Ludobójstwo na polskich elitach

Skazańcy na chwilę przed egzekucją / Waldemar Engler - Włodzimierz Jastrzębski: Terror i zbrodnia, Interpress, Warszawa 1974

  

Zbrodnia w Piaśnicy to jedna z odsłon ludobójstwa, jakiego nazistowskie Niemcy dopuściły się na polskich elitach – napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników uroczystość ku czci pomordowanych w Lesie Piaśnickim w latach 1939-1940.

W pierwszych miesiącach wojny wymordowano tysiące polskich uczonych i nauczycieli, zakonnic i księży, lekarzy i prawników, działaczy społecznych, urzędników, artystów, przedsiębiorców, weteranów, harcerzy. Wszystkich, którzy mogli w jakikolwiek sposób zagrozić niemieckiej dominacji rozumianej jako całkowite podporządkowanie innych narodów.

– napisał prezydent w liście odczytanym przez prezes „Rodziny Piaśnickiej” Małgorzatę Śliwicką podczas uroczystości w Lesie Piaśnickim k. Wejherowa.

Prezydent podkreślił, że „w przekonaniu mocodawców tego nieludzkiego barbarzyństwa miało ono zepchnąć Polaków do roli wiecznych niewolników. (…) Uznano, że po niemal tysiącu lat naszych dziejów, po latach świetności pierwszej Rzeczypospolitej, po serii powstań narodowych i ponad stu latach dążeń do odzyskania niepodległości uda się złamać naszego ducha i podciąć nam skrzydła, tak żebyśmy już nigdy więcej nie podźwignęli się z upadku.

– ocenił.

Egzekucja w Piaśnicy

Wybitnych przedstawicieli polskiej społeczności na Pomorzu Gdańskim zwożono do Lasu Piaśnickiego i rozstrzeliwano.

Z ich tragiczną śmiercią Polska poniosła olbrzymią stratę, a rodzinom ofiar zadano niewysłowiony ból, ale plany całkowitego podporządkowania Polaków Niemcom nie powiodły się, bo polskiego ducha nie udało się złamać, a pragnienia wolności wyrugować z serc i umysłów.

– napisał w liście Andrzej Duda.

Prezydent przypomniał, że uroczystość w Piaśnicy odbywa się w setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Każda z zamordowanych osób miała tu swoje zasługi i swoją historię. Jesteśmy im winni pamięć o tym, jak zginęli, ale i o tym, jak żyli i jak wiele im zawdzięczamy. Przyszłość można budować tylko na prawdzie i na świadomości własnych korzeni – obyśmy zawsze o tym pamiętali, tak jak pamiętamy dziś, oddając cześć ofiarom zbrodni w Piaśnicy.

– napisał prezydent.

W niedzielnych uroczystościach w Lesie Piaśnickim, nazywanym „Pomorskim Katyniem”, uczestniczyli m.in. wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin, wojewoda pomorski Dariusz Drelich, marszałek pomorski Mieczysław Struk i parlamentarzyści.

Odbieranie ofiarom dokumentów

Sellin podkreślił, że w Piaśnicy „zamordowano przede wszystkim elitę państwa polskiego, polsko-kaszubską elitę państwa polskiego, wedle list, które sporządzali Niemcy, zdrajcy państwa polskiego, niestety, polscy obywatele przedwojennej Polski”.

W przyszłym roku ma zostać otwarta wystawa stała w siedzibie Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, w willi, w której w czasie wojny funkcjonowało gestapo i z której część ofiar mordu piaśnickiego przewożono do lasu.

Niemcy rozpoczęli masowe egzekucje w lesie w Piaśnicy w połowie października 1939 r. Hitlerowcy zamordowali tam głównie przedstawicieli polskiej inteligencji: nauczycieli, wojskowych, urzędników, duchownych, działaczy społecznych i politycznych z Pomorza Gdańskiego, ale także cudzoziemców, w tym pacjentów niemieckich szpitali psychiatrycznych przywożonych pociągami z III Rzeszy. Dla zatarcia śladów zbrodni hitlerowcy sprowadzili więźniów z obozu koncentracyjnego Stutthof, którzy latem i jesienią 1944 r. musieli wydobywać ze zbiorowych grobów zwłoki ofiar i je palić. Trwało to kilka tygodni. Po wykonaniu pracy więźniów rozstrzelano, a ich ciała spalono i pochowano w lesie.

Członkowie Selbstschutzu kopiący groby

Wielu sprawców mordów w piaśnickich lasach zostało po II wojnie światowej osądzonych. W poszukiwaniu pozostałych winnych w kwietniu 1967 r. Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Hitlerowskich w Gdańsku wszczęła śledztwo. Po zgromadzeniu wielu dowodów i wyjaśnieniu części istotnych okoliczności zbrodni, zostało ono zawieszone w 1975 r. We wrześniu 2011 r. postępowanie zdecydował się podjąć na nowo gdański IPN, którego prokuratorzy próbują ustalić nieznane dotąd okoliczności mordów, a także jak najpełniejszą liczbę i imienną listę ofiar.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: dzieje.pl, prezydent.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Toruń: jedyny opozycyjny radny złożył mandat

/ e-gabi

  

Maciej Karczewski - jedyny przedstawiciel opozycyjnego do władz miasta komitetu My Toruń - złożył mandat radnego miejskiego. Swoją decyzję argumentował przyczynami osobistymi. Jego miejsce zajmie Józef Wierniewski - były dyrektor jednej z miejskich szkół.

Karczewski powiedział podczas briefingu prasowego, że to jedna z najtrudniejszych decyzji w jego życiu. Poprosił, żeby uszanować osobiste motywy tej decyzji. Wyraził przekonanie, że wchodzący na jego miejsce do rady Józef Wierniewski - dyrektor szkoły, do której uczęszczał Karczewski - będzie jego świetnym następcą.

Nowy radny przyznał, że długo namawiał Karczewskiego, żeby ten nie rezygnował z zasiadania w radzie. Gdy nie udało mu się wpłynąć na decyzję swojego kolegi z komitetu wyborczego My Toruń - postanowił podjąć się wyzwania zasiadania w tym gremium. Dodał, że ma świadomość sytuacji w radzie i ograniczonych możliwości, które ma pojedynczy radny. Nie przesądził, czy w przyszłości będzie chciał dołączyć, do któregoś z istniejących w radzie klubów radnych.

W wyborach do 25-osobowej Rady Miasta Torunia, 10 mandatów zdobyła Koalicja Obywatelska, a osiem kandydaci komitetu prezydenta Michała Zaleskiego, który został wybrany w październiku na piątą kadencję na tym stanowisku. Do rady weszło też sześciu przedstawicieli PiS i jeden kandydat lokalnego komitetu My Toruń.

Przewodniczącym Rady Miasta jest Marcin Czyżniewski z klubu prezydenta miasta, a wiceprzewodniczącymi zostali w listopadzie Łukasz Walkusz i Michał Rzymyszkiewicz (obaj z Koalicji Obywatelskiej) oraz Adrian Mól z Prawa i Sprawiedliwości. Klub PiS jest w porozumieniu programowym z włodarzem miasta, a klub KO pracuje nad takim porozumieniem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl