"Sprawiedliwi": spektakl o Ulmach w rzeszowskim teatrze

Fotografia z rodzinnego albumu, autorstwa Józefa Ulmy. / fot. www.facebook.com/historiarodzinyulmow/

  

„Sprawiedliwi. Historia rodziny Ulmów” – spektakl opowiadający o rodzinie, która za ukrywanie i pomoc Żydom w czasie II wojny światowej została zamordowana przez Niemców to najnowsza propozycja Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie. Prapremiera zaplanowana jest na piątek.

Jak przypomniała Patrycja Kita, sekretarz literacki rzeszowskiego teatru, tematem przedstawienia jest historia rodziny Ulmów, którzy w czasie II wojny światowej ukrywali Żydów, w wyniku czego zostali zadenuncjowani i zamordowani przez Niemców.

Rodzina, jakich wiele żyło przed wojną w podkarpackich wioskach. Zwykli ludzie w czasie pokoju - w czasie wojny zdobyli się na czyny, które historycy określają mianem heroicznych, upamiętnianych przez muzea. Wojna, jako sytuacja graniczna, konfrontuje ich z radykalnym złem

– zauważyła Kita.

Spektakl przypomina znaczenie takich słów jak: człowieczeństwo, życzliwość, przyjaźń, współczucie i odwaga.

Jeżeli bowiem wolno nam zgadywać, co kierowało Ulmami podczas ukrywania żydowskich sąsiadów, zakładamy, że były to właśnie te wartości

 – oceniła Kita.

Reżyserem spektaklu i autorem sztuki jest młody dramatopisarz i reżyser Beniamin M. Bukowski. Bohaterami przedstawienia są małżonkowie Wiktoria i Józef Ulma, w których wcielają się Małgorzata Pruchnik-Chołka i Robert Żurek. Głównym bohaterom towarzyszą trzy Głosy, które komentują wydarzenia, wypowiadają myśli, spostrzeżenia, słowa uczestników tamtych wydarzeń, jak np. sąsiadka, mundurowy, czy córka Ulmów. W spektaklu dość szczegółowo zrekonstruowano zdarzenia; oddana została też panująca w Markowej w okresie II wojny światowej atmosfera.

To także historia o pamięci i zapomnieniu. O pamięci, jaką żyjący i ocaleli winni są tym, którzy nie przeżyli. Upamiętnienie rodziny Ulmów to, używając nieco górnolotnych słów, obowiązek. Nie tylko wobec żyjących do tej pory świadków tamtych wydarzeń, ale wobec kolejnych pokoleń, dla których Ulmowie mogą znowu stawać się punktem odniesienia w coraz bardziej skomplikowanej i napiętej współczesności

 – zaznaczyła Kita.

Prapremiera spektaklu zaplanowana jest na piątek w Szajna Galeria w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, a w sobotę - premiera. Dwa terminy wyznaczono z uwagi na małą liczbę miejsc oraz duże zainteresowanie spektaklem.

Józef i Wiktoria Ulmowie przyjęli w czasie okupacji pod swój dach w Markowej koło Łańcuta ośmioro Żydów z rodzin Goldmanów, Gruenfeldów i Didnerów. Wiosną 1944 roku zostali zadenuncjowani, zapewne przez granatowego policjanta. Nad ranem 24 marca 1944 r. niemieccy żandarmi zamordowali ośmioro Żydów oraz ukrywających ich Józefa Ulmę i będącą w zaawansowanej ciąży jego żonę Wiktorię. Niemcy zabili też szóstkę ich dzieci. Najstarsza Stasia miała osiem lat, najmłodsze dziecko - półtora roku.

W 1995 r. Józefowi i Wiktorii nadano pośmiertnie tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W 2010 r. prezydent Lech Kaczyński odznaczył ich Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 17 marca 2016 r. otwarte zostało w Markowej pierwsze w Polsce Muzeum Polaków Ratujących Żydów, które przyjęło ich imię. Trwa proces beatyfikacyjny całej rodziny.

 

W liczącej ok. 4,5 tys. mieszkańców Markowej Ulmowie nie byli jedyną rodziną, która ukrywała Żydów. 21 innych Żydów przeżyło okupację w sześciu chłopskich domach. Przed II wojną światową w Markowej mieszkało ok. 120 Żydów

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seryjny złodziej wpadł w samochodowej dziupli

seryjny złodziej zatrzymany przez policję / lubelska.policja.gov.pl

  

Policjanci zatrzymali seryjnego złodzieja. 46-latek z Lublina ma na koncie szereg kradzieży pojazdów i włamań do domów jednorodzinnych i garaży. Już usłyszał 11 zarzutów. Pokrzywdzeni oszacowali straty na ponad 120 tys. zł. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu z KMP w Lublinie realizując ustalenia własne weszli na teren jednej z posesji w gminy. Wojciechów. Na miejscu ujawnili dziuplę samochodową i zatrzymali na gorącym uczynku rozbierania skradzionego samochodu mężczyznę. Okazał się nim 46-latek z Lublina. Został zatrzymany.
 
W trakcie czynności policjanci udowodnili mu dokonanie w okresie od końca kwietnia do początku grudnia br. szeregu kradzieży i włamań do domów jednorodzinnych i garaży na terenie powiatu lubelskiego. Łącznie mężczyzna usłyszał 11 zarzutów. 46-latek podejrzany jest o kradzież m.in. trzech samochodów marki Volkswagen Transporter, Dacii Duster oraz dwóch skuterów wodnych i quada marki Artic Cat. Łącznie pokrzywdzeni oszacowali straty na kwotę ponad 120 tys. zł.
- relacjonuje policja.
 
Podczas przeszukania posesji funkcjonariusze ujawnili i zabezpieczyli skradzione mienie o wartości ponad 30 tys. zł. m.in. samochód marki Volkswagen Transporter skradziony w ubiegłą niedzielę oraz skuter wodny z przyczepką.
 
46-latek został już doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. Jeszcze tego samego dnia sąd przychylił się do wniosku Policji i Prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Teraz mężczyzna najbliższe 3 miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, lubelska.policja.gov.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl