Papieski hymn i pisk myszy

  

„Jestem synem narodu, który przetrzymał najstraszniejsze doświadczenia dziejów, którego sąsiedzi wielokrotnie skazywali na śmierć, a on pozostał przy życiu. I pozostał sobą” – te słowa Jana Pawła II pojawiają się w Hymnie Papieskim, który został dołączony na płycie do tygodnika „Gazeta Polska” (dziś ostatni dzień w kioskach).

Gdzie papież wypowiedział te słowa? W Częstochowie, Wadowicach, Zakopanem? Nie, w Paryżu, na sesji UNESCO. Całemu światu opowiadał, że Polska przetrwała „nie biorąc za podstawę przetrwania jakichkolwiek innych środków fizycznej potęgi jak tylko własna kultura”, która okazała się „potęgą większą od tamtych potęg”. Jak pisk myszy brzmią przy tych słowach ataki na Jana Pawła II z ostatnich dni. A hymn okazał się tą formą, która oddaje najpełniej papieskie przesłanie dla Polaków. Było ono właśnie jak hymn – kształtowało nas wszystkich, nie tylko wierzących. Co najważniejsze, JPII nie zostawił nas samych. Zostawił nam polski kler, księży kontynuujących jego dzieło bez rozgłosu w parafiach. Co czwarty ksiądz w Europie jest Polakiem, a wiele krajów błaga o misjonarzy z Polski. Taka jest prawda, reszta to tylko pisk myszy.

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Skończyć z władzą postkomuny nad bankami 

  

Kwintesencją postkomunizmu było przesunięcie realnej władzy nad gospodarką do banków, w których kluczowe stanowiska zajmowali byli funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa.

Okoliczność, że Leszek Czarnecki, zarejestrowany jako tajny współpracownik tej służby, czuł się w tym układzie jak pączek w maśle, jest jedynie przykładem pewnej reguły, zgodnie z którą krwiobieg gospodarki nie funkcjonował na zasadach rynkowych, ale w interesie postesbeckiej sitwy o niejawnych dla opinii publicznej powiązaniach. Nie łudźmy się! Władza nad pieniądzem, w szczególności skojarzona z wiedzą i specyficznymi umiejętnościami byłych esbeków, oznacza również ogromne wpływy w świecie władzy politycznej, która choć formalnie pochodząca z demokratycznych wyborów, przez blisko 30 lat tolerowała ten patologiczny układ i jego toksyczne instrumenty w postaci choćby kredytów frankowych czy tzw. polisolokat oraz nadzwyczajnie wysokich zysków banksterów. Odejście od postkomuny w dużej mierze zależy więc od radykalnych porządków w sektorze bankowym.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl