Pirotechnicy szkolili się przed grudniowym szczytem klimatycznym

broń / twitter.com/screenshot/@RepublikaTV

  

Antyterroryści z Katowic zorganizowali szkolenie dla pirotechników różnych służb i jednostek z kraju. Był to jeden z elementów przygotowań przed grudniowym szczytem klimatycznym COP24 w Katowicach.

Zajęcia odbywały się w zakładzie Nitroerg w Krupskim Młynie (Śląskie), który zajmuje się m.in. produkcją materiałów wybuchowych. Uczestnicy zajęć dokonywali próbnych detonacji.

Jak podał w czwartek zespół prasowy śląskiej policji, w szkoleniach zorganizowanych przez funkcjonariuszy z Samodzielnego Pododdziału Antyterrorystycznego Policji z Katowic wzięli udział pirotechnicy z jednostek specjalnych policji i Wojska Polskiego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa i fachowcy w dziedzinie materiałów wybuchowych.

Celem szkolenia było zwiększanie wiedzy o występujących mieszaninach wybuchowych, ich składzie i właściwościach, sprawdzenie możliwych skutków ich detonacji oraz doskonalenie współpracy pomiędzy pirotechnikami z różnych jednostek

- podała policja.

Uczestnicy szkoleń zdobywali wiedzę na temat rodzajów mieszanin wybuchowych i sprawdzali siłę rażenia danej mieszaniny, dokonując próbnych detonacji. Zajęcia odbywały się na terenie zakładu Nitroerg, który dysponuje placem strzelań. Odbywały się tu już wielokrotnie ćwiczenia jednostek specjalnych oraz innych służb zajmujących się pirotechniką.

Zajęcia teoretyczne i praktyczne prowadzili specjaliści - pirotechnicy ze służb uczestniczących w szkoleniu, jak również fachowcy z Instytutu Mechaniki Precyzyjnej Państwowego Instytutu Naukowego oraz Wojskowej Akademii Technicznej.

Przekazali oni wiedzę z zakresu technicznego zastosowania materiałów wybuchowych i tworzenia ładunków kumulacyjnych. Dzięki przygotowaniu tego rodzaju materiałów w celach szkoleniowych możliwe jest na przykład sprawdzenie przebijalności płyt pancernych oraz badanie wpływu wybuchu danej mieszaniny na przedmioty i obiekty

- relacjonowali policjanci.

W szkoleniu uczestniczyło blisko 40 osób z jednostek mundurowych z całego kraju, m.in. z policyjnych i wojskowych jednostek specjalnych, a także ze Straży Granicznej oraz Służby Ochrony Państwa.

Były to kolejne ćwiczenia służb przed szczytem klimatycznym. Przed tygodniem w katowickich koszarach śląscy policjanci ćwiczyli zabezpieczanie manifestacji. W marcu policjanci, strażacy, funkcjonariusze ABW, Straży Granicznej oraz innych służb i instytucji ćwiczyli współdziałanie na wypadek ataku terrorystycznego. Realizowany wtedy scenariusz zakładał wybuch bomby w Spodku. Niedawno swoje ćwiczenia mieli antyterroryści.

Szczyt COP24 odbędzie się w Katowicach od 3 do 14 grudnia b.r. w kompleksie Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach i hali widowiskowej Spodek wraz z wydzielonym okolicznym terenem.

W trakcie szczytu Katowice spodziewają się przyjazdu około 30 tys. osób, które będą pracować przede wszystkim nad przyjęciem pełnego pakietu wdrażającego porozumienie paryskie, pierwszej w historii międzynarodowej umowy zobowiązującej wszystkie państwa świata do działań na rzecz ochrony klimatu. Pakiet wdrażający umożliwi realizację porozumienia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Polski Macron" i "Trudeau Wschodu" - taką laurkę Trzaskowskiemu wystawili... Niemcy!

Rafał Trzaskowski / European People's Party; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

  

"Der Spiegel" zachwyca się wielkim "sukcesem" Rafała Trzaskowskiego, jakim jest "zwycięstwo z PiS". Autor artykułu pisze o jednej z pierwszych decyzji nowego prezydenta Warszawy - czyli o rezygnacji z fajerwerków w Sylwestra. O rekomunizacji ulic i wycofaniu się z obietnic wyborczych ws. bonifikat jednak nie wspomniał. Co więcej dziennikarz w pewnym momencie trochę się zagalopował, nazywając Trzaskowskiego "polskim Macronem", czy nawet "Trudeau Wschodu". Tylko czy to na pewno komplementy?

Gazeta zachwyca się przede wszystkim tym, że w końcu komuś udało się pokonać PiS. Autor artykułu zadaje nawet pytanie, czy w końcu opozycja znalazła sposób na zwycięstwo w całym kraju. A Trzaskowskiego kreuje na bohatera, któremu udało się sprzeciwić "wrogiemu Unii Europejskiej nacjonalizmowi i autorytaryzmowi partii PiS”.

Dalej robi się naprawdę zabawnie...

Gazeta twierdzi, że od czasu zwycięstwa Trzaskowskiego w Warszawie porównywany jest on do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, a niektórzy nazywają go „Trudeau Wschodu” (Justin Trudeau - premier Kanady).

Patrząc na to, co się od kilku tygodni dzieje we Francji, są to wątpliwe komplementy. [polecam:http://niezalezna.pl/249706-macron-chcial-ugasic-pozar-ale-francuzom-to-nie-wystarcza-nie-zamierzaja-odpuscic]

Sam Trzaskowski w rozmowie z gazetą twierdzi, że Polacy z niepokojem patrzą na Brukselę, gdyż PiS „spycha kraj na margines UE”.

Nacjonalizm podsycany przez PiS przewiduje walkę przeciwko wrogom narodu, a kosmopolityczne elity też do nich należą. Równocześnie narodowi konserwatyści obiecują narodową harmonię, której jednak nie są w stanie zapewnić

– przekonuje autor.

A na koniec artykułu wzmianka o Donaldzie Tusku, który rzekomo w 2007 r. swój sukces wyborczy zawdzięczał "polityce miłości".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dw.com, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl