Premier wziął udział w Poznań Game Arena

premier Mateusz Morawiecki / twitter.com/Kancelaria Premiera

  

Wiosną pokażemy arenę treningową dla gamingu, która będzie oferować olbrzymie moce obliczeniowe i będzie miejscem tworzenia nowych rozwiązań - zapowiedział w Poznaniu premier Mateusz Morawiecki.

Premier odwiedził w Poznaniu największe targi gier komputerowych i rozrywki multimedialnej w Europie Środkowo-Wschodniej - Poznań Game Arena (PGA).

W trakcie przemówienia szef rządu zaznaczył, że Polska jest liderem Trójmorza także w gamingu.

- Chcemy pomóc naszej polskiej branży gamingowej, która jest branżą zwycięską już dzisiaj. Można powiedzieć, że jest branżą, która odnosi ogromne sukcesy i inspiruje innych. Chcemy dopomóc tym sukcesom jeszcze bardziej – zapewnił premier.

- Zaoferowaliśmy programy wsparcia i dla prototypów, i dla eksportu i dla pilotażu różnego rodzaju - dodał.

Morawiecki zauważył, że branża gamingowa potrzebuje też wsparcia w zakresie kształcenia na poziomie średnim, oraz wyższym. Wskazał, że jest zapotrzebowanie zwłaszcza na designerów, „osoby, które konstruują całą tę wielką, piękną fabułę, która jest też fabułą - powiedziałbym - bardzo często wspierającą polską kulturę, wspierającą polską historię, polską opowieść o historii”.

W Poznaniu premier zapowiedział stworzenie przestrzeni, w którym będą mogły powstawać nowe rozwiązania gamingowe.

- Zbudujemy takie centrum, taką arenę treningową, game square, takie wielkie miejsce (...). Ta arena treningowa, którą szykujemy i którą wiosną pokażemy, będzie wspaniałym miejscem dla tworzenia nowych rozwiązań gamingowych. Będzie zawierała ogromne moce obliczeniowe - poinformował premier.

- Wiadomo, że oczywiście te współczesne gry potrzebują bardzo dużej przepustowości, potrzebują bardzo dużych mocy obliczeniowych. Big data, machine learning, sztuczna inteligencja - to są kierunki, w których idziemy - powiedział.

Morawiecki zaznaczył, że dotychczas takie miejsce kojarzyło się z kasynem, gdzie zazwyczaj wygrywa jego właściciel. "W tym wielkim projekcie, czyli w tej arenie treningowej, w tym game square wszyscy mają wygrywać - i małe firmy i większe i całe społeczeństwo polskie i polska kultura i polska gospodarka" - zaznaczył.

Szef rządu podziękował wszystkim, którzy angażują się w promocję polskich branż kreatywnych, "bo to jest zwycięstwo dla całej gospodarki".

- Powiedziano mi też (...) dzisiaj, że mamy od 400 do 500 studiów, firm, które zajmują się grami komputerowymi. Jest to więcej niż Francja, więcej niż Wielka Brytania – ilościowo oczywiście, ale to jest bardzo ważne, bo z tych małych firm później wyrastają średnie, ze średnich wyrastają większe, a z większych wyrastają takie właśnie, jak ta, która (...) udzieliła nam gościny, czy jeszcze więksi jak CD Projekt – znani na całym świecie, którzy odnieśli ogromny sukces – powiedział.

- Przygotowaliśmy specjalny fundusz z ministerstwem kultury, na razie 25 mln zł, ale on może się powiększać, rosnąć, zwłaszcza dla tych gier komputerowych, które zawierają komponenty, elementy polskiej historii, polskiej tradycji, polskiej kultury – poinformował premier.

Jak tłumaczył, fundusz jest wzorowany na podobnym, istniejącym we Francji i Wielkiej Brytanii. „Nasi partnerzy z Unii Europejskiej już od dawna na to wpadli, że poprzez popkulturę najlepiej jest promować "miękką siłę", soft power, całej kultury danego kraju. W tym przypadku, chcemy wzmacniać oczywiście kulturę polską - na tym na najbardziej zależy” – powiedział.

Trwające od piątku w Poznaniu targi gier komputerowych i rozrywki multimedialnej Poznań Game Arena, to wydarzenie organizowane zarówno dla branży, jak i indywidualnych zwiedzających. Na zainteresowanych czeka w tym roku ponad 850 stanowisk do grania w najnowsze gry na najnowocześniejszym sprzęcie.

Podczas PGA na Międzynarodowych Targach Poznańskich odbędzie się m.in. Game Industry Conference - coroczna konferencja branżowa, jedno z najważniejszych miejsc spotkań polskiego przemysłu gier komputerowych, a także największa impreza twórców gier w Europie Środowej i Wschodniej. W zeszłym roku zgromadziła ona ponad 560 firm z 35 krajów.

Jak podkreślają organizatorzy przedsięwzięcia, wartość polskiego rynku gamingowego przekracza już - według szacunków - 2 mld dol. "Ta kwota nie oddaje jednak prawdziwej wartości, jaką generuje branża będąca naszą wizytówką eksportową. Zdecydowana większość kopii polskich gier znajduje nabywców za granicą" – podało biuro prasowe MTP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl