Tłumy młodych na rekolekcjach na PGE Narodowym

Stadion Młodych: włącz pełnię wiary / twitter.com/januszewskai

  

40 tys. ludzi zgromadziło się wczoraj na stadionie narodowym w Warszawie, gdzie trwają rekolekcje "Stadion Młodych: włącz pełnię wiary". Młodzi uczestniczyli we mszy św. i modlitwie uwielbienia, wysłuchali świadectw, konferencji i koncertów.

Centralnym punktem rekolekcji była msza św. koncelebrowana przez ok. 600 księży, której przewodniczył metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. W homilii bp Edward Dajczak powiedział, że młodym ludziom, których spotkał na Przystanku Jezus zadał pytanie: "czy znacie Jezusa?".

I wtedy stawiałem drugie pytanie: "jak się z Nim spotykasz? Jak wygląda to z Nim spotkanie+. I często było: + nie spotykam, po prostu wiem coś o chrześcijaństwie"

- wyjaśnił.

Zdaniem hierarchy, to "największe pomylenie". - Znać Jezusa ze słyszenia, to nie znać – ocenił. I dodał: 

Siostry i bracia, jesteście młodzi, przecież tych pytań jest bez liku, również o wiarę, o Jezusa, o Kościół, o wszystko. Jesteśmy jednym wielkim pytaniem. Teraz chodzi o to, żeby pozwolić się znaleźć komuś przez wielkie "K"

– powiedział bp Dajczak.

W opinii bp. Dajczaka, wiele współczesnych kultur dąży do "unifikacji".

- Ja to nazywam terrorystycznym zwrotem - znacie to? "Tak się dzisiaj żyje". Bezosobowo, bez twarzy – terror anonimowy. "Tak wszyscy robią, tak się robi". A co mówi Bóg?

– pytał hierarcha. Jak podkreślił, wszystkie relacje z Bogiem są imienne i osobowe.

Każdy i każda z nas – uświadommy dzisiaj to sobie – mamy z Bogiem absolutnie oryginalną relację. Bóg nie ma nikogo innego, tylko mnie, moją osobę, moją historię, aby objawić w pewien sposób, dla mnie właściwy, miłość

– wyjaśnił.

- Dzisiaj mamy spotkać Boga – to znaczy kogo? (...) Wyrzućmy z głowy cała teologię, wszystkie formułki: ja i Jezus – kto to jest dla mnie? – pytał bp Dajczak. Przywołał słowa papieża Benedykta XVI, który mówił, że Jezus jest "pocałunkiem na twarzy zdrajcy". - Jezus jest tym, który umywa nam nogi, klęka przede mną – stwierdził.

Na zakończenie mszy św. kard. Nycz podziękował wszystkim uczestnikom za łączność z trwającym w Rzymie synodem i papieżem Franciszkiem, organizatorom rekolekcji, wszystkim wolontariuszom i księżom. Zwracając się do młodzieży powiedział: "Wy jesteście młodym Kościołem, bo spotkanie z Jezusem zawsze odbywa się w Jego Kościele. To, że jesteście, jest bardzo ważne" - podkreślał. Przypomniał słowa papieża Jana Pawła II, który mówił, że "młodzi są nadzieją Kościoła i świata".

Jak powiedział jeden z organizatorów Przemysław Kozłuj, rekolekcje "Stadion Młodych: włącz pełnię wiary" wpisują się w synod biskupów, który pod hasłem "Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania" trwa od 3 do 28 października w Rzymie. Kozłuj dodał, że dotąd bilety na wydarzenie wykupiło 40 tys. osób. Wśród uczestników przeważają ludzie młodzi, ale są także osoby starsze i rodziny z dziećmi.

Z głównej sceny w kształcie krzyża, ustawionej na płycie stadionu, zostało wygłoszonych 5 konferencji: dziennikarza Marcina Jakimowicza, ewangelizatora Marcina Zielińskiego, Magdy Pulcner, muzyka Andrzeja Sowy "Koguta" oraz metropolity łódzkiego abp. Grzegorza Rysia, którego konferencja została wyświetlona na telebimie.

Przez cały czas trwania rekolekcji w specjalnie wyznaczonej do tego strefie trwała adoracja Najświętszego Sakramentu. - Na stadionie mamy cały czas bardzo głośną muzykę, a jest sala, gdzie ludzie klęczą i modlą się w ciszy - wyjaśnił Kozuj.

Dodał, że w tzw. Strefie Inspiracji przez cały czas głoszone są krótkie konferencje, a mówcy zmieniają się co 20 minut. Konferencje wygłosili m.in. Witek Wilk, Jacek Szulc, Patrycja Hurlak, Henryk Krzostek, Adam Woronowicz, Dominika Figurska i s. Anna Maria Pudełko. W specjalnej przyczepie kempingowej młodzi mogą porozmawiać osobiście m.in. z dziennikarzem "Gościa niedzielnego" Marcinem Jakimowiczem.

Modlitwę uwielbienia poprowadziły takie zespoły jak: TGD, Gospel Rain i raper Bęsiu. Jak wyjaśnił Kozuj, w tzw. Strefie Inspiracji uczestnicy mogą spotkać ludzi "pozytywnie zakręconych", którzy mają ciekawe hobby i pasje. "To, co jest najważniejsze, to fakt, że przyjechało tu mnóstwo młodych ludzi, którzy chcą się poznawać, chcą się wspólnie modlić, dzielić wiarą i doświadczeniem nadziei, którą mogą pokazywać światu" - ocenił Kozuj.

Przez cały czas trwania rekolekcji uczestników spowiadało 600 księży, a na płycie stadionu stał samochód przerobiony na mobilny konfesjonał.

Organizatorem wydarzenia jest Fundacja SMS z NIEBA.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl