Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

J. Gauck kandydatem na prezydenta Niemiec

- Były szef urzędu do spraw akt Stasi Joachim Gauck jest kandydatem na nowego prezydenta Niemiec - poinformowała w niedzielę wieczorem kanclerz Angela Merkel.

Autor:

- Były szef urzędu do spraw akt Stasi Joachim Gauck jest kandydatem na nowego prezydenta Niemiec - poinformowała w niedzielę wieczorem kanclerz Angela Merkel. Ma on poparcie zarówno chadecko-liberalnej koalicji jak i socjaldemokratów oraz Zielonych.

Kandydatura Gaucka została ogłoszona po wieczornym spotkaniu przywódców tych partii w Urzędzie Kanclerskim. Od początku miał on poparcie opozycyjnych SPD i Zielonych, które już w ostatnich wyborach prezydenckich w 2010 r. wystawiły wspólnie kandydaturę popularnego luterańskiego pastora.

W niedzielę nieoczekiwanie za Gauckiem wypowiedziała się też liberalna FDP, nie pozostawiając sceptycznym chadekom wielkiego wyboru. Zdaniem niemieckich komentatorów było to ryzykowne posunięcie liberałów, które mogło skończyć się nawet rozpadem koalicji rządzącej.

72-letni Joachim Gauck, duchowny luterański, był prezesem Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi w latach 1990-2000.

Jedną z pierwszych ustaw uchwalonych przez zjednoczone Niemcy była "Ustawa o Aktach Służby Bezpieczeństwa Państwowego NRD (Stasi)". Wraz z wejściem ustawy w życie rozpoczął działalność również pierwszy Federalny Pełnomocnik ds. Akt Stasi, pastor Joachim Gauck, były obrońca praw człowieka z Rostocku. Zgodnie z ustawą, każdy obywatel RFN ma prawo do wglądu w swoje akta. Może się on w ten sposób dowiedzieć, czy był inwigilowany, kto go zdradził i jakimi informacjami dysponowała bezpieka na jego temat.

Zadaniem tej placówki z siedzibą w Berlinie, zwanej potocznie „Urzędem Gaucka", było przełamanie „dominującej wiedzy byłej Służby Bezpieczeństwa Państwowego NRD i przezwyciężenie nieufności obywateli". Celem ustawodawcy była również rehabilitacja dawnych więźniów politycznych w Niemczech wschodnich oraz skontrolowanie służby publicznej i parlamentów krajów związkowych RFN.

Silne zainteresowanie teczkami od samego początku ukazało, że uchwała Bundestagu w sprawie umożliwienia obywatelom dostępu do ich akt była słuszna. Pierwsze sto tysięcy formularzy, za pomocą których można było domagać się wglądu do akt, rozdano w ciągu niespełna dwóch dni. Od tego czasu tysiące ludzi przeczesuje swoje teczki, czyta raporty szpiegów i donosicieli, względnie usiłuje przenosić zakodowane nazwiska na pliki z rozszyfrowanymi nazwiskami, by w ten sposób dowiedzieć się, kto był sprawcą ich inwigilacji.

Autor:

Źródło:

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Świat