Tajemnice dostępu do sądowych akt

Wyrażenie zgody dziennikarzom Onet.pl na zapoznanie się i kopiowanie akt afery taśmowej to niemal precedens. Sądy w Polsce od dłuższego czasu nie chcą udostępniać dziennikarzom całości dokumentów poszczególnych spraw. Wynika to z orzeczenia… Sądu Najwyższego, który stwierdził, że akta sprawy sądowej nie są informacją publiczną.

Sam wielokrotnie przekonałem się, jakie to poważne ograniczenie. Dlatego za każdym razem, składając wniosek o dostęp do akt konkretnej sprawy sądowej, musiałem precyzować, z jakiego typu znajdującymi się w nich dokumentami (np. protokołami przesłuchań, aktem oskarżenia itp.) chciałbym się zapoznać. Dopiero wówczas taka zgoda na wgląd (z reguły) była wyrażana. Ciekawe, że Sąd Najwyższy w sprawie akt afery taśmowej postąpił inaczej, idąc na rękę dziennikarzom. Oby inne sądy również poszły tą drogą!

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

III RP – mord założycielski

Zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki można rozważać jako mord założycielski, potrzebny do ufundowania III RP. Niektórzy zaśmieją się szyderczo, że to zbyt mocna hipoteza. Warto uświadomić sobie, że ład III Rzeczypospolitej zbudowano nie tylko na pojednaniu postkomunistów z częścią poopozycyjnych środowisk, ale też na radykalnym darwinizmie społecznym.

Ksiądz Jerzy – „z ludu wzięty i dla ludu ustanowiony” – był faktycznym kapłanem ludzi pracy, robotników i robotnic. Nie tylko ich nauczał, ale i współuczestniczył w ich codzienności. Jego wizja ładu społeczno-gospodarczego, opartych na katolickiej nauce społecznej praw oraz obowiązków pracowników i pracodawców nijak miała się do tego, co zrobiono w najgorszych latach transformacji, gdy zwykły człowiek był niczym – a wszystkim: potężne zyski szybko krystalizującej się staro-nowej elity. Ksiądz Popiełuszko był znakiem sprzeciwu w czasach PRL i najpewniej byłby potężnym znakiem sprzeciwu w początkach przemian. Dziś łatwo być antyklerykałem, na jednym oddechu wymieniać realne i urojone słabości duchowieństwa. Także dlatego trzeba pamiętać o ks. Jerzym – zabrali nam go przecież specjaliści od rozbudzania antyklerykalnych nastrojów.

 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Tagi
Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl