Przyznano literackiego "alternatywnego Nobla"

/ Fot. Adam Baker CC BY 2.0

  

Francuska pisarka urodzona w Gwadelupie, Maryse Conde, została laureatką nowej międzynarodowej nagrody literackiej, zwanej Alternatywnym Noblem. Werdykt ogłoszono w piątek w sztokholmskiej Bibliotece Miejskiej.

Nagroda została ustanowiona w odpowiedzi na rezygnację w tym roku z ogłoszenia przez Akademię Szwedzką literackiej Nagrody Nobla. W Polsce twórczość Maryse Conde znana jest m.in. za sprawą powieści "Ja, Tituba, czarownica z Salem".

W uzasadnieniu przyznająca nagrodę Nowa Akademia napisała, że "Maryse Conde jest wspaniałym narratorem, a jej pisarstwo należy do światowej literatury".

Pisarka precyzyjnym językiem potrafi opisać chaos kolonialnego oraz postkolonialnego świata

 - podkreślono.

Nowa szwedzka międzynarodowa nagroda literacka została ustanowiona przez Nową Akademię, czyli gremium stworzone przez 117 ludzi kultury i sztuki w odpowiedzi na skandale w przyznającej Nagrodę Nobla Akademii Szwedzkiej.

Do Alternatywnego Nobla nominowani byli oprócz Maryse Conde także: Haruki Murakami, Neil Gaiman oraz Kim Thuy. Murakami poprosił jednak o usunięcie jego nazwiska i zrezygnował ze współzawodnictwa. Twórcy ci zostali wybrani przez jury spośród 47 nazwisk pisarzy wskazanych przez trzy tysiące bibliotekarzy. Na ich liście znalazła się także Olga Tokarczuk.

CZYTAJ TEŻ: Znany pisarz rezygnuje z "alternatywnego Nobla"  

Celem nowej nagrody, jak piszą organizatorzy, jest "przypomnienie ludziom, że wolne literatura i kultura powinny promować demokrację, transparentność, empatię i wzajemny szacunek, bez przywilejów, tendencyjnej arogancji czy seksizmu".

Alternatywny Nobel ma być przekazany laureatce 9 grudnia, dzień przed uroczystościami wręczenia nagród Nobla. Wciąż nie jest znana kwota pieniężna, jaką otrzyma pisarka. Na ten cel przeprowadzana jest zbiórka.

W Szwecji powstanie konkurencyjnej wobec Nobla nagrody spotkało się z negatywnymi komentarzami ze strony krytyków. Wielu z nich uważa ją za "mało znaczącą", a Nową Akademię "za grupę znajomych celebrytów z Facebooka".

W tym roku nie przyznano Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Miało to związek z masowymi odejściami członków Akademii Szwedzkiej po ujawnieniu przecieków oraz przypadków molestowania seksualnego, za które skazany został współpracownik Akademii Szwedzkiej. Według wstępnych zapowiedzi w przyszłym roku poznamy dwóch laureatów literackiego Nobla, w tym jednego za 2018 rok. Najpierw jednak Akademia Szwedzka musi zażegnać swoje wewnętrzne spory.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tomasz Sakiewicz: Polska, w której da się żyć. Akceptacja Dobrej Zmiany

Premier Mateusz Morawiecki / Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Wybory 2015 r. były pokojową rewolucją. Polska zmieniła się bardzo i na lepsze. Miliardy złotych wyprowadzane do kieszeni złodziei trafiły do polskich rodzin. Odsłonięta granica wschodnia zaczęła być broniona przez polską i amerykańską armię. Zmniejszyło się uzależnienie od dostaw gazu z Rosji. Odzyskaliśmy sektor bankowy. W relacjach międzynarodowych przestaliśmy być popychadłem i państwem niepoważanym. Ta rewolucja nie jest jednak dokończona, a wiele zmian ma charakter powierzchowny.

Większość z nas na co dzień ma do czynienia z urzędnikami samorządowymi, a samorządy opanowane są przez koalicję PO-PSL. To się całkowicie od razu nie zmieni, ale ten beton można nadkruszyć. Największe miasta nie muszą się dusić od korków i smogu. Biedni ludzie nie muszą być wyrzucani przez gangsterów na ulicę. Nasze dzieci mogą się bawić w cywilizowanych warunkach, a strażnicy miejscy niekoniecznie muszą być prześladowcami.

Jednak w tych wyborach ważne jest coś jeszcze. Zwycięstwo PiS w sejmikach tam, gdzie realnie da się policzyć rozkład poparcia, będzie potwierdzeniem akceptacji Polaków dla dobrej zmiany. Minęły trzy lata i możemy powiedzieć, czy odpowiada nam Polska, w której sądy próbuje się naprawiać, czy też taka, w której sądy są na telefon różnych bonzów. Bo wprawdzie w wyborach samorządowych bardziej chodzi o drogi lokalne, mosty, metro i dobre urzędy, to jednak te wybory będą miały charakter referendum.

Polska, w której dziś żyjemy, nie jest idealna. Również w obozie władzy są bardzo różni ludzie. Dokonaliśmy jednak jakościowego skoku i żyjemy w kraju, na który wpływ mają bardziej zwykli ludzie niż oligarchiczne i mafijne układy. Wbrew temu, co mówi opozycja, dziś jesteśmy dużo bardziej europejscy, niż byliśmy kiedykolwiek od 1989 r. Po prostu w Europie ludzie bronią własnych interesów i szanują swoją odrębność. Lokajskość i uległość to cechy typowe dla Wschodu. Niemcy mają prawo się na nas złościć, a my mamy prawo mieć to w nosie.

Idźmy na te wybory, bo koniunktura w polityce i gospodarce nie jest dana na zawsze. Tylko stała troska o własny kraj powoduje, że może on się rozwijać i dawać bezpieczne schronienie naszym bliskim.

Patrzę na drogę, którą razem przebyliśmy przez ponad ćwierć wieku istnienia naszych mediów. Bywało różnie, ale ta droga doprowadziła nas do Polski, o której mogliśmy kiedyś tylko marzyć. Zawdzięczamy to wierze, uporowi i konsekwencji. Zawdzięczamy to Wam i wiemy, Drodzy Czytelnicy, że na Was ani my, ani Polska nigdy się nie zawiedzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl