Bankowość elektroniczna iPKO umożliwia samodzielne otwarcie sklepu internetowego 

/ Fotolia

  

Małe i średnie firmy w Polsce poszukują źródeł finansowania swojej działalności. Banki starają się przygotować dla nich jak najkorzystniejszą ofertę kredytową, leasingową i faktoringową. W Polsce działa ponad 1,9 mln firm, z których zdecydowana większość to mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa (99,8 proc).

Udział MSP w tworzeniu PKB na przestrzeni ostatnich lat systematycznie rośnie i według ostatnich dostępnych danych przekroczył 50 proc. Odgrywają więc one kluczową rolę w gospodarce kraju. Jednak rosnąca konkurencja zmusza przedsiębiorstwa do ciągłego różnicowania oferty, a to wymaga dostępu do kapitału i źródeł finansowania. Atrakcyjna oferta banków sprzyja rozwojowi firm, które do niedawna były zmuszone finansować się głównie ze środków własnych, co hamowało ich rozwój.

Firmy potrzebują pieniędzy na inwestycje w nowe technologie, ale także w nowe procesy obsługi klienta oraz szkolenia. Posiłkują się m.in. dotacjami i subwencjami, środkami z funduszy pomocowych, chętnie sięgają jednak też po kredyty – zwłaszcza na preferencyjnych warunkach, specjalne linie kredytowe, dopłaty do kredytów bankowych czy gwarancje kredytowe i poręczenia pożyczek. 

W utrzymaniu płynności finansowej najbardziej pomocne będą kredyty obrotowe, które przeznaczone są na finansowanie bieżącej działalności, czyli zakup towarów i materiałów, wyposażenia etc. Najpopularniejsze są kredyty w rachunku bieżącym, pozwalające na regulowanie płatności do określonego limitu. Inną opcją są kredyty inwestycyjne, które pomagają w rozwoju nowoczesnych technologii, pozwalają na wprowadzenie nowych rozwiązań i późniejsze oszczędności. Za pieniądze z takiej pożyczki przedsiębiorca może zakupić nowoczesną maszynę czy też zbudować linię technologiczną. Mikro oraz małe przedsiębiorstwa mogą skorzystać również z pożyczek przyznawanych na preferencyjnych warunkach gwarantowanych przez państwo. Przykładem takiego rozwiązania są kredyty z gwarancją de minimis, które mogą mieć charakter zarówno obrotowy, jak i inwestycyjny. 

Bardzo popularnym wśród firm z sektora MSP narzędziem finansowym jest leasing, pozwalający na zakup urządzeń i maszyn bez konieczności wyłożenia jednorazowo dużej sumy pieniędzy. Przedsiębiorcy mają do wyboru leasing operacyjny oraz finansowy. W tym pierwszym przedmiot leasingu pozostaje własnością leasingodawcy, który jest odpowiedzialny za dokonywanie odpisów amortyzacyjnych. W przypadku leasingu finansowego to leasingobiorca wykazuje dany składnik majątku w ewidencji środków trwałych i amortyzuje go. Produktem poprawiającym płynność finansową, z którego korzystają obecnie również małe i średnie firmy, jest także faktoring. Pozwala on na odzyskanie kapitału w przypadku faktur z odroczonym terminem płatności, poprzez przejęcie przez faktora pieniężnej wierzytelności handlowej przed terminem jej płatności. 

Wraz z rozwojem bankowości elektronicznej pojawiają się nowe rozwiązania dla klientów firmowych. Jednym z nich jest asystent firmowy, który zapewnia pełną kontrolę finansów firmy przez całą dobę. Jest to nowoczesna aplikacja wspierająca zarządzanie przychodami i kosztami biznesu o każdej porze dnia z dowolnego miejsca. Aplikacja połączona jest z kontem firmowym klienta prowadzonym w PKO BP, co umożliwia bieżącą kontrolę płynności i kosztów. Klient otrzymuje SMS-em lub mailem informację o konieczności opłacenia składek ZUS lub złożeniu deklaracji VAT. Dodatkowo w aplikacji zapisywane są automatycznie kontakty do partnerów biznesowych, co w znacznym stopniu ułatwia dalszą współpracę.

Dla przedsiębiorców planujących rozpoczęcie sprzedaży w sieci  PKO Bank Polski we współpracy z Shoplo wprowadził możliwość samodzielnego otwarcia sklepu internetowego z poziomu bankowości elektronicznej iPKO. Klienci mogą skorzystać z gotowych szablonów lub stworzyć witrynę według własnego projektu. Platforma jest zintegrowana ze wszystkimi największymi systemami płatności internetowych, a także z wieloma firmami przewozowymi i kurierskimi. Platforma Shoplo umożliwia również m.in. pobieranie szczegółowych raportów sprzedaży, segmentację bazy klientów oraz tworzenie akcji marketingowych zwiększających sprzedaż (np. produkt dnia, rabaty czy promocje).

Przedsiębiorca na bieżąco może śledzić stan magazynów, zrealizowanych zamówień oraz zwrotów. Konto firmowe w PKO BP, które jest niezbędne, aby uzyskać dostęp do aplikacji, jest bezpłatne dla rozpoczynających działalność gospodarczą oraz dla klientów aktywnie korzystających z rachunków. 



Łukasz Czech
Departament Klientów Małych i Średnich Przedsiębiorstw PKO Banku Polskiego:

Małe i średnie firmy oczekują od banków zarówno dopasowanej oferty produktowej, jak i wsparcia w codziennym prowadzeniu biznesu, dlatego jako bank cały czas poszerzamy zakres usług dla swoich klientów. PKO Bank Polski jest liderem technologicznym krajowego sektora bankowego, od lat angażujemy się w projekty ułatwiające klientom dostęp do usług mobilnych i internetowych – nie tylko związanych z bankowością. W ostatnim czasie udostępniliśmy naszym klientom firmowym kolejne usługi w bankowości elektronicznej. Nowe rozwiązania to asystent firmowy, zapewniający pełną kontrolę finansów firmy przez całą dobę, dzięki bankowości online oraz e-sklep umożliwiający założenie sklepu internetowego za pomocą serwisu transakcyjnego iPKO. Obok pomocy w zaprojektowaniu i zarządzaniu nowoutworzonym sklepem internetowym ciekawe są również rozwiązania marketingowe, jakie zapewnia nowe rozwiązanie, m.in.: możliwość tworzenia akcji reklamowych (np. produkt dnia, rabaty czy promocje). Platforma zapewnia podłączenie do popularnych kanałów sprzedaży i innych platform e-comerce, dzięki czemu dotarcie do nowych klientów staje się szybsze i łatwiejsze. Cały portal zintegrowany jest z wszystkimi największymi systemami płatności internetowych, a także z wieloma firmami przewozowymi i kurierskimi. Ale to nie wszystko, aktualnie pracujemy nad szeregiem nowych rozwiązań dla firm pozwalających klientowi m.in. na automatyzację czynności kancelaryjnych i księgowo-podatkowych. Docelowo rozwiązania te będą zintegrowane z już istniejącymi w bankowości elektronicznej usługami dla małych i średnich przedsiębiorstw tj. z aplikacją Asystenta Firmowego.
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Śmierć ks. Jerzego – męczennik za prawdę

  

„Zrób coś, niech przestanie szczekać!” – tymi słowami 13 września 1984 r. zwrócił się do Czesława Kiszczaka, ministra spraw wewnętrznych, Wojciech Jaruzelski, I sekretarz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i premier rządu Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Dotyczyły one pewnego niepokornego księdza z pewnej warszawskiej parafii. W systemie totalitarnym słowa satrapy stają się normą prawną: resort spraw wewnętrznych zajął się na serio „szczekaniem” księdza. Półtora miesiąca później został wyłowiony z Wisły. Mimo upływu 34 lat wciąż nie znamy prawdy o Jego męczeńskiej śmierci.

Wersja oficjalna toruńska

Dziewiętnastego dnia października 1984 r. trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa (Grzegorz Piotrowski. Waldemar Chmielewski i Leszek Pękala), do szpiku kości zatroskanych o losy Polski Ludowej, postanowiło przemówić do rozumu księdzu Jerzemu Popiełuszce, wikariuszowi warszawskiej parafii św. Stanisława Kostki, który nienawistnie – nie dostrzegając dobrej woli władz partyjnych i państwowych, które wprowadziły stan wojenny dla dobra Polaków – jątrzył, judził i podżegał. Ośmielał się mówić o prawdzie, sprawiedliwości, cytując św. Pawła wołał, że zło należy dobrem zwyciężać. Nieświadomie przeszkadzał w realizacji planów: gdy władze partyjne i państwowe chciały pogrzeb zakatowanego, przez nieznanych sprawców oczywiście, Grzegorza Przemyka przekształcić w antyrządową demonstrację, ksiądz Popiełuszko wezwał zebranych, by śmierć niewinnego chłopaka uczcili w milczeniu. Pochód szedł w martwej ciszy.(...)

Esbecy dążący do obciążenia Księdza Jerzego fałszywymi zarzutami, na procesie ze łzami w oczach i łamiącym się głosem mówili, że płakali z bezsilności nad bezkarnością księdza, że oni, stróże prawa i praworządności nie mogli pogodzić się z tym, że ksiądz Popiełuszko „stoi ponad prawem”. Porwali więc go, gdy wracał z Bydgoszczy do Warszawy, wcisnęli do bagażnika fiata 125p, kilkukrotnie zatrzymywali się i katowali swego więźnia kijami, które – oczywiście przypadkiem – mieli w aucie, następnie związali mu nogi łącząc je sznurem z pętlą na szyi, tak, że każdy ruch powodował duszenie. Na koniec wrzucili ciało do Wisły z tamy we Włocławku. Na procesie prokurator twierdził, że to postępowanie Księdza Jerzego sprowadziło na niego śmierć, oskarżał księdza, ofiarę ohydnej zbrodni, że doprowadził swych zabójców do ostatecznej desperacji: „Ekstremalna postawa i działalność księdza Jerzego Popiełuszki zrodziły nie mniej szkodliwą ekstremę…" mówił. W procesie na ławie oskarżonych zasiadło trzech bezpośrednich sprawców zbrodni oraz ich przełożony Adam Pietruszka. Wszyscy otrzymali wysokie wyroki – najwyższy, 25 lat, dowódca grupy, Grzegorz Piotrowski. Wszyscy wyszli na wolność przed czasem.

Wersja nieoficjalna logiczna

Pół objętości tego numeru zajęłoby spisanie tych rzeczy, które się z wersją procesową nie zgadzają. Wyliczmy najważniejsze tylko: po pierwsze psy tropiące podjęły ślad w miejscu zatrzymania samochodu księdza przez esbeków, poprowadziły około 300 metrów w bok i trop straciły, tak jakby został on umieszczony w innym aucie. Wątku tego w śledztwie nie badano. Po drugie: w bagażniku fiata, w którym rzekomo esbecy wieźli Księdza Jerzego, w którym go katowali kijami, wciskali w pozycji embrionalnej do ciasnej przestrzeni, z którego Ksiądz choć wątły zdołał się wyrwać, w pokrywę którego kopał tak, że dwóch oprawców musiało na niej siedzieć, nie było żadnych śladów poza trzema włosami. Po trzecie: chcąc przejechać trasę wskazaną przez esbeków w czasie przez nich określonym, trzeba by jechać z prędkością ok 140 km/h. Niemożliwe w nocy, z kilkoma postojami, przy kapryszącym silniku (co zeznali zgodnie esbecy). Po czwarte: gdy 19 października w nocy kierowca księdza zgłosił jego porwanie, zarządzono szeroko zakrojone poszukiwania, które trwały do 30 października, kiedy to z wód Wisły wyłowiono ciało Księdza Popiełuszki. Tymczasem, 25 października rybacy kłusujący nieopodal tamy widzieli, jak kilku ludzi wrzuciło do wody jakiś podłużny pakunek w kształcie ludzkiego ciała. Tego samego dnia do lekarki prowadzącej Księdza Jerzego przyszło dwóch funkcjonariuszy domagając się informacji, jakie leki Popiełuszko zażywa. Przerażona najściem lekarki powiedziała im wszystko. Dzień później, prokurator wojewódzki w Toruniu dostał polecenie by wydelegować jednego z prokuratorów na tamę we Włocławku celem oględzin zwłok. Gdy prokurator przybył na miejsce, okazało się, że żadnych zwłok nie ma. Czyżby wrzucono je z powrotem, choćby dla zyskania na czasie? Po kolejnych dwóch dniach, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wysyła do komend wojewódzkich szyfrogram będący instrukcją o sposobie uświadamiania funkcjonariuszy SB  „w związku z uprowadzeniem i zamordowaniem księdza Jerzego Popiełuszki”! Na dwa dni przed oficjalnym odnalezieniem ciała, gdy praktycznie cała Polska z zapartym tchem śledzi relacje z poszukiwań, gdy miliony ludzi modlą się o życie i zdrowie księdza Jerzego, resort już wie, resort już prowadzi akcję wychowawczą w związku z jego zamordowaniem!

Cały artykuł można przeczytać w najnowszym tygodniku GP. Oprócz tego polecamy artykuł Piotra Dmitrowicza o atakach propagandowych, które esbecy stosowali wobec ks. Popiełuszki przed i po śmierci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: tygodnik Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl