Nitras obiecuje in vitro i wiedzę o seksie

/ Official flickr of Sławomir Nitras; creativecommons.org/licenses/by/2.0/deed.en

  

Rozwój Szczecina poprzez... in vitro i seksedukację? To nie żart. Kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Szczecina Sławomir Nitras zadeklarował, że jeżeli wygra wybory, to miasto dofinansuje zabiegi in vitro i zadba o wychowanie seksualne. Według przedstawicielek Koalicji program Nitrasa to gwarancja rozwoju stolicy Pomorza Zachodniego.

Do Szczecina przyjechały liderki Koalicji Obywatelskiej: wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer i przewodnicząca Inicjatywy Polska Barbara Nowacka, aby wesprzeć kampanię Sławomira Nitrasa.

Jak oceniła Kidawa-Błońska, Nitras jest najlepszym kandydatem na prezydenta Szczecina, który daje gwarancje, że miasto będzie rozwijało się wspaniale i będzie dumą dla wszystkich.

Lubnauer przekonywała, że "Szczecin musi mieć nowy impuls, nową energię i ludzi, którzy można nawet powiedzieć są bezczelnie odważni, jak Sławomir Nitras, ludzi, którzy potrafią ściągnąć tu inwestorów, postawić na prawdziwe inwestycje, a nie rdzewiejącą od 15 miesięcy stępkę". Jej zdaniem, miasto potrzebuje innej drogi rozwoju. 

Nowacka powiedziała z kolei, że Szczecin w ciągu kilku lat bardzo dobrze się rozwinął. Więc jak to jest? Miasto potrzebuje nowego impulsu i inwestycji, czy się rozwija?

Nitras wygłosił z kolei swoją teorię, że brak infrastruktury społecznej uderza przede wszystkim w kobiety, ponieważ - jak zauważył - to na nich w znacznie większym stopniu niż na mężczyzn spada obowiązek poradzenia sobie w sytuacji, kiedy tej infrastruktury brakuje.

Kandydat na prezydenta Szczecina zapowiedział, że jako prezydent będzie dofinansowywał in vitro. Jak mówił, każdego roku nie mniej niż 300 tys. zł z budżetu miasta będzie przeznaczane na dofinansowanie zabiegów. Zapowiedział także, że "wprowadzi do szkół programy zdrowotne, w tym edukację seksualną, połączoną z edukacją antyprzemocową oraz rzetelną wiedzą na temat antykoncepcji i nowoczesnej medycyny.

Nitras chce także, aby w mieście powstała poradnia, w której kobiety znajdą pomoc medyczną oraz okołomedyczną w szerokim zakresie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Afera wyborcza w Olsztynie: z komisji wyborczej zginęło 399 kart do głosowania!

/ Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

W obwodowej komisji wyborczej przy ul. Warszawskiej w Olsztynie zginęło 399 kart do głosowania. "Czy zostały one użyte w wyborach, okaże się po podliczeniu wyników we wszystkich obwodowych komisjach w mieście" - powiedział dyrektor delegatury KBW w Olsztynie Piotr Sarnacki.

Jak poinformował dyrektor olsztyńskiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego Piotr Sarnacki, obwodowa komisja wyborcza w Olsztynie, która pracowała w siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przy ul. Warszawskiej, stwierdziła brak 399 kart do głosowania. O sprawie jest już powiadomiona policja, która prowadzi w tej sprawie czynności wyjaśniające oraz komisarz wyborczy. Karty były ostemplowane.

"Na razie trudno stwierdzić, czy karty, których nie ma, zostały użyte w głosowaniu. To się okaże, gdy wszystkie obwodowe komisje w Olsztynie podliczą wyniki. Wtedy będzie można stwierdzić, czy liczba kart wydanych do głosowania i kart wyjętych z urn jest taka sama, czy nie"

- wyjaśnił Sarnacki.

Sarnacki przyznał, że zakładane są dwa scenariusze zdarzenia: że ktoś karty wyniósł z lokalu i ich nie użył, jak i taki, że karty zostały wyniesione i użyte w wyborach. W przypadku tego drugiego scenariusza, prawdopodobnie dojdzie do protestu wyborczego i wówczas sąd zdecyduje, czy miało to wpływ na wynik wyborów, czy nie.

Sarnacki powiedział, że z dotychczasowych ustaleń wynika, iż około godz. 17 przewodnicząca komisji przy ul. Warszawskiej stwierdziła, że "kupka z kartami do głosowania jest jakaś dziwnie mniejsza". Komisja kilka razy przeliczała karty i szukała brakujących, jednak ich nie odnaleziono. W ocenie Sarnackiego brak tylu kart nie może być pomyłką przy ich przeliczaniu. "Czasem dochodzi do sklejenia się dwóch czy trzech kart, ale nie aż tylu" - wyjaśnił dyrektor Krajowego Biura Wyborczego w Olsztynie.

Założono, że karty z komisji wyborczej zostały wyniesione od rana do godz. 17. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl