Zobacz celę świętej Faustyny Kowalskiej

Cela św. Faustyny Kowalskiej / By X ziomal X [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], from Wikimedia Commons

  

Mija 80 lat od śmierci siostry Faustyny Kowalskiej - świętej, która przekazała światu orędzie o Miłosierdziu Bożym. Jutro w krakowskich Łagiewnikach będzie można wejść za klasztorną klauzurę i zobaczyć miejsce, w którym spędziła ona ostatnie dni życia.

Cela zakonna, w której zmarła s. Faustyna, jest normalnie niedostępna dla pielgrzymów. W piątek będzie można ją oglądać od 10.00 do 18.00. Niegdyś mieściła się tam infirmeria, gdzie przebywały chore siostry. Obecnie jest to oratorium czyli miejsce modlitwy sióstr, a w nim umieszczone zostały relikwie św. Faustyny – prochy z jej ciała oraz relikwie ponad 100 innych świętych i błogosławionych.

W kaplicy klasztornej w piątek sprawowane będą msze św. Podczas jednej z nich - w samo południe - obędzie się ceremonia przyjęcia nowych członków do Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum", skupiającego osoby, które przez słowo, czyn i modlitwę przekazują światu przesłanie o Bożym Miłosierdziu. Należą do niego osoby konsekrowane, kapłani i świeccy z 88 krajów.

Wieczorem w auli Jana Pawła II przy bazylice Miłosierdzia Bożego wystawiony zostanie oparty na "Dzienniczku" spektakl "Jestem z Tobą" w reżyserii Adama Woronowicza. Od godz. 21.00 do godz. 22.45 siostry i wierni będą czuwać w klasztornej kaplicy przy trumnie ze szczątkami s. Faustyny.

- Bardzo zależy nam na tym, by 80. rocznica odejścia siostry Faustyny przyczyniła się do niesienia w świat z nowym zapałem orędzia o Bożym Miłosierdziem. Trzeba, żeby ono dotarło do każdego człowieka, bo jak powiedział Jan Paweł II +w miłosierdziu Boga świat znajdzie pokój a człowiek szczęście+" – mówiła rzeczniczka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia s. Elżbieta Siepak. Jak przypomniała, w tym roku niemal sąsiadują ze sobą 80. rocznica śmierci s. Faustyny i 100. odzyskania przez Polskę niepodległości.

- To z Polski wyszła iskra Bożego Miłosierdzia. Polacy czują, że ich powinnością jest niesienie w świat orędzia o Bożym Miłosierdziu – dodała.

Siostra Faustyna Kowalska zmarła 5 października 1938 r. w krakowskich Łagiewnikach. Miała zaledwie 33 lata, 13 spędziła w Zgromadzeniu Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Pochodziła z ubogiej wielodzietnej rodziny rolników ze wsi Głogowiec. Ukończyła tylko trzy klasy szkoły podstawowej i w wieku 16 lat zaczęła pracować jako pomoc domowa. 1 sierpnia 1925 r. wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Warszawie przy ul. Żytniej, a 30 kwietnia 1926 roku w czasie ceremonii obłóczyn otrzymała imię Maria Faustyna.

W zakonie pracowała w kuchni, ogrodzie, piekarni i przy furcie. Przebywała w kilku domach zgromadzenia, najdłużej w Płocku, Wilnie i Krakowie.

W 1934 r. zaczęła pisać "Dzienniczek", w którym opisała swoje życie duchowe oraz orędzie o Miłosierdziu Bożym, z którym Jezus wysłał ją do całego świata. Zapisała, że 22 lutego 1931 r. w Płocku objawił jej się Pan Jezus, który polecił jej, by szerzyła kult Miłosierdzia Bożego i by postarała się o namalowanie obrazu z podpisem "Jezu, ufam Tobie". Obraz ten powstał dzięki pomocy spowiednika s. Faustyny - ks. Michała Sopoćki – namalował go w Wilnie Eugeniusz Kazimirowski. W łagiewnickim sanktuarium znajduje się inny słynący łaskami obraz Jezusa Miłosiernego, namalowany przez Adolfa Hyłę. Malarz przekazał go klasztorowi jako wotum dziękczynne za ocalenie rodziny w czasie II wojny światowej.

Osiem miesięcy życia - od grudnia 1936 do marca 1937 i cztery miesiące w 1938 r. - s. Faustyna spędziła w szpitalu na krakowskim Prądniku – wówczas były to Miejskie Zakłady Sanitarne, dziś Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II. Chorowała na gruźlicę płuc i przewodu pokarmowego. Do klasztoru powróciła 17 września 1938 r. – zmarła kilkanaście dni później.

W kwietniu 1993 r. Jana Paweł II zaliczył s. Faustynę do grona błogosławionych, a 30 kwietnia 2000 r. kanonizował ją. Jej "Dzienniczek" od pierwszego oficjalnego wydania w 1981 r. został przełożony na kilkadziesiąt języków, a sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach odwiedza rocznie 2 mln pielgrzymów

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl