Specjalna wystawa pamiątek o papieżu

Jan Paweł II / By Eric Draper (whitehouse.gov) [Public domain], via Wikimedia Commons

  

Wystawę pamiątek związanych z wyborem kard. Karola Wojtyły na papieża, udostępni 17 października wadowickie Muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II, by uczcić przypadającą dzień wcześniej 40. rocznicę tego wydarzenia – poinformowała dziś placówka.

Anna Czajkowska-Sałapat z wadowickiego muzeum poinformowała, że wśród eksponatów, które znajdą się na wystawie, na szczególną uwagę zasługuje nieznany szerzej i nigdy publicznie nieeksponowany akt potwierdzający wybór kard. Karola Wojtyły na urząd papieża. „Przechowywany jest na co dzień w watykańskim Urzędzie Papieskich Celebracji Liturgicznych” – powiedziała.

Na ekspozycji będzie można też zobaczyć osobisty kalendarz z notatkami kard. Wojtyły, który miał ze sobą w czasie konklawe. „Kalendarz do tej pory udostępniany był do celów naukowych w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie” – dodała. Zaprezentowane zostaną też dokumenty z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej. Ukazują one nastroje panujące w Polsce w październiku 1978 r.

„Częścią wystawy będzie galowy mundur Gwardii Szwajcarskiej podarowany muzeum przez Christofa Grafa, komendanta tej formacji” – powiedziała Czajkowska-Sałapat.

Jak przypomniała, w skład ekspozycji stałej w domu rodzinnym papieża-Polaka wchodzi wiele pamiątek ściśle związanych z wydarzeniami z października 1978 r. Można tam zobaczyć m.in. pierwszą papieską sutannę Jana Pawła II, w której pozdrowił wiernych zgromadzonych na placu św. Piotra tuż po wyborze.

Zwiedzający mogą przyjrzeć się także kamykowi z Przełęczy Południowej pod Mount Everestem, podarowanemu papieżowi przez Wandę Rutkiewicz. Polska himalaistka, jako pierwsza Europejka i trzecia kobieta na świecie, zdobyła najwyższą górę świata 16 października 1978 r. W czasie spotkania z Janem Pawłem II usłyszała od niego: „Dobry Bóg sprawił, że jednego dnia oboje zaszliśmy tak wysoko”.

Wieczorem w wadowickiej bazylice, w której został ochrzczony Karol Wojtyła, metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski odprawi mszę św., która będzie dziękczynieniem za wybór Polaka na Stolicę Piotrową.

Wadowiczanie rocznicę pontyfikatu będą wspominali także 14 października. Magistrat zorganizował koncert na miejscowym rynku. Wystąpi Beata Kozidrak z towarzyszeniem Polskiej Orkiestry Muzyki Filmowej i pięćdziesięcioosobowego chóru Uniwersytetu Śląskiego „Harmonia”.

Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach 18 maja 1920 r. W mieście tym spędził dzieciństwo i młodość. Po zdaniu matury wraz z ojcem wyjechał do Krakowa. Metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła został papieżem 16 października 1978 r.

Muzeum mieści się w kamienicy, w której mieszkali Wojtyłowie i urodził się Karol. Powstało w 1984 r. W 2010 r. rozpoczęła się jego przebudowa. Ponownie zostało otwarte 9 kwietnia 2014 r. Ekspozycja jest opowieścią o Karolu Wojtyle - od urodzenia do śmierci. Jej sercem jest mieszkanie Wojtyłów. To pierwsza ekspozycja narracyjna o Janie Pawle II na świecie. Zobaczyć można m.in. elementy oryginalnego wyposażenia mieszkania Wojtyłów i osobiste rzeczy papieża.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl