PiS w jednej frakcji z Platformą w europarlamencie? Eurodeputowany skomentował ten pomysł

PiS i PO znajdą się w jednej frakcji? / Pixabay.com/CC0/ChequeredInk

  

Od pewnego czasu trwają spekulacje, czy Prawo i Sprawiedliwość dołączy do Europejskiej Partii Ludowej. W EPP znajduje się m.in. węgierski Fidesz, ale także Platforma Obywatelska oraz Polskiego Stronnictwa Ludowe. Dziś w tej sprawie stanowisko zajął eurodeputowany PiS, Ryszard Legutko.

Dziś gościem Polskiego Radia 24 był eurodeputowany z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Ryszard Legutko. Dużo uwagi podczas rozmowy poświęcono obecnej sytuacji Unii Europejskiej, szczególnie w kontekście jej przywództwa. Europoseł jest zdania, że UE zdominowana jest przez pewien określony ideologicznie mainstream.

- W Europie panuje monopol ideologiczny, częścią tego monopolu jest idea federalistyczna. Unią Europejską rządzi jedna koalicja od lat, odzwyczaili się, że może być roszada władzy

- stwierdził Legutko.

- Scena światopoglądowa jest zróżnicowana. Jest w czym wybierać. W krajach Europy Zachodniej tego nie ma, tam są rządy głównego nurtu od lat. Niezależnie, kto wygra wybory - jest kontynuacja

- dodał.

Ryszard Legutko podkreślił, że problemem jest także brak pełnej formalizacji działań Bruskeli.

- Problem z UE polega na tym, że mnóstwo rzeczy dokonuje się nieformalnie. Realna struktura władzy nie jest do końca zapisana w traktatach

- zauważył. Mainstream dąży do tego, by władzę utrzymać w swoich rękach.

- Chodzi o to, żeby zmarginalizować, osłabić i finalnie zlikwidować polski czy węgierski rzad. Tak, żeby nie było dysonansu, by główny nurt mógł rządzić

- wskazuje eurodeputowany.

Legutko zajął również stanowisko w sprawie pojawiających się od pewnego czasu spekulacji o przejściu Prawa i Sprawiedliwości z partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów do Europejskiej Partii Ludowej (jej częścią jest m.in. węgierski Fidesz, a także rodzima Platforma Obywatelska; partia jest reprezentowana przez najliczniejszą frakcję w Parlamencie Europejskich.

- Nie ma żądnych rozmów na temat przechodzenia PiS do Europejskiej Partii Ludowej, to byłby nierozsądny krok. Stalibyśmy się PO-bis

- zaznaczył eurodeputowany.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl