Michael Kors kupuje Versace. Fani włoskiej marki zawiedzeni

/ pixabay.com/PaulaAPh

  

Amerykańska firma modowa Michael Kors przejmie za 2,1 miliarda dolarów włoski dom mody Versace - poinformowano.

- Przejęcie Versace jest milowym krokiem dla naszej grupy. Wierzymy, że z potencjałem naszej grupy Versace będzie osiągać ponad 2 miliardy dolarów przychodu - napisał w wydanym oświadczeniu John D. Idol, prezes grupy Michael Kors. Przy okazji ogłoszono, że po sfinalizowaniu transakcji Michael Kors Holding Ltd. zmieni nazwę na Capri Holding Ltd.

- To jest ekscytujący moment dla Versace. Santo, Allegra i ja uważamy, że ten krok pozwoli Versace osiągnąć pełen potencjał 

- powiedziała z kolei dyrektor artystyczna Donatella Versace, która wraz z bratem Santo kierowała domem mody od 1997 roku, gdy zamordowany został jego założyciel Gianni Versace. Po związanych z tym zawirowaniach i problemach finansowych na początku XXI wieku firma odzyskała w ostatnich latach pozycję jednego z najbardziej znanych domów mody. W zeszłym roku jego przychody wyniosły prawie 700 milionów euro.

Dla Michaela Korsa - bardzo popularnego w ostatnich latach producenta ubrań, butów i akcesoriów klasy premium - przejęcie Versace jest kolejnym elementem strategii, której celem jest wejście do świata marek luksusowych, a przy okazji podwojenie w dłuższej perspektywie przychodów wynoszących obecnie 4,7 miliarda dolarów. Zaledwie w zeszłym roku firma kupiła za 1,35 miliarda dolarów ekskluzywną londyńską firmę produkująca buty, Jimmy Choo.

Ogłoszona we wtorek transakcja budzi jednak spore emocje - Versace to jedna z ostatnich ekskluzywnych firm ze świata mody, która nie należała do żadnego międzynarodowego konglomeratu, lecz pozostawała w rękach rodzinnych (do Santo, Donatelli oraz jej córki Allegry należało 80 proc. akcji). Fani marki Versace obawiają się też, że wskutek przejścia w ręce Michaela Korsa - firmy klasy premium, ale jednak produkującej znacznie tańsze wyroby - włoski dom mody straci część ekskluzywnej aury. Szczególnie, że nowi właściciele, chcąc podwoić przychody Versace, zamierzają zwiększyć liczbę sklepów tej marki z 200 do 300, w większym stopniu postawić na sprzedaż w internecie oraz na tańsze produkty, jak buty czy torebki.

Donatella Versace, która w dalszym ciągu będzie odpowiadać za wizerunek marki, zapewniła jednak, że dopilnuje, by miała ona duży stopień autonomii.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl