Cztery lata wypełnimy i niech nas Polacy wtedy ocenią, czy to były dobre cztery lata. Uważam, że ta ocena będzie pozytywna

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl