Prowokacje i podniety

  

Opublikowanie przez niemiecko-szwajcarski portal Onet nagrań rozmów z udziałem premiera Morawieckiego, tuż przed wyborami, jest dosyć czytelnym ruchem politycznym. Chodzi o obniżenie oceny premiera.

Przyczynić się do tego ma fakt, że zna on kilka brzydkich słów. Jednak nie za bardzo to działa, czego dowodzą wciąż wysokie notowania PiS. Niebezpieczne jest co innego: próba rozgrywania wewnętrznych konfliktów. Publikacja Onetu mogła (w rezultacie) udowodnić, że część służb zwalcza własny rząd. Po sprawdzeniu drogi przekazania informacji widać, że jedynym źródłem wycieku taśm był sąd. Wcześniej nie spotkałem się z taką przychylnością sądu w rozdawaniu materiałów procesowych. Jednak życiorys sędziego wiele mógłby tu tłumaczyć. Nagrywanie zwierzeń ludzi związanych z dobrą zmianą będzie już pewnie stałym elementem walki wyborczej. Nie można się przed tym obronić, bo normalny człowiek mówi to, co myśli. Można się jednak na to uodpornić. Co innego gdy ktoś umawia nielegalne interesy, a co innego gdy dzieli się nawet najbardziej oryginalnymi przemyśleniami. Będą nam wciskali różne „bajery”, ale zdrowy rozsądek wystarczy, by odróżnić słowny lapsus od prawdziwego skandalu. Niech się podniecają, ale we własnym gronie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl