Kosiniak-Kamysz znów straszy PiS-em

/ twitter.com/nowePSL

  

Wprowadzenie e-tornistrów, darmowych posiłków dla uczniów, powstanie tzw. zielonych targów i rozwój transportu - zapowiedział dziś w Krakowie szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. PSL to partia centrum; głos oddany na Stronnictwo jest gwarantem, że w Małopolsce władzy nie przejmie PiS - mówił.

Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej poprzedzającej konwencję samorządową partii przekonywał, że PSL jest partią centrum oraz, że głos oddany na to ugrupowanie jest gwarantem, że w Małopolsce władzy nie przejmie PiS. Podkreślił, że na listach PSL w tym regionie znajdują się zarówno doświadczeni samorządowcy, jak i debiutanci.

Wśród priorytetów programowych PSL wymienił remont i budowę dróg lokalnych, gminnych i powiatowych.

Co my proponujemy? "Trójpak drogowy": droga, chodnik, ścieżka rowerowa. Bardzo ważne jest, żeby powstawały te elementy w zintegrowanej części

- mówił Kosiniak-Kamysz.

Lider PSL podkreślał również rolę edukacji w propozycjach programowych Stronnictwa.

E-tornister, ciepły darmowy posiłek i język angielski pięć godzin w tygodniu od pierwszej klasy szkoły podstawowej niezależnie od tego, skąd pochodzą dzieciaki - podkreślił.

Kosiniak-Kamysz dodał też, że PSL to jedyna partia, która "upomina" się o rolników. "To, co bierzemy do programu samorządowego tj. zielony targ, który został w Małopolsce wdrożony, zmodernizowane targowiska. Zielony targ, czyli miejsce sprzedaży bezpośredniej od rolnika, od producenta dla konsumenta" - mówił lider PSL. Zapewnił, że takie targi powstaną w każdej miejscowości.

Według polityka, PSL chce postawić na rozwój transportu, w tym kolejowego i autobusowego m.in. przez dofinansowanie go z funduszy samorządowych.

Kosiniak­-Kamysz podkreślił też, że premier Morawiecki dopiero poznaje problemy wsi.

Od twarożku kręci mu się w głowie - może pierwszy raz go w życiu jadł dwa tygodnie temu - na zdrowie panie premierze, dostarczymy najlepszego twarogu z Małopolski, jeszcze miodzik gryczany do tego i będzie super

- ironizował. Nawiązał w ten sposób do wypowiedzi szefa rządu, który po spotkaniu z przedstawicielkami Kół Gospodyń Wiejskich, mówił, że "zakręciło mu się w głowie" od smaku tradycyjnego twarogu.

Szef ludowców krytykował również PiS za "uciekanie od problemów", w tym problemu ASF-u, problemów seniorów i rolników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Hohenzollernowie”: suma niewykorzystanych szans. RECENZJA

Fragment okładki / fot. www.wydawnictwopoznanskie.com

  

Historia często kojarzona jest jako nudne podsumowanie faktów. Tymczasem to suma sensacyjnych wiadomości i zwrotów akcji. Zupełnie takich samych jak dzisiejsze doniesienia ze świata polityki serwowane nam przez media. Fakt ten doskonale zrozumiał Grzegorz Kucharczyk.

Wydawnictwo Poznańskie wznowiło pozycję „Hohenzollernowie”. To wyjątkowe opracowanie Grzegorza Kucharczyka jest opowieścią o tym, jak niewykorzystane szanse szybko stają się porażką. Nie ma bowiem w polityce miejsca na zaniechanie. Historia rodu Hohenzollernów jest tego dobitnym przykładem.

Hohenzollernowie kojarzą się z Hołdem Pruskim, czyli momentem ich upokorzenia. Polacy pamiętają chwilę, gdy Albrecht Hohenzollern składa hołd lenny. Tymczasem Kucharczyk zwraca naszą uwagę na Stańczyka z obrazu Matejki. Dlaczego? Bo w tej chwili nastąpiło pierwsze z szeregu zaniechań, które na przestrzeni czasu zmieniły się w sumę ich zwycięstw. Smutny Stańczyk przewiduje – słusznie – kłopoty, jakie przyniesie pobłażliwość. Zamiast wykorzystać odwrócenie się do Hohenzollernów dwóch sojuszników, jakimi byli papież i cesarz, do ostatecznego pognębienia wroga, pozwolono mu żyć dalej.

Wydawać by się mogło, że decyzja ta była słuszną. W ciągu kolejnych lat ród podupadał na znaczeniu coraz bardziej. Śmierć gasiła kolejnych dziedziców i niebawem okazać się mogło, że ród wygaśnie. Tymczasem Zygmunt August pozwolił na rozszerzenie dziedziczenia na linię brandenburską. Zaprzepaścił tym samym szanse na powrót pruskiego lenna.

Kolejne niekorzystne posunięcia polskich władców, połączone z przemyślanymi działaniami po stronie Hohenzollernów sprawiły, że odzyskali swoją pozycję. Kucharczyk ciekawie prowadzi nas przez meandry politycznych posunięć. Jego narracja sprawia, że z łatwością odnajdujemy się w gąszczu faktów. Czasem wręcz zapominamy, że czytamy historyczne opracowanie. Całość bowiem jest sprawnie napisaną relacją, momentami przypominającą najnowsze doniesienia prasowe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl