Nergal i Smarzowski

  

„W Polsce jest pięć mszy w kościele dziennie, a w Czechach jedna na tydzień” – tak wyjaśnił Wojciech Smarzowski, dlaczego zdjęcia do filmu „Kler” kręcił u naszych sąsiadów. Jak reżyser wytłumaczy fakt, że Polacy tak często chodzą do tych strasznych kościołów, że jest w nich tak wiele mszy?

Zapewne myśl Smarzowskiego wahać się będzie między podejrzeniem, że jurnym wiernym brakuje orgii seksualnych, a tym, że chleją przy okazji mszy wódę na umór. Jeśli podzieli się ową myślą z mediami, te zachwycą się jej intelektualną głębią oraz odwagą. W tym samym wywiadzie dla Onetu Smarzowski powiedział, że jeśli miał wątpliwości, czy jakaś scena jest OK, pytał eksperta – Piotra Szeląga. Szeląg to były ksiądz, co z hukiem odszedł z Kościoła, obrzucając go wyzwiskami. No to obiektywny ekspert, zaśmiałem się, szkoda, że jeszcze satanisty Nergala nie wziął sobie na konsultanta. No i prawie wykrakałem, bo w wywiadzie dla Wp.pl Nergal pochwalił się, jak ze swoim kolegą Wojtkiem Smarzowskim pił wódkę i namawiał go: „Taki młody ksiądz pedofil to rola stworzona dla Nergala”. To z dedykacją dla tych, którzy bredzą, że Smarzowski chciał coś, w imię prawdy, opowiedzieć o problemach Kościoła.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

W polskim oku źdźbło widzą

  

Brytyjski dziennikarz pyta, czy wspólna manifestacja polskiego rządu i prezydenta ze „skrajną prawicą” oznacza, że władze skręcają w prawo. Odpowiadam, że skrajna prawica w Polsce nie ma żadnego poparcia w wyborach, a brytyjska jest reprezentowana w PE, poza tym Wielka Brytania to kraj o największej w UE liczbie zamachów terrorystycznych autorstwa prawicowych ekstremistów.

Gdy słyszę idiotyczne komentarze francuskich dziennikarzy o biało-czerwonym marszu, przypominam im, jak wielkie były straty materialne (zniszczone i spalone samochody, sklepy itd.) we Francji w dniu jej święta narodowego, 14 lipca, i zapraszam do porównania ze spokojem i brakiem strat 11 listopada w Polsce. W dniu, gdy niemieccy politycy zaczynają drążyć temat reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce w kontekście sporu Bruksela–Warszawa, jestem zmuszony przypomnieć, że właśnie jeden z liderów frakcji CDU w Bundestagu, a więc urzędujący polityk, został wybrany na wiceszefa Trybunału Konstytucyjnego RFN, a za rok ma zastąpić jego prezesa. Zatem to u naszego zachodniego sąsiada ingerencja polityków w wymiar sprawiedliwości jest dużo większa niż u nas. W naszym oku źdźbło widzą, a we własnym belki już nie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl