Niemcy chcą restrykcji dla obcych inwestorów

/ FelixMittermeier

  

Minister gospodarki Niemiec Peter Altmaier zapowiedział zaostrzenie państwowych restrykcji wobec przejmowania przez zagranicznych inwestorów udziałów w niemieckich firmach.

Występując na dorocznej konferencji Federalnego Stowarzyszenia Przemysłu Niemieckiego (BDI) w Berlinie, zaznaczył, że "Niemcy pozostaną najbardziej otwartym i najbardziej liberalnym krajem, jeśli chodzi o fuzje (przedsiębiorstw)", ale rząd rozważa wprowadzenie dodatkowych ograniczeń w tej sferze.

W trakcie konferencji wiele mówiono o aktywności chińskich inwestorów, którzy objeżdżają Niemcy i inne państwa europejskie, poszukując możliwości przejęć w firmach forsujących postęp techniczny i w branżach o strategicznym znaczeniu.

W lipcu bieżącego roku udaremniono wejście Chin do branży dystrybucji prądu w Niemczech, gdy państwowy bank KfW kupił 20-procentowy udział w spółce przesyłowej 50Hz, który chciał nabyć chiński państwowy koncern SGCC (State Grid Corporation of China).

Jak wskazał Altmaier, także w odniesieniu do mniejszych udziałów rząd chce zapewnić sobie możliwość sprawdzania, czy ich nabycie przez obcych inwestorów zagrażałoby interesom bezpieczeństwa Niemiec lub pozwalałoby na uzyskanie dostępu do przyszłościowych rozwiązań technicznych. Dlatego zamierza się znowelizować rozporządzenie o handlu zagranicznym tak, by pozwalało rządowi na interweniowanie w przypadku, gdy inwestor spoza Unii Europejskiej chce przejąć co najmniej 15 proc. udziałów w niemieckiej firmie, a nie tak jak obecnie co najmniej 25 proc.

"Pracujemy obecnie nad strategią gospodarczą dla Republiki Federalnej Niemiec, w której chcemy sprecyzować nasze interesy"

- zadeklarował Altmaier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Zakrywają plakaty Kacpra Płażyńskiego i atakują premiera Morawieckiego! Mamy OŚWIADCZENIE

Kacper Płażyński / Fotomag/Gazeta Polska

  

Plakaty Kacpra Płażyńskiego, kandydata Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Gdańska są na mieście zakrywane innymi afiszami. - To brzydkie zachowanie, które nie ma nic wspólnego z cywilizowanym prowadzeniem dialogu z mieszkańcami - ocenił dla portalu niezalezna.pl Kacper Płażyński. Okazuje się zaklejanie plakatów kandydatów ZP to zorganizowana akcja.

Jak dowiedział się portal niezalezna.pl, na plakaty Kacpra Płażyńskiego naklejane są plakaty oczerniające premiera Mateusza Morawieckiego.

Liczę, że to wybryk wandali, a nie zorganizowane działania któregoś z naszych konkurentów. My robimy swoje, wciąż rozmawiamy z gdańszczanami i przekonujemy mieszkańców do naszego programu. Liczymy na wyborczą mobilizację i dobry wynik w niedzielę

- ocenił dla niezalezna.pl kandydat Zjednoczonej Prawicy na fotel prezydenta Gdańska.

Najprawdopodobniej, jest to zorganizowana akcja, mająca na celu nie tylko oczernienie premiera, ale też zakrywanie plakatów wyborczych kandydatów ZP.

Komitet Obrony Demokracji na swoim oficjalnym profilu na Twitterze publikuje takie zdjęcia:

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl